reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Ja oglądałam takie filmy jeszcze przed ciążą. Teraz trochę się boję, bo taki widok mnie stresuje. Zaczął mnie brzuch boleć ze stresu i strachu jak go włączyłam. Staram się nie myśleć o porodzie, choć wiem, że muszę to przejść. Trochę inaczej na poród spojrzałam. Kiedyś tylko myślałam o bólu, teraz coraz częściej myślę o dziecku, by mu nic się nie stało i urodziło się zdrowe.
Muszę mojemu męzowi ten filmik póśćić bo jeszcze nie oglądał. Niech wie na jakie widoki będzie narażony w razie czego:tak:

Kubuś coś upodobał sobie dzisiaj moje żebra. Narazie nie boli, ale dziwne i nieprzyjemne to uczucie. Wogóle nie lubię jak mi po moich wnętrznościach kopie. Wolę jak po brzuszku;-) W święta chyba się kopyrtnął głową w dół, aż się wtedy wystraszyłam.

Ja tego filmiku nie ogladałam, Jakoś mnie odrzuciło nie wiem czemu. M bardzo chciał zobaczyć ale jak zobaczył początek to wyłączyl hehe Ja już porody widziałam I cc i sn i coś tam w pamięci mam.
U mnie w święta moj Kruszynek chyba też fiknął głową w dół. Teraz tak dziwnie mam wrażenie ze kopie mnie tak że az piersi sie ruszaja hehehe:-D:-D

moje kolażanka rodziła 20.12, wody odeszły jej w domu,pojechała do szpitala i za godzinkę mała była na swiecie :)
JA TEŻ TAK CHCE!!!!!!:-):-):-D:-D

ja filmów z porodu nie oglądam, idę na żywioł:-)

najbardziej obawiam się się, że mi wody płodowe odejdą w jakimś publicznym miejscu
no i jeszcze nacięcia krocza;-)


w ogóle to samego bólu się nie boję, tylko przeraza mnie myśl o wszystkim, co będzie ze mnie wyciekać - właściwie to bardziej jakieś zażenowanie niż strach:dry:

no i potem jeszcze to gojenie się krocza, szwy,które ciagną

aaaa...lepiej nie gadać - jakas durna jestem:dry:
Wczoraj byliśmy z M w kinie (swoja droga polecam film Avatar!! niesamowite efekty!!;-)) i jak szłam do wc to sobie myślałam co bedzie jak mi w takim miejscu odejda wody płodowe hehe kurcze mam nadzieje ze to jednak wydarzy sie u mnie w domku a najwyzej u moich rodziców. Kurde boje sie no:zawstydzona/y::-(

Coś dawno nie odzywały się Koza i Agus - wiecie co z nimi?

Myślałam o nich dzisiaj. Aguś zawsze pierwsza rano była na BB. Ciekawe. Mam nadzieje ze to tylko poświąteczne sprzątanie itd.
 
Ja tak 2 tygodnie przed terminem porodu nie zamierzam się nigdzie ruszać bo będe miała cykora że gdzieś w drodze się zacznie...:-) w lutym mam wesele siostry ciotecznej, jakieś 150 km od Wawy ale zdecydowałam z mężem że nie pojedziemy, bo nigdy nic nie wiadomo:szok:
 
Jejciuu!!! czemu on jest taki rozdarty!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: caly dzien sie drze!! matko swieta nie wytrzymam tego!! co za wredne dziecko kurka!!!! spac nie , bawic sie tez nie to co do cholery!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
ja chyba za bardzo nerwowa jestem na dzieci....a ten to juz przechodzi ludzkie pojecie!!! nie widziaolam takiego niegrzecznego dziecka jeszcze...i ja sie przy nim wkurzam ze masakra :wściekła/y:
 
hello hello, powracam i ja do naszego świata po wiatecznej nieobecnosci, objedzona, znowu cięższa..i zmeczona;/ jezdzenie kolejkami miejskimi i autobusami w swieta to masakra jest...w kwietnu na wielkanoc na szczescie juz bede miala swoje wymarzone autko:tak:

A co u nas na forumn...

Tak smutno mi sie zrobilo kiedy przeczytałam Twój post Maborka..nie wiadomo co powiedziec w takiej chwili..:-(

czas mija i mija a ja juz ledwo zyje..wczoraj myslalam ze po prostu nie dam juz rady, ze zapadne sie pod ziemie czy nie wiem co..przeszlam sie na krótki spacer a po tym czułam sie okropnie..wszytsko mnie bolało, chcaialm tylko spac i juz nie budzic sie do marca..meczy mnie nieziemsko ta ciaza, mam dosyc i na pewno wiecej dzieci juz nie planuje..nie ma mowy:dry: ach jo..

Ramari, ja kupuje pierwszy:) bez wyraźnej przyczyny czy jakis szczególnych wskazan..mysle ze oba sa bardzo dobre, a nawet bajeranckie:-D

ide z moim mlodszym poogladac sobie gwiazdy :) mikołaj zaopatrzył go w lunete i teraz jest szal w domu, ale jak fajnieeee:blink:
 
co do wody to tylko bym radziła uważać z opuchnięciami :tak::tak::tak:
ja z Natalką też sporo piłam około 4-5litrów i było ok ale teraz z mateuszkiem pije do 3 litrów czasami więcej bo przy cukrzycy mnie suszy ale musze uważać bo puchne:-(:-(:-(

ale co tam

ważne że w dwupaku już jutro 31 tydzień zaczynamy hip hip HURA!!! jeszcze z 5-6 i niech się dzieje co chce:tak::tak::tak:

a wy laski tam się za bardzo nie spieszyć bo ja mam miejsce na podium załatwione:happy2::happy2::happy2: z przydziału:happy2:
 
co do wody to tylko bym radziła uważać z opuchnięciami :tak::tak::tak:
ja z Natalką też sporo piłam około 4-5litrów i było ok ale teraz z mateuszkiem pije do 3 litrów czasami więcej bo przy cukrzycy mnie suszy ale musze uważać bo puchne:-(:-(:-(

ale co tam

ważne że w dwupaku już jutro 31 tydzień zaczynamy hip hip HURA!!! jeszcze z 5-6 i niech się dzieje co chce:tak::tak::tak:

a wy laski tam się za bardzo nie spieszyć bo ja mam miejsce na podium załatwione:happy2::happy2::happy2: z przydziału:happy2:


Rybka jak to uważać z opuchnięciami??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry