katrinka7
Fanka BB :)
dziewczyny, a ja juz jestem wkurzona na to wszystko, my ciągle jestesmy nie wyrobieni, za 2 tygodnie chrzciny a w miedzyczasie musimy wykonczyc nasze mieszkanie, nie mamy jeszcze tylu rzeczy zrobionych nie kupionych a najgorsze ze na wiele z nich to trzeba czekac i sie okazuje ze na chrzciny w naszym mieszkaniu moze nie byc firanek, bo na karnisze te co chcemy czeka sie do 10 dni i jescze nie mam wybranych firanek i nawet nie wiem gdzie ich szukac, w tym sklepie co bedziemy brac karnisze są firanki ale one mi strasznie drogo wyjdą juz kurcze karnisze na 3 okna wyjdą łącznie prawie 1300zl, jak policzylam to firanki tam pewno wyszlyby drugie tyle, a nie wiem gdzie tu są wogole jakies sklepy z firankami takie zeby mi odrazu uszyli i zebym nie musiala jeszcze krawcowej szukac, a drugie to te nasz podlogi w pokojach miesiąc temu zamawialismy, po 2 tygodniach przyjechali polozyli podloge listew przypodlogowych niezdązyli to bylo 26 lipca i od tamtej pory koles raz zadzwonil 28 lipca i mi akurat wtedy nie pasowalo, a mowilam mu ze akurat ten dzien odpada, to nie kurde głuchy, i od tamtej pory nikt sie nie odzywa a to juz prawie 3 tygodnie mija, chcielismy z mezem oddac te listwy w sklepie powiedzieli ze listew nie przyjmują, ale jeszcze nie wszystko mają nawet zapłacone bo gdyby odjąc nawet te listwy i robocizne to i tak trzeba by bylo doplacic jeszcze ze 200zł i nikt sie nie upomina o to, najgorsze ze nic z tym nie mozemy zrobic bo kupowac inne listwy to jest znowu wydatek ze 600-700zł
