reklama

Marcowe mamy 2016

Dawno nie pisałam bo moj byl tydz na szkoleniu i sama musialam ogarnac wszystko, ale za to pranie i prasowanie mam juz z glowy. Wczoraj wrocil z autem na lawecie... dzis bylismy szukac cos do kupienia. Naszego nie oplaca sie naprawiac... choc ma ttlko jeden bok i caly prZod rozwalony ale silnik tez cos nie pali... takie to atrakcje na weekend..wazne ze jemu nic sie nie stalo i wypadek nie z jego winy. Ciezarowy zepchal go z jego pasa. Mi tez brzuch jak pochodze albo za duzo sie narobie to boli i napiety ale nie biore zadnych tabl. To sie wyzalilam.
 
reklama
Alia piekny kocur! Lubie takie duze. Moja ciocia miala kiedys takiego mega wypasionego,po prostu ogromny byl,ale on tez byl wykastrowany i ponoc przez to tez tyją koty. A ja to zawsze mialam kotki takie male delikatne :p. lilith dla świetego spokoju bym na Twoim miejscu pojechala,bo tez cos zwlekasz. Ja wiem,ze szpital to nie Spa i teraz dwa razy bym sie zastanowila zanim bym pojechala.ale nie zaluje tak czy siak,ze wtedy w nocy nie czekalam. Kto wie jak to sie moglo bez lekow skonczyc.
 
Ja nie lubię kotów... Słodkie są ale ja bym do domu nie wziela za nic...
Mam tak samo. koty to zbyt duzi indywidualiści. Wredne czasem do granic możliwości.

My dopiero wróciliśmy do domu. Odebrałam niemal siłą co moje hi hi. Męża od razu z pociągu zabraliśmy.
Kate współczuję wypadku. Mam nadzieję że szybko znajdziecie auto. Mój mąż kupuję auto od lipca. Nie mam do niego już siły. Dobrze że mamy drugie auto.

Dziewczyny nie wygłupiajcie się z tymi skurczami. Zaciskamy nogi jeszcze conajmniej miesiąc.
 
U mnie leniwa sobota :p mezu gra na ps a ja sobie szukam roznych rzeczy dla dzidzi. Zamowilam sliczny kocyk, taki miodowy kolor. A jeden Minky tez mam upatrzony plus jeszcze becik ale jeszcze nie zamawialam bo sie nie moge zdwcydowac jaki kolor ;) Mialam kilka zaplanowanych rzeczy do zrobienia ale stwierdzilam, ze zostawie sobie na 'od poniedzialku' bo moj bedzie szedl do pracy to co ja biedna bede robic :P Dzis tylko sobie spielam zaslonki i powiesilam serduszka. Mialy byc u Aleksa w pokoju ale za duzo tam tego oswietlenia by mial :D
 

Załączniki

  • 1452976917744.jpg
    1452976917744.jpg
    73 KB · Wyświetleń: 77
A kotki i pieski fajne sa, slodziutkie ale nie u mnie w mieszkaniu :D a na zewnatrz nie mam serca trzymac :p Kiedys panicznie balam sie psow, uciekalam przed jednym ale dopadl mnie i wbil mi pazura w plecy nad posladkiem. Wredna bestia :D Pozatym za duzo roboty z nimi jak w mieszkaniu maja mieszkac. Jak bym mialam dom z ogrodem to moge sie zastanowic ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry