reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

u nas dziś o mało nie doszło do zadławienia biszkoptem, w ostatniej chwili moja mama wyjęła Frankowi z buzi spory kawałek, który od niego odgryzł. Oczy aż mu na wierzch wyszły, prędko nie dostanie nic do rączki do jedzenia, a i jeszcze zebrałam od rodziców i M, żebym sobie dała na luz z tymi biszkoptami i chrupkami:-(
 
reklama
patinkajeżeli dziecko potrafi gryźć to odgryzie kawałek. moja Pola nie umie jeszcze gryźć wiec Ona sobie je ssa :) ale jak jest już miękki to odłamie się kawałek, dlatego jak ja daję to patrzę jej wręcz na ręce co robi :)
 
no wlasnie ciasteczka i chrupki to jednak jeszