reklama

Marcóweczki 2011

Pestusia- gratuluje bycia już na "własnych śmiaciach";-)

Harsharani- propozycja z fotki Ikea rewelacja- w takim pokoju na pewno będziesz miala w koncu jasno:) Co do kopania to narazie im pogoda dopisuje a poza tym dla nich jest to kwestia kilku dni- wykopać te głupie 200m.rur!!!!!!!

Malinka- ja to na później mam buty wsuwane trekingowe które jak dobrze upcham sznurówki po bokach to dobrze się wsuwają. Botki do kostek, saszki wsuwane i gumiaki na wielka chlapę w zebrę. Nic więcej nie kupuje- strasznie mi szkoda kasy wydawać choćby np.na nowy płaszcz bo mam w szafie schowane 3 płaszcze i ok4 kurtki w które teraz się nie mieszczę bo wszystko miałam zawsze dopasowane....:tak::tak:. Ja podwozie depiluje dużo na wyczucie a poprawki robię przed lustrem :-D:-D:-D

Ewi- widzę ze u Ciebie z eMkiem to tak jak u mnie. Tylko zakupy oki- szybkie i sprawne ale np.prośba żeby coś zrobi muszą zawsze nabrać mocy urzędowej:):-)
Po karpatkę to chyba już nie am co iść- była kurcze wyliczona na kawałki na głowy:-p.


Koszty wykopania studni wyliczyliśmy na wartosc 2,5 tys.i miały to pokryć pieniądze wycofane właśnie z wodociągów. Nie stac nas na to i na to!!! Do konca miesiaca mi zostało 500zł w portfelu- w sumie na samo jedzenie i paliwo- na styk!! poza tym nie od razu mielibyśmy wodę ze studni bo musiała by się napełnić i ostać!! Do tego trzeba by ja było przebadać w sanepidzie+ 400zl.kolejne! I na życie nic nam nie zostanie!!!

Koncia- ciesze się z Waszej udanej wizyty u gina :) i zycze miłego czytania ksiazek:)

Majunia- witam w naszych szeregach:)

Papcia- no i coś Ty z ta noga narobiła??? :baffled: Strasznie Ci współczuje-ale masz racje- jechać to tylko na IP bo gdzie indziej Cie będą zlewać a tam będą konkrety. A rentgena to im chyba nawet Ci nie wolno zrobić!!! Aż mnie wszystko zabolało!!! Oj Kochana ale ja to widze ze chyba nie tylko ja mam ostatnio jakiegoś pecha!!!

Clifordzik- niech moc będzie z Toba:-D:-D:-D


to ja idę do mamy na herbatkę.....bo mnie nosi jak teraz siedzę... jestem nakręcona jak szwajcarski zegarek:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny jak dla mnie to za szybko te watki leca... nie nadazam...zwolnijcie:)) Tylko wyszlam na zakupy a tu juz kilka stron do poczytania, a dzie tu posprzatac czy zrobic obiad. M mnie zabije... ale na szczescie chwilowo jest internet:)) Byle do konca miesiaca... i juz sie soboty nie moge doczekac...lece do Polski:)) a we wtorek usg 3d i zobacze niunie znowu:))
doveinred ostatnio pomieszkuje na Easter Road... nie zazdroszcze sytuacji z myszami, na naszym pierwszym mieszkaniu tutaj tez te cholerstwa byly;/ Tutaj poki co nie widzialam... ale mieszkamy tu dopiero od czwartku wiec byc moze ejszcze na nie nie natrafilam... chociaz nie wydaje mi sie zeby byly w nowym budownictwie... jak rozmawiam ze znajomymi to Ci co mieszkaja w nowych blokach to nie maja... gorzej te cholerne zimne stare kamienice;/
 
Papciu, ja wiem, ze to nie dziala, ale pociesze sie, ze gdy bylam w 36 tyg ciazy z Olafem upadlam w lazience i prawie zlamalam sobie nadgarstek (prawda taka, ze bylam jak slon i nie chcac uderzyc brzuchem o podloge oparlam sie na lapsku)..Skonczylo sie na baaaardzo paskudnym bolu, spuchnieciu i zwichnieciu...
No, ale oni zrobili mi rentgen, zakladajac taki specjalny fartuch..no i z tego co pogadalam z nimi, bylo to konieczne... Ale generalnie z badan wynika, ze naswietlenie nawet powyzej 10r nie powoduje zmian w dziecku, podczas gdy w ciagu rentgena jest sie wystawionym na 5... A z tego wszystkiego do dziecka trafia 0.1r...(to bylo 3 lata temu ponad...).
Zalezy tez czy rentgen jest nowy i czy zrobia Ci jedno czy wiecej zdjec...


Milutku, 200 metrow? Oni sobie normalnie jaja robia...
a zdjecie fajne, tylko kasy i miejsca brak... ;)

Malina, zaraz sprawdze te meble :)

NO i sprawdzilam...i sa sliczne... tylko, ze tyle ile potrzebuje mebli do tego pokoju (czyli 2 regaly na ksiazki, stolik kawowy, stolik mniejszy, szafka tv i regal na 'cudenka' k) bedzie mnie kosztowal z tej serii ponad 7 stow... Kurna....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Papciaaaa- bidulko nasza, uważaj na siebie i daj znać jak już wrócisz z IP. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze:)

Milu - ale masz przeboje z tymi urzędnikami...echh ale powiem Ci tak: dopóki nie będzie decyzji na piśmie to decyzji nie ma. Wiem co mówię, sama pracuję w urzędzie (ale ja nie z tych wrednych urzędasów;)). Poza tym słów można się wyprzeć w każdej chwili. Co do ostatnich pieniążków na koncie bankowym...chyba wiem o czym mówisz...ta przeprowadzka nas trochę kosztowała niestety.

