poczytaam was troche ale mam metlik co komu mialam napisac
Napewno moniska - powodzeia a tabasia - witaj z powwrotem
My wrocilismy w środe do domu - u tesciow siedzialam rowny miesiac, alan nie poznal domu i byl strasznie marudny dzis juz lepiej , od czwartku mamy robotnikow, normalnie zwariować można , kupjemy wszystko od nowa, np. w czartek to swoje dziecko widzialam co ok 2h na karmienie i dalej w droge, dzis M pojechal po umywalke i szafke az do teściow- 110 km, bo zaden sklep nie chce nam sprowadzic takiej jaka chcemy - a tam maja na miejscu no i 2 dni go nie bedzie, jeszcze musimy kupi prysznic i duzo innych sprzetow- orgolnie w tym momencie nasze mieszknie wyglada jak jeden wielki pokoj, z sedesem w rogu
, boje se troche tak meczyc malego tymi podrozami bo musimy jezdzic po te sprzety dalej ale nie mamy wyjscia. Robotnicy se expresowi wszystko chca miec prawie juz. Dzis chwile odpoczywam bo mama mi bawi malego :-)

Napewno moniska - powodzeia a tabasia - witaj z powwrotem

My wrocilismy w środe do domu - u tesciow siedzialam rowny miesiac, alan nie poznal domu i byl strasznie marudny dzis juz lepiej , od czwartku mamy robotnikow, normalnie zwariować można , kupjemy wszystko od nowa, np. w czartek to swoje dziecko widzialam co ok 2h na karmienie i dalej w droge, dzis M pojechal po umywalke i szafke az do teściow- 110 km, bo zaden sklep nie chce nam sprowadzic takiej jaka chcemy - a tam maja na miejscu no i 2 dni go nie bedzie, jeszcze musimy kupi prysznic i duzo innych sprzetow- orgolnie w tym momencie nasze mieszknie wyglada jak jeden wielki pokoj, z sedesem w rogu
, boje se troche tak meczyc malego tymi podrozami bo musimy jezdzic po te sprzety dalej ale nie mamy wyjscia. Robotnicy se expresowi wszystko chca miec prawie juz. Dzis chwile odpoczywam bo mama mi bawi malego :-)

