reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Dzieki Dziewczynki za mile powitanie :-) Stesknilam sie za Wami!
Yra bylismy w Wiciach kolo Darlowa. Zaliczylismy tez Jaroslawiec i Ustke :happy:
Marciaa no chyba te szmery duzo dziecaczkow ma i sie na nie nie zwraca uwagi, bo niegrozne.
Marela wspolczuje tego zamieszania. Ja juz mam dosc podrozowania, mam nadzieje tylko, ze te dlugie podroze nie zaszkodzily Alkowi...
Ccaroline 2 jest super
Polka wspolczuje! Ach ta tesciowa. M nie zwrocil jej uwag do tej pory?
Patinka no trudno, nastepnym razem ;-)

A moj dzisiaj tez maruda, ale tylko wieczorem. Nie chcial zjesc i poszedl spac...
No u nas też o tych szmerach była nowa ale podobno to fizjologiczne szmery na tym etapie rozwoju. A mój M. mi każe się odzywać bo według niego jest ok :( Ccaroline we wszystkich 3 słodko wygląda ale do Chrztu tylko 2!!!.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tabasia witaj w domu :) lecieliscie LOT-em? jesli tak to maja jedna z najgorszych obslug i wogole sa beznadziejne linie lotnicze. To ja juz za wczasu zycze powodzenia w staraniach :)

Ccaroline mnie sie 1 podoba... jest falbaniasta ale nadal delikatna.

E-kord wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, spoznione, ale nie mialam czasu wczesniej zagladac :)

fiolkowa i jak ida jazdy?

moniskaBe powodzenia, trzymam kciuki za swietny interes :)

Lece spac, milych snow.
 
cześć dziewczyny, czytam czytam i nie mam weny,

tabasia jaką nadmorską miejscowość zaliczyliście? piękne zdjęcia

polka eh rozumiem cię, a ty masz trójkę dzieci, a ja jedno, jestem obecnie na etapie że jestem zmęczona, mój M ma problemy z kręgosłupem, nawróciła mu się dyskopatia, nie może chodzić , kuleje straszliwie, boli go, dostał tabletki, jak nie przejdzie neurolog, tomografia kręgosłupa i nawet operacja, obecnie wszystko jest na mojej głowie i jestem pełna podziwu dla wszystkich mam które radzą sobie ze wszystkim, cały tydzień teraz siedzimy pod domkiem z teściami bo pomaga mi przy małym, na weekend wróciliśmy do domu ale jutro wracamy, bo wykituje,

no i mam ostatni tydzień wolnego i wracam do pracy, na poczatku kilka godzin potem od 1 wrzesnia caly etat i nawet nie jestem zalamana, do dup...... jestem pewnie ale brakuje mi innosci, kontaktu z ludźmi itp.


moniska pisalam ci pod zdjęciem , zmień sobie profilowe bo nie oddaje twojej urody, ślicznie wyszlas , i gratuluje i trzymam kciuki za biznes. sama latam po lumpkach więc będzie dobrze.

tabasia u nas też są delikatne szmerki na sercu, i też niby nic poważnego. co ci mówił lekarz?

Yra zawstydzilas mnie, jeszcze raz bardzo dziekuje :-)
 
Cześć :)

U nas kiepsko. Dziąsła swędzą i bolą. Wszystko co możliwe jest w buzi. Śliny pełno. No i bidulek stęka cąły czas i jędzy. Posmarowałam już maścia ale pomogło na chwilke i znowu to samo:-( Chyba paracetomol podam małemu, bo męczy sie bardzo:(
My dzisiaj do babci ale pogoda nas nie rozpiszcza. Posiedzimy w domku. Do kościółka pojade z Frankiem na 12:) Teraz ide podać mu lekarstwo i kawke sobie zrobie. Został mi jeszcze torcik mniam :-) a d.... rośnie :-D
Miłej niedzieli Kochane:)
 
Witam dziewczyny,
popołudniu była u nas moja przyjaciółka ze swym mężczyzną a moja Pola to się w J chyba zakochała siedziała w bujaczku i nie spuszczała z niego oka. do tego się uśmiechała i gadała. zalotnica mała:)a wieczorem masakra, przeszzła nad nami taka okropna nawałnica: grad wielkości grochy jaśka. burza z poirunami tak waliła że aż linie z prądem porozwalała i byliśmy cały wieczór bez prądu, wiatr to porozwalał po ogrodzie wszytsko co tylko mógł a drzewa to prawie do ziemi były powyginanie troszkę mi poniszczyło w ogrodzie roślin ale cóż zrobić. a moje dziewczyny cała tą burzę przespały i nawet jak piorun uderzył w linie energertyczną obok nas to się nie obudziły. ja sie bardzo boję burzy a po całej tej wichurze bez prądu musieliśmy z M pozbierać rzeczy z ogrodu.
Pola w nocy spokojna tylko te zęby dają popalić bo usypia z ręką w buzi i przez sen popłakuje. rano zjadła 180 mleczka i usnęła ale zupka z brokułami dziś nie podeszła i pluła dalej niż widziała. teraz śpi a ja jem śniadanko.
miłej niedzieli życzę i pewnie do poczytania później, bo chcemy wybrać się dziś na spacerek na rynek do Krakowa.
 
Witam sie:)U nas nocka super,Bartus przebudził sie o 4 na mleczko wzielam go do siebie,bo godz sobie rozmawiał i spalismy do prawie 8.30.Ale ja nie mogłam zasnąc,bo sąsiad zrobił sobie impreze do 4 rano.Teraz Bartus sobie drzemkuje.Pogoda nie najlepsza,dlatego siedzimy w domku.Ma wpasc siostra z rodzinka.U nas sa szmery wieksze 3/6 takze je mocno słychac nawet na pleckach jak pediatra bada,mam nadzieje,ze po tej operacji bedą mniej słyszalne.

Pogodnego dnia Wam życze.
 
Ale Franek dał mi w kość. Nie poszłam do kościoła ani na spacerek bo płakał, wkładał wszystko do buzi. Podałam mu czopek i czekałam na efekty. Karmiłam go a on jadł i co chwile płakusiał. Zasnął ale przez sen też jęczał. Teraz dopiero twardo zasnąl i myśle że paracetamol zaczął działać. Ja sie zbieram bo dalej w pizamie siedze hehehe Najważniejsze że Franusiowi ulżyło:tak:
 
reklama
i ja się witam :-)
u nas ok, przymierzyliśmy O. do spacerówki, ale nie za bardzo jej się to podobało... może na podwórku bedzie lepiej, jak krajobrazy będą widoczne ;-) w gondoli zostało z 5cm luzu, no a poza tym prawie 6mcy mamy, a tu widzę, że młodsze dzieci jeżdżą w spacerówkach :-)

miałam dziś spać do PÓŹNA i wyszło do 9ej... może za tydzień ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry