reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Asienka M, jak się pogoda poprawi to i humorek wróci.. Bo jak tu się cieszyć jak zimno jak cholera, i jeszcze deszcz z gradem dziś padał :szok:

Asienka R, no i co Ty mnie pogodą w Pl szczujesz cooo? :sorry2::-p A no jak za gościa idziesz to tak na spokojnie, na luzaka :tak:

Katrina, zdrówka. Ja też ostatnio syropek popijam bo coś mnie febra trzęsie a nie chce na ten ostatni miesiąc się rozłożyć:baffled:


Na kolacje mam frytki - chce któraś? :))))
 
Barmanka - no u nas na syropku niestety sie nie skończyło, mała przywlekła z przedszkola jakiegoś wirusa i najpierw ja rozłożyło, a juz następnego dnia mnie. Co prawda temperaturę miałam na szczęście niższą niz młoda, ale za to full innych objawów.
Najgorszy jest kaszel, tak mnie od niego bolą mięśnie brzucha - zmobilizowało mnie to, do wyprania ciuszków malucha do szpitala. Przygotuje i niech sobie spokojnie czekają...
 
Ja mialam masakryczna noc -Asia spala praktycznie na rekach- wiec dzis zaraz kapiel i do wyrka,
lubiczanko - troche to wszystko skomplikowane i dlatego dopiero po swietach, a w czwartek i piatek nie pochowa zaden ksiadz
barmanko- ja poprosze, uwielbiam frytki:-)
 
Gliwa-a no własnie fotkę fryzurki bym chciała zobaczyć-no o to chodziło;))))
Tichonek-co za farsz z parówkami???że co ,że jak???
Wiesieńko-ahaaaaa.współczuję nocki-i oby ta była znacznie lepsza
Barmanko-no ja własnie też nie znoszę tak na wariata-a w jeden dzień-nie ma bata-w życiu byśmy nie dali rady:/a co Ty mnie tu frytami szczujesz?ja kończę pożerać chipsy(grzesznica!!!!)
Buziaki Wam na dobranoc:*
 
reklama
Asienka, Ty mi się tu Anineczka nie wymiguj :-p

Katrina, mnie też potworny ból pleców "zmobilizował" do wyprania dziecięcych ciuszków :dry: A wiem niestety jak może brzuch boleć (mięśnie brzucha) od kaszlu, początki ciązy dały mi się we znaki niestety, podobna syt jak u ciebie, dziecko z przedszkola przynosiło zarazki a mój organizm jak gąbka - wszystko chłonął :-(

Wiesienka, Asia znowu chora jest? Bez sensu z tymi kościelnymi zasadami, że w okresie przed Wielkanocą nie chcą przeprowadzać pogrzebów... Ale powiem Ci że nie pierwszy raz słyszę taką "historię" :baffled:

Asienka M, hihi też czasami mam takie dni że z kuchni bym nie wychodziła :tak:

Lubiczanka, a bo wiesz ja staram się jeść "na zaś" :-D bo jak później przyjdzie karmienie cycolem to mogę zapomnieć o takich rarytaskach :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry