reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

ja bólu nie pamiętam :-) tzn porodowego, bo jak mnie łyżeczkowali, to i owszem :/ no ale nieważne :-) moja dzidzia w końcu zasnęla, a mamy iść na to ważenie...
w ogóle humor mam dzis dużo lepszy, niż wczoraj. wczoraj sama się wieczorem popłakałam, że taka okropna matka ze mnie, bo dziecko ryczy i ryczy, a ja nie umiem jej uspokoić :-(

czas na lunch, bo potem nie wiem, kiedy będę miała okazję zjeść ;)
 
reklama
ha ha, ja po pierwszym nieudanym miesiącu nie bieglam do toalety ( bo zwykle tak robilam) polozylam recznik pod tylek i tak spalam juz, a w tym miesiącu w ktorym zaszlam tez trzymalam nogi do gory, tzw świece robiłam :-D
 
caroline - dużo miłości na kolejne lata:-) my wczoraj z mężem też mieliśmy rocznicę ślubu, ale dopiero 3:-) a Baśka chyba po wczorajszym szczepieniu to tak wieczorem dała popalić, już myślałam, że nigdy nie zaśnie a dzisiaj rześka od 6 rana a mama flak taki, że najchętniej to bym sobie dzień wolnego zrobiła:-):-):-) zaraz idziemy na spacerek w wózku pewnie zaśnie

miłego dnia

W takim razie wam również wszystkiego naj naj naj :)

Dziewczyny moja przyjaciółka rodzi!!!!!! Jest na porodówce i ze względu na rozwarcie dostała kroplówkę.
Ja już nie pamiętam bólu porodowego........ a przecież to było tak niedawno

Trzymam kciuki!

U nas obaj chłopcy za pierwszym podejściem :)

Tak jak u nas :)

My już po spacerku :) Dawid się bawił w piaskownicy, a Natalka spała :)
 
Cześć dziewczynki!
Jej troszkę nie zaglądałam....wakacje, prace na podwórku...oj działo się!
Spróbuje troszkę was nadrobic jeśli to możliwe!:-D
Ccaroline jeśli nie ma ranki tylko obtarcie to możesz np linomagiem ! I wszystkiego naj z okazji rocznicy ślubu - ja dopiero 3.09 - piąta:tak:!
Pozdrawiam !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry