polusia
kocham moje dziewczyny
madzia84 współczuję że zostajesz słomianą wdową, ja też nie lubię zostawać sama jak M wyjeżdża na szkolenia. Jak mieszkaliśmy w bloku to się nie bałam ale odkąd przeprowadziliśmy się do własnego domku gdzie do sąsiadów mam kawałek to już strach. Mimo tego, że miejscowość spokojna cisza i spokój, ale ja mam jakieś stracha zostawać, dobrze że pies w domu. U nas też 18 stopni i pada deszczyk. Fajnie będzie chłodno w nocy. Pola zjadła aż 210 ml + proszek, to chyba dlatego że nie ma skwaru na zewnątrz. A moja Pola to w nosie ma obracanie się na brzuszek ona ma ważniejsze sprawy jak próby podniesienie się aby usiąść. Kurdupelek mały stęka przy ty niemiłosiernie a jak się złości bo nie może sama tego zrobić.



Dziś przeszła fajna burza - mocno lało, ale nie była to jakaś nawałnica. Teraz chyba zbiera się na następną - oby
