reklama

Mamy z Irlandii!!

Anineczko-tak, tak chca do Uni:baffled: siostra J mieszka w Wiedniu i z tego co mowila, austria i niemcy niechca sie zgodzic na ich przyjecie, na szczescie;-)
kamcia- Ty to tak zawsze wpadasz i wypadasz:-D:-D Tobie rowniez milego wieczorku ;-)
 
reklama
dziekuje wam wszystkim za kondolencje, rzeczywiscie sa takie miejsca( Aania- dzieki za potwierdzenie). Pogrzeb bedzie po swietach wiec problem z biletami rozwiazal sie sam. Jestem wypompowana a glowa to mi eksploduje:-(
 
Hejka

Ale pogoda, nic mi się nie chce.
Młoda dzisiaj dobrze w nocy spała, a ząbek nadal się nie przebił, widać już go, czuć ale jeszcze nie wylazł.

Tichonek wózio bardzo fajny
Asienka_r no mogłaby poprawić się Wam pogoda. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witam
Padam na mordkę-dosłownie:-(
Wiesieńko-bardzo mi przykro z powodu Waszej straty:-(A ,że tak spytam-dlaczego dopiero po Świętach ten pogrzeb???
Tichonek-ale Ci dobrze z tym towarzystwem Margarittowej Rodzinki-no zazdraszczam okrutnie;-):-Dbardzo dobrze,ze podołaliscie wszystkim planom:)
Kasiuleczko-zdrówka i szybkiego zidentyfikowania problemu u Olivki
Marta-dzięki za wizytkę wczoraj:)
Aaniu-dawaj fotkę-no co się nie ma czym chwalic???Mam nadzieje,że Lence zabki szybko"odpuszczą"
Gliwa-Twojej tez jakoś nie zauwazyłam;)))
AsieńkoM-jak Zuzia?
AsieńkoR-jak tam przygotowania przedświąteczne?
Marcysiu-żyję,żyję...tylko czasu wciąż mi brak:(((
Anineczko-normalnie pekam z zazdrości,że Wy już jedziecie-ja też chcę...wszystko pokupowane i zaplanowane?
Madbebe-jak Wikusia?A kiedy Wy własciwie zmieniacie lokum?zaraz po Świętach,czy luzik?
Barmanka-dobrze,ze sami zechcieli przyspieszyć wizyte,ale nie zaniepokoiło Cie to?Ja pewnie bym stresa załapała,ze cosik nie tak(tfu,tfu)a co do tego miesiąca na przeprowadzkę-klucze dostalismy z dwutygodniowym poślizgiem-z dokładniej zamiast miesiac przed to 10dni przed:baffled:i tak jakoś zleciały te dni,że koniec końców w 3ostatnie dni(pomijając pomoc Anineczkowego M tydzień wczesniej)przewozilismy na łeb na szyję-a teraz jedna wielka graciarnia
No i właśnie tak-dom zawalony po sufit,bajzel od góry do dołu,pomaleńku staram się ogarniać,ale od wczoraj znowu pomagam ex szefom i tego czasu nie zawiele...a tu Świeta za pasem-cud jesli w jakimś ładzie je spędzimy:zawstydzona/y:nie mówiąc o jakichkolwiek przygotowaniach...echhhh
 
Lubiczanka jeśli chodzi Ci o wysypke to już nie ma, ale nie wiadomo co było jej powodem. A jutro wreszcie na szczepienie, ostatnie. Wszystkie dotychczasowe szczepienia miała w terminie a to ostatnie się tak przeciągnęło.
Powodzenia w uporządkowywaniu chatki.
 
Lubiczanko jestes...:-)tesknilam:rolleyes:....uzadzicie sie po malu...
Ja ze swietami jestem daleko w polu:baffled::sorry2:..jakos nie chce mi sie nic szykowac..
Zreszta w niedziele po poludniu nas nie ma,w poniedzialek tez...na niedziele tylko jakis szybko obiad wyczaruje;-)
Aniu jak Lenka?dala Ci dzis pospac?
Tichonku super wozio:)
Mam przy silver crossie,podobna butke,a ta dodatkowa "siatka",ktora ma chroni przed sloncem -niby-to mnie tak wkurzala ze szok.raczej Szymka nie mnie:)mam nadzieje ze Mattikowi sie spodoba...

Spalam dzis z Szymkiem na singlu:baffled:...od 20:30 do 1 w nocy spal normalnie,a potem katastrofa..
Ma taki kaszel okropny ze szok,do tego katar lekki..goraczki brak.
Wcale sie nie wyspalam:no:ciagle mnie kopal,przekrecal sie, kaslal,ogolnie niespokojny byl.
Dzis od rana jakis nerwowy,chyba wkurza go ten kaszel:-(
 
hejka
Ewelcia zdrowka dla Szyma
Lubiczanko ty szybka babka jestes i na pewno ze wszystkim sie wyrobisz:tak:

Oliva wczoraj w dzien dobrze sie czula goraczki juz nie bylo nawet wyszlysmy na 45minut na dwor, a o 20 znowu goraczka ja dopadla dostala syrop, w nocy przebudzila sie rozpalona znowu syrop a teraz jest oki biega i sie bawi - tyle ze katar doszedl:wściekła/y:ehhhh chyba swieta bedá chorobowe:baffled:
 
reklama
Bry
Ale pustki na forum, z jednej strony to dobrze, bo nie mam za dużo nadrabiania:-p:cool2:. Dzisiaj chłodno, ale jak na razie nic nie pada:-p
Lubiczanko jakoś ogarniamy, już prawie posprzątane, ciasta w wielki piątek będziemy piec, w drugi dzień świąt mamy imprezkę, bo moja siostra chrzci swoją najmłodszą córcię i ot tak dni lecą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry