reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
magdusia to tylko pozazdroscic lekkiego porodu :) jestes piersza mama jaka znam, ktora obcinala pepowinke wlasnemu dziecku, super :) wspaniale przezycie, bedziesz miala co opowiadac Alicji jak doronie :)
 
Wama ja nikomu nie powiedzialam żę jadę na porodówke, przyjechali po mnie łóżkiem bo miałam juz 4 cm rozwarcia, ja oczywiscie na zadnym łózku jechać nie chciałam tylko leciałam sama na trakt porodowy :-D telefon wyłączyłam a odezwałam się do wszystkich jak już małą trzymałam w objęciach, po jakichś 8 czy 9 godzinach, płakałam ze szczęscie chyba z godzine i przestać nie mogłam :)
 
ja miałam, mimo 5 tygodni wczesniej też ;) mąz zdążył w ostatniej chwili, a ja i tak nie chciałam go widzieć, hehe ;)
jakby mi jeszcze kazali przecinać pępowinę, to bym chyba zabiła, chociaż poród też miałam lekki :) ale ręce mi tak latały, że pewnie pocięłabym wszystko wokół, tylko nie to, co trzeba, hehe ;)

moje dziecie poszło spac na głodnego :( mam nadzieję, ze się obudzi za pół godziny, to ja nakarmię.
 
Wama ja miałam lekki poród, tzn chyba mam dużą odporność na ból. a moj mężuś niestety nie nadaję się do krwi i takich widoków ;-)
A ja muszę pochwalić męża bo przy trzecim porodzie to już zachowywał się jak profesjonalista:) położne chciały go nawet na stałe he he. Ale jak to M. Powiedział czego się nie robi z miłości!!! Ja wspominam wszystkie porody mile i gdyby nie zdrowy rozsądek to rodziłabym jeszcze nie jeden raz:):-D
 
reklama
A ja muszę pochwalić męża bo przy trzecim porodzie to już zachowywał się jak profesjonalista:) położne chciały go nawet na stałe he he. Ale jak to M. Powiedział czego się nie robi z miłości!!! Ja wspominam wszystkie porody mile i gdyby nie zdrowy rozsądek to rodziłabym jeszcze nie jeden raz:):-D

na trójeczce kończycie??
aa... gratki dla męża.

Ja swojego nie chciałąm tam ciągnąć bo jeszcze bardziej bym się nim denerwowała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry