reklama

Marcowe mamy 2016

Elisse ostatnio w Poznaniu na Polnej i bylo ok. Teraz u siebie i sie obawiam tej opieki tutaj :/. Noo faktycznue Fanti. Obys nie rozbestwila tego swojego meza ;).
 
reklama
Też bym mojego rozbestwiła, ale on niestety nigdy nie ma czasu przecież w pracy zjeść... Kiedyś mu robiłam to przywoził spowrotem. I je pierwszy raz zazwyczaj jak wróci koło 18:/ no chyba, że wyjątkowo coś z dowozem zamówią
 
Ja mojemu robiłam jakiś czas temu, i zawsze coś dobrego dorzucałam(słodkie lub owoc), ale przeszło mi po czasie bo zaczął z powrotem przywozić. Teraz zawsze rano zje śniadanie, a jak nie to sobie coś kupi w drodze.
 
Mój już dziś właśnie fugi w kuchni położył :D pomogłam mu na tyle, że przyniosłam mopa i wiadro bo nie pozwolił mi myć ani na kolanach ani mopem, więc sam zapieprzał a ja patrzyłam :P
 
reklama
Mój mąż pracuje w systemie 12 godzinnym 12/24 i 48 po nocy. Ale co 5 miesiąc mają tzw skoczka czyli jeden wypada z grafiku i albo zastępuje kogoś kto bierze urlop zwolnienie itd a jak nie to od 7-15.
Teraz on ma te zmiany codzienne. Znając go wiem że nic by nie jadł do powrotu do domu. Nic nie kupi bo czasu jak zwykle mu szkoda i tak cały dzień byłby na kawie.
Dlatego wolę mu zrobić. Dla jego zdrowia. Tak mniej więcej od 2001 już mu nie robiłam chyba że razem rano jechaliśmy do pracy to szykowałam mu co ma wziąć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry