witajcie
ja dzis od rana poczytalam troszke książke o opiece i rozwoju bobaskow, zrobily sie juz dwa prania, nawadnia sie ostatni storczyk no i miesko na obiadek sie dusi
dzisiaj jak mężus wroci z pracy to pojedziemy do sklepow pooglądac a moze tez przy okazji cos kupic dla bobaska
szczerze powiem jakos nie moge sie zebrac zeby sobie stworzyc liste niezbednych zakupow i powoli kupowac to co na tej liscie jakos wybitnie mi sie nie chce a to juz w sumie dwa miesiące sie zostaly na koniec lutego planowalam byc ze wszystkim juz przygotowana
wczoraj mielismy zamowic posciel na allegro ale w koncu nie moglismy sie zdecydowac i jeszcze nie zmowilismy ciagla sie zastanawiam nad baldachimem czy go kupowac czy nie wydaje mi sie to zbedny bajer a moja mam znowuz mowi ze kupic bo takie to fajne w sumie to az takie kosztowne to nie jest tyle ze po co mi potem upychac gdzies po szafach takie rupiecie