reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

No to Marciaa faktycznie niezle szybko CI poszło;) Myszowata to dokładnie tak jak ja:) 25 kwietnia slub, a 18 czerwca zrobilam test i bach;) pierwszy moj test w zyciu i od razu trafiony:D

hehehe to u nas był 25 kwietnia ślub c. a 20 czerwca test :)
marciaa Ty to dopiero musiałaś być w szoku, jednak cudy się zdażają :)

co te marcowe dzieci tak marudzą ostatnio, moja Alunia też daje popalić....
 
reklama
uuuuu....ale u nas dzień szalony, szykuję się do wyjazdu na działeczkę, więc odchodzi pakowanie, ostatnie zakupy itp oczywiście w międzyczasie zupka, mycie butli, pranko itp uff ledwo dyszę
 
a ja sie nie moge na razie nigdzie ruszyc bo czekam na kuriera, potem pewno bede obiadek robic, i na spacer pewno po mleczku o 17 się wybierzemy :)

ja juz po kawusi, ale juz mam chęć na kolejną, norme dzienna trzeba wyrobic :)

za jakies 20 minut malemu trzeba bedzie obiadek podac i pewno jak sie naje to pojdzie spac, wtedy wstawie miesko na obiad a ja zrobie sobie kawusie i poczytam, a w sumie to poucze sie na egzamin z rachunkowosci
 
nam zajscie w ciąże zajęło 3 miesiące, kalendarzyk sie bardzo do tego przydal, ale juz w tym 3 miesiącu to gadałam ze latwiej jest sie postarac zeby nie miec dziecka niz zajsc w ciąże (ja to troche malo cierpliwa jestem)

u mnie podobnie było, po 3 miesiącach byłam w ciąży i kalendarzyk bardzo się przydał:tak::tak::tak::-D:-D
dzień dobry,
pogoda piękna więc pewnie spędzimy dzień na dworze:) noc super. malutka nie miała już temperatury spała ładnie tylko ja co chwilka chodziłam i sprawdzałam jej czoło. zjadła o 6 190 mleka pogadała i wzięłam ja do łóżka do nas to pospała do 8 teraz też śpi. nawet zupke zjadła dziś ładnie. czyli wszystkie te hece to po szczepieniu, dobrze bo już się martwiłam że coś się przyplątało.
ccaroline życzę udanej rocznicy i jeszcze 200 takich lat :)
dziewczynki piorę się za sprzątanie bo mam taki bałagan że aż wstyd:) do później

dobrze, że to tylko szczepienie:tak::tak::tak:
ccaroline85 życzę kolejnych takich lat razem, coraz więcej miłości i udanej rocznicy:tak::tak::tak::tak:
 
witam sie i ja, okropnie zmęczona, bo szanowny Pan Mąż zechciał się pokłócić w środku nocy... no fanaberie okropne, co za pora w ogóle. nie ma sprawy, ja sie mogę kłócić i drzwiami trzaskać, a nawet jakis talerz pobić, no ale o normalnej godzinie...

nie no żarty żartami jeśli chodzi o te nauki przedmałżeńskie, ale serio dostrzegam w swoim otoczeniu coraz to więcej par z problemem zajścia w ciążę, więc mamy mega szczęście, ja półtora miesiąca po ślubie dowiedziałam się, że będę mamą, czyli też bardzo szybko

ojjj tak, w moim to samo. conajmniej 2 pary (o tych wiem, ciekawe ile się nie przyznaje) bardzo chce mieć dziecko, a sie nie udaje :-( no trzymam za nich kciuki, żeby leczenie im pomogło.

U nas nocka przekoszmarna....tez nie wiem kiedy ja to wyspie....spalam moze z godzinke razem wzieta....:-(....w dzien Redanek spi spokojnie, nawet ujadanie psow mu nie przeszkadza, a sasiad mechanik walacy w blache tez go nie obudzi, a w nocy jak jest cisza to kreci sie, nie moze sie ulozyc, marudzi, placze...ech

wiesz, jak Ol nie może zasnąć, to ja jej włączam muzyczkę jakąś spokojną, cicho zupełnie nie jest, a jak sobie posłucha spokojnego jazzu to szybko zasypia. może to metoda?

Caroline- najlepszego z okazji rocznicy :-)

mam nadzieję, ze dziś Ol bedzie spokojniejsza, bo musze w końcu iść do Centrum Zdrowia i ją zwazyć oficjalnie. na naszej wadze dzidziusiowej domowej waży dziś 6650 :-)
 
madzia to super!jak Niki nie je to tez mysle ze chory:(
cos czesto psika...
ehhhh rano przed 9zjadł 70ml teraz 60 ........................
dzisiaj idziemy na bioderka
 
ok...to na mnie pora:-( zmykam na dni parę...życzę Wam zatem fajnych i spokojnych dni...grzeczniutkich dzidziusiów, zakończenia bojkotu mlecznego i do przeczytania:-) pa pa
 
wrrrrrrrrrr!! A u mnie właśnie półgodzinne usypianie Basi zakończone fiaskiem, bo listonoszka musiała sobie podzwonić kilka razy dzwonkiem. Przecież wie, że mam małe dziecko i mogłaby zrobić chwileczkę przerwy zanim zadzwoni drugi raz a ona zaczęła naparzać tym dzwonkiem, że moje już wyciszone zasypiające dziecko fika teraz w łóżeczku całkiem rozbudzone i za chwilę na bank zacznie marudzić, a ja jeszce nic w domu nie mam zrobione a muszę trochę ogarnąć...

caroline - dużo miłości na kolejne lata:-) my wczoraj z mężem też mieliśmy rocznicę ślubu, ale dopiero 3:-) a Baśka chyba po wczorajszym szczepieniu to tak wieczorem dała popalić, już myślałam, że nigdy nie zaśnie a dzisiaj rześka od 6 rana a mama flak taki, że najchętniej to bym sobie dzień wolnego zrobiła:-):-):-) zaraz idziemy na spacerek w wózku pewnie zaśnie

miłego dnia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry