Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Marciaa ja mam propolki i płuczę gardło naparem z szałwii, po dwóch dniach gardło już odpuszcza został jeszcze katar. Jeszcze wracając do dentysty teraz przy tych znieczuleniach co serwują to dosłownie spać można na fotelu i tak sobie w trakcie leczenia myślałam echh jaka to szkoda że chociaż w połowie poród nie może tak wyglądać.:-( Przynajmniej w moim wypadku, bo u nas w szpitalu zrezygnowali z ZZO bo niby potem mieli kłopot z rodzącymi bo często nieodpowiednio czuły skurcze parte i źle parły i były tylko problemy.
Pewnie położne miały więcej roboty i zaczęły się buntować echh. Dziewczyny tak czytam o tych paciorkowcach i się wystraszyłam bo moja gin nic takiego mi nie zleciła, w szpitalu wiem że podają każdej penicylinę ale mi nie podadzą bo jestem uczulona. Wszystkie miałyście to badanie?kochana ja lezalam jeszcze na patologii, takze nie wiem.Moniskabe - witaj z powrotem. Jak znajdziesz chwilę to napisz jak z dojazdem, tzn czy bez problemu zdążyłaś , bo pamiętam że miałaś ok 40 km do szpitala , a ja ciągle mam stresa że urodzę w drodze
.
.
fotki w galerii :-)Kochana prosimy o foteczki Pawełka:-):-)
a ja wyniku posiewu nie mialam i dostalam antybiotyk. jakos zadnych wstrzasow i problemow nie mialam.Na paciorkowca który wyszedł w zadku gin dała mi antybiotyk, mam zacząć brać go 2 dni przed terminem chyba że zacznie się nagle to od razu przyjąć podwójną dawke i później co 8 godz, odradza mi antybiotyk dożylny w szpitalu bo penicylina często uczula i doprowadza do wstrząsu anafilaktycznego czy jakoś tak, a ja niestety nie wiem czy jestem uczulona czy nie![]()
kurcze, szczesciara. ja dopiero mleko mam dzisiaj. W szpitalu musialam dokarmiac buteleczka, bo Pawelek spadl przez dobe 250 gram.Hej Dziewczynki.My od wczoraj jesteśmy już w domciu,Kubuś na szczęście jest zdrowy jak ryba,pięknie ssie cycochymleko na szczęście mam...nawet nadmiar
![]()
mi podczas porodu brzuch nie twardnial. Takze trudno powiedziec.Dziewczyny, jak Wy odczuwacie te skurcze?? Ja chyba ciągle nie miałam ani jednego.Brzuch twardnieje, ale to chyba nie to?? Zakuje czasami na dole, że zginam się w pół, ale to chyba też nie to
a mnie nie robili lewatywy. Nawet jak zapytalam to powiedzialy ze nie ma potrzeby. :-).mam nadzieje ze w szpitlau mi zrobią lewatywę hahaha![]()
no, nieprzyjemne bylo tylko to co sie dzialo na IP i na patologii. Porod wspominam ok :-)hehhe...moniskabe niezła opowieść, choć pewnie w trakcie nie było do śmiechu...
hehe no bo pewnie tak wygladalowłaśnie przeczytałam opowieść z porodówki moniski
...szczerze powiem ze wolę rodzić bez znieczulenia... Pawełek szedł z rączka - normalnie od razu miałam w oczach wizję pozy Supermana z wyciagniętą przed siebie ręką hahaha
![]()

w sumie to moje skurcze nie byly takie bolesne. Spodziewalam sie gorszych. Tak jak mowilam, ja nie mialam skurczy z krzyza, tylko sam brzuch.Super opowieść Moniki, ale Ci lekarze to czasami nie wiem... Brak słów, lekarz sobie śpi, a ty z bólu się zwijasz. Wrrr
ale kochana dlaczego?Zaraz ide czytac co tam u was... zla jestem na siebei zen ie umiem sie powstrzymac od czytania "opowiesci z porodowki" i jak przeczytalam o moniSceBe to az sie przerazilam... i zimno mi sie zrobilo i w ogole...

w to to ja juz nie uwierze. oni specjalnie dobieraja taka dawke, zeby bylo czuc i zeby wspolpracowac z polozna. Wiec nie uwierze, ze nic nie czula.Witajcie!:-)
Super ta opowieść moniskabe, poród jakoś przestał mnie przerażać
Boże ja też chcę to znieczulenieWczoraj w poczekalni u gin spotkałam mamusie z małą córeczką, która rodzila w szpitalu w którym ja będę rodzić- bardzo chwaliła sobie to ZZO i nie wspominała porodu jako czegoś bardzo bolesnego. Podobno nawet nie wiedziała kiedy udało jej sie wypchać małą na świat
![]()


mój też zmienia...zwłaszcza jak się kąpię![]()