Czarnuszka, Ty jesteś jakaś super- kobieta, ja bym łóżeczka w życiu sama nie złożyła

zresztą mój M. nie mógł się sam doczekać i jeszcze mnie odganiał ;-)
no kupiłam taki sam :-) w promocji był nawet, to tym bardziej się ucieszyłam :-) ale jeszcze nie używałam, bo miałam kilka dużych próbek loveli, więc na razie pojechałam na tym ;-)
dziś cos mi sie stało, usiedzieć nie mogę, poprałam, powieszałam, upiekłam ciasto, posprzątałam i dalej mnie nosi

i do tego tak mi okropnie gorąco, w domu 17 stopni, M. siedzi w swetrze i myśli o szlafroku, a ja latam w bluzce bez rękawów
a co do sąsiadów, to ja moge narzekać tylko na ich głosne zachowanie: codziennie o 7 rano wychodzą do pracy walą drzwiami tak, że cały dom sie trzęsie... ale coś przeczuwam, że moja niunia odda im z nawiązką