Ja dziś niestety musiałam się już zdenerwować. Jak widać pracodawca potrafi wnerwić też na odległość;/ wrrr.... wdech - wydech.. oddycham spokojnie...
 
masala- no ja mieszkam wlasnie w takiej kamienicy choc przez 3 lata byl spokoj, teraz zaczely. Mieszkam niedaleko Ciebie bo na leith walk przy deli polnia. Wiec jak by co to zapraszam na kawke :)
 
Eeee, szkoda ze nie ma żadnej kolezanki z Glasgow :( Moze w szkole rodzenia poznam jakas mamusie, ktora bedzie chciala chodzic na basen :)

My wlasnie sie najedlismy. Zjedlismy paelle i zagryzlismy tortem co nam zostal z wczoraj :) mamy jeszcze herbatke zielona :) Tatus dziecka robil, bo jutro nas zostawia na tydzien, wiec niech sie nie opierdziela i nam usluguje, hi :)

Leze i umieram tak mnie plecy bola. Dzis w pracy caly czas na nogach, potem cos do zalatwienia na miescie mielismy, wiec troche pochodzilismy. Az mnie raminoa bola...
Pojezdzilismy wozkiem dzidziola no i w sumie zdecydowalismy :)
W weekend pojade kupie ubranka do szpitala dla malego, sobie jakies koszule coby nadawaly sie i do szpitala w razie cos, kapcie jakies kupie do torby. Moze jeszcze cos mi sie spodoba.

Dzis mi kolezanka opowiadala jak jej synek rano w lozku rozpial pieluche, a ze rano zawsze kupe robi to wysmarowal posciel, buzie, rece i ja. Taka ja dziecko obudzilo. Tej kupy to i sie nazarl. Masakra. Zaraz powiem M. ze te panele musimy koniecznie zrobic, bo jak Wiktor kiedys nam te jasne wykladziny zapaskudzi to bedzie.
 
jest i kolejna marcóweczka termin mam na 31.03.2011 i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. jestem tutaj nowa więc chetnie posłucham o poradach od starszych kolezanek:) A wszystkim życzę pięknych dni i szybkiego rozwiązania:)
 
Witam nowe marcjanki :blink:

Znalazłam coś takiego, co o tym sądzicie?


MASAZ KROCZA
( powinno sie wykonywac przed porodem w domu, w celu unikniecia nacinania lub rozerwania )

1. Olejek – kazdy naturalny olej roslinny taki jak z awokado, oliwek, kokosa, slonecznikowy itp.
2. Im wczesniej sie zacznie, tym lepszy wynik
3. Zaczac nalezy delikatnym wcieraniem niewielkiej ilosci olejku na kroczu i wewnetrzynch wargach sromowych
a) wcierac nalezy malymi ruchami okreznymi, aby wzmocnic cyrkulacje i percepcje w tym rejonie; olejek przed masazem troche podgrzac
b) gdy olejek zostanie wchloniety przez skore, nalezy wprowadzic czubek palca do waginy i lekko rozciagac ku dole i na zewnatrz, az poczujesz lekkie szczypanie. Utrzymaj rozciagniecie do momentu, az szczypanie minie. Zaczelas wlasnie podnosic prog swojej wytrzymalosci.
c) Masuj tak kilka dni nim zaczniesz stosowac rozciagniecie na dwa palce. Ta technika masazu dojdziesz powoli do rozciagniecia na 4 palce.
d) Gdy mozesz do waginy wprowadzic 4 palce, moze sie krocze dopasowac juz do 2/3 wielkosci glowki dziecka

4. Aby utrzmac krocze nienaruszone podczas porodu, najwazniejsza sa cierpliwosc, ochrona krocza (to jest uchwyt krocza jaki stosuje polozna gdy wychodzi glowka dziecka) i kontrolowane, wolne parcie.
5. Dobre odzywianie, odpowiednia ilosc wypitej wody, witamina C i E pomagaja polepszyc cyrkulacje i napiecie skory
6. Cwiczenia Kegla (100 x)- 4-5 razy w ciagu dnia sa bardzo wazne dla elastycznosci miesni
7. Masaz krocza powinnien byc wykonywany czesto i regularnie w ostatnich okresie ciazy (4-5x w tygodniu, na 3-4 tygodnie przed porodem), aby osiagnac najlepszy rezultat.
8. UWAGA! Blizny po wczesniejszym nacieciu lub rozerwaniu odpowiednio obserwowac. Nie beda sie one rozciagac, ale za to otoczenie moze zostac zmiekczone i uelastycznione dzieki masazowi.
9. Mozna zatrudnic partnera do masazu :)
 
jeny koncia... powiem Ci szczerze,ze ja bym jednak tego nie robila,poniewaz.. generalnie mam taka zasade,ze z tamtymi okolicami trzeba uwazac. Duzo choruje (nerki itd) i generalnie czasami nawet po seksiku czuje,ze cos nie tak,a to przeciez naturalna 'ingerencja'
I ten opis troche pocieszny...
Nie mowie jednak,ze ...to nie dziala....bo wydaje sie logiczne nawet :)
 
reklama
Opis pocieszny, bo to jakaś dziewczyna z niemieckiego tłumaczyła, więc może troszkę języka zapomniała ;) ale najdokładniejszy jaki znalazłam, a jest wiele na ten temat w internecie :D
Ja bym bardzo chciała uniknąć rozerwania krocza, więc szukam ćwiczeń,itp. A to mi się podoba, bo pokaże M i powiem, że to niezbędne i mnie będzie masował :P mrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry