reklama

Marcowe mamy 2016

Też bym już zaczęła kupować Ale mój mnie cały czas stopuje ze za wczas... nie ma tego gdzie dawać itp itd :p zebym najpierw poczytala na necie co trzeba kupić i z listą chodziła Ale jest tyle ładnych sukieneczek dresikow <3
 
reklama
A ja tez sie witam :)
Ja zdarzylam na zakupy zajechac z corka,i tyle :-) Mam lenia,ale zupke zrobie a na drugie corka pierogi a ja jarzynki na parze bo pierogow nie lubie... Sprzatac bede w poniedzialek,wole jak mi sie nikt nie kreci po domu :-)
Co do bóli to czesto boli,kluje mnie w pachwinach wlasnie,czesto brzuch mi twardnieje ale doktorka powiedziala ze jak do 10 razy na dzien to jest to norma,jakby bylo wiecej to na IP tak samo jakbym zas plamila to tez jechac.Na razie szyjka dluga,zamknieta :-)
A maz sie musi przyzwyczaic do mysli ze bedzie druga corka,bo chcial syna :-) Ale cieszy sie ze wszystko ok :-) Najwazniejsze ze kosc nosowa jest i prawidlowa wiec takie zle mysli przeszly :-)

Powiedzcie mi zastanawialyscie sie nad chrzestnymi ?Rodzina,przyjaciele ? Bo do starszej corki mam mojego brata z zona,a teraz tak myslalam zeby przyjaciolke wziasc z mezem,bo tez jest w ciazy(1 msc wyzej) z synkiem a bardzo chcieli corke i myslalam zeby po prostu mieli radosc z takiej "przyszywanej" córki :-)
 
juana trzymaj się kochana pozdrowienia dla mamy:-)
volka no mogli cię czymś zarazić albo i nie koniecznie napij się tej wody to się może dowiesz:-)
ja mam już troszkę ciuszków od mam bo obie wpadły w wir kupowania na razie je przystopowałam bo koleżanka ma też coś dla mnie więc poczekam aż ona przyjedzie i wtedy wszystko posegreguję i zapiszę:-)
ja staram się nagrać mojego brzdąca jak kopie ale jest uparty jak daję rękę na brzuch to kopie a jak nie trzymam ręki to przestaje kopać łobuz jeden:-D
mi się nie chce dziś nic robić więc sprzątanie odkładam na poniedziałek:-)
na obiad mam pomidorową i ruskie więc nawet dziś nic nie gotuję:-p
 
Ja się załapałam na prazone u babci :D
CienwielkiejGory u mnie na chrzestna właściwie sama mianowala się siostra mojego :p bo uznała ze najpierw rodzeństwo na pierwszeństwo (aczkolwiek jak dla mnie to jest jeszcze kwestia dyskusyjna) i miał być mój brat Ale on też stoi pod znakiem zapytania... więc jak na razie Ja już sama nie wiem
 
Nic mi juz nie jest chyba,bo apetyt mam i juz zjadlam paluszli i kisiel :p. Wiec chyba to jednak ciążowe zyganko :p. Ciekawe czy to po tych witaminach moze byc. Troche by byla lipa,bo kosztowaly 50 zl :/
 
Czesc laski :)
Volka bidulko byc moze to po witaminach bo kiedys czytalam o tym. Ale najwazniejsze ze juz masz apetyt :P
Taki dzis ponury dzien blee jeszczr nie wstalismy, bylam tylko siku i dalej przy schylaniu sie lub siadaniu boli troche nad tylkiem i idzie ten bol w dol..
Wlasnie a propo chrzestnych mialam sie Was doradzic :D chrzestna to na pewno moja siostra (2 lata mlodsza niz ja), bo druga za mloda jeszcze, ma 13 lat :D a chrzestny to.. i tu nastepuje problem ! Ja nie mam braci, moj R ma jednego brata, ktory jest w Ameryce od 9 lat i do Polski nigdy nie wroci nawet w odwiedziny :) Myslelismy, zeby wziac go na chrzestnego bo to w sumie jedyny facet z rodziny taki najblizszy no ale boje sie, ze swoje dziecko skrzywdze bo zawsze bedzie mialo 'jedna chrzestna'.
Ewentualnie mozemy wziac meza siostry mojego, ktorzy tez sa w Ameryce ale oni jeszcze czasem tu przyjada (moze co jakies 5-10lat). Druga opcja to chlopak mojej siostry ale nie chcemy go brac z tego wzgledu, ze jak jednak im nie wyjdzie razem (tfu tfu) to bedzie chrzestny spoza rodzinki.
No i taki mamy dylemat wlasnie :)
 
Aliaolio współczuje :(

Manka ja miałam ostatnio taki ból ani chodzić ani leżeć, a po ruszczyć się nawet nie umilknął. Całą noc się męczyłam i w dzień trochę też, ale przeszło samo od siebie, więc chyba dzidzi na jakiś nerw mi naciskało i stąd ten ból.

Volka ja biorę te witaminy co pisałaś, ale żadnych skutków typu wymioty nie miałam, ale każdy organizm inny.

Widzę, że piszecie o tym jak się poznałyście ze swoimi wybrankami :) Ja mojego męża poznałam na PKP - studiowaliśmy w Opolu i na weekend do domu wracaliśmy tym samym pociągiem, potem okazało się że na tym samym wydziale studiujemy, ale inne roczniki i się zaczęła nasza historia, która trwa od 6 lat :) Ale obydwoje się śmiejemy, że jednak nasza miłość jest BANKOWA :) Kiedyś tam jak jeszcze się nie znaliśmy założyliśmy sobie konta w banku, każde z nas w innym i dostaliśmy karty do bankomatu z pinem przydzielonym przez bank (jak to każdy dostaje) i z czasem naszej znajomości okazało się, że banki nadały nam ten sam pin :-D Jak komuś o tym opowiadamy to wszyscy mówią, ze to wielkie szczęście, że z pośród kombinacji 4 cyfr akurat te same dostaliśmy :-D

Wczoraj zrobiliśmy przemeblowanie w sypiali i jest sporo miejsca dla dzidziusia na łóżeczko i stolik z przewijakiem :D Teraz mąż dorobi mi półki w szafie i trochę ją przeorganizuje i mogę zacząć kupować rzeczy dla dzidziusia. Też puki co niewiele mam, bo czekam aż od cioci coś dostanę i będę miała miejsce gdzie to chować :)

A co do rodziców chrzestnych to u nas już wiadomo, że będzie brat mojego męża i żona mojego brata :) Z racji tego, że ja i mąż mamy po jednym bracie, a jego brat na razie kawaler, a mój ma żonę, z którą bardzo dobrze się dogadujemy i będzie dobrą matką chrzestną. Mój brat był świadkiem na naszym ślubie, więc już też uczestniczył w ważnym dla nas wydarzeniu :)
 
reklama
Dla mnie wybieranie chrzesnych to jest najgorsze rzecz :D nie chce żeby nikt był poszkodowany albo sie obraził czy cos :( mój brat nie ma bierzmowania bo uznał w gimnazjum ze nie ma takiej ,duchowej' potrzeby a teraz żeby zrobił to musi 3msc wcześniej iść do księdza bo sie pytaliśmy. Też myślałam nad swoją przyjaciółką i nad przyjacielem mojego Ale zaś jest problem z jego siostra... :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry