Witajcie - ja nadal u tesciow, dzis troche poczytalam was - kilka stron wstecz
U nas tez upały i zero deszczu a niedaleko nas lało dzis a u nas skwar.
Małym prawie caly czas sie zajmuje na zmiane z M , nieraz tesciowa powoizi go w wozku i tyle. W domu to mama nieraz go noisila a tu kazdy boi sie go wziasc.
Na poczatku bylo nie wesolo - wychodzenie na dwor z gola głowka, i to na wiater , spanie przy otwartym oknie, albo jak to tylko jedne body i nic wiecej , albo jak to bez skarpetek - ale juz widzi ze ze mna nie wygra i mam juz spokoj
Jedno co mnie pociesza to ze nie musze gotowac

-juz 3 tydzien nie robie obiadow- jaki luzuk
Tesciowie mieszkaja w srednim miasteczku ale na uboczu - duze podworko, pelno drzew no i oczywiscie palno komarow . I poszlam do apteki tutaj zapytac czy maja cos na komary dla takiego maluszka- mowie ze nie na cialo tylko wozeczek spryskac albo lekko ciuszki a ta mi chiala wcisnac zel albo pianke dla dzieci od 2 lat .Ja mieszkam prawie w lesie ale spokojnie moge wyjsc przed dom a tu masakra .
Upały malemu jakos nie przeszkadzaja , natomiast nauczyl sie przekrecac na boczek a prawie juz na brzuszku laduje i tak to trenowal ze przez tydzien ostatni zapomnial o gaworzeniu, ale juz dzis nadawal znowu jak najety. Za to wczoraj jak zasypial to nie chcial lezec na plecach tylko fik - ale nie umie wyciagnac reki a do tego nos na sile wsadza w materac jakby sie chcial poddusic - bylam w szoku i myslalam ze cala noc bede go pilnowac ale jak usnal nie kombinowal juz nic.
Co do windy to normalnie az ciary przechodza

, ja upadalam prawie identycznie juz to pisalam , tylko ze ja sama i na oczach M , ale on inaczej zareagowal- szybko po wode polecial utleniona, kolano zakleil, pocieszyl a nastepnie smial sie ze matka kuternoga - bo chodzic nie moglam , no i oczywiscie kazal uwazac bo tez z malym bylam.
A ja tez karmie cycem jeszcze - ostatnio nawet nie dokarmiam bo malemu wystarcza i nawet za duzo, jak usnie ok 20-21 to pobudka ok 3-4 na karmienie a nastepnie 6-7 jjuz na dobre. Za to w dzien kilka drzemek ok 30 min. Coc w te upaly spal mi kilka razy po 3 h

Wiec nie bede narzekac
A i chcialabym karmic jak najdluzej bo maly cyca uwielbia ale za 3 miesiace wracam do pracy wiec lipa ;(
Dobra spadam do malego bo M wzial go na ddwor - poszedl grac w babinktona (nie wiem jak to sie pisze - sory) a ciekawe kto malym sie zajmuje? - gdyby nie te komary to sam by ladnie siedzial a tak to trzeba ciagle go obserwowac.
Wpadne niedlugo. A i fajnie ze jest wkoncu zamkniety watek zdjeciowy , ale jego jeszcze nei zdazylam przejzec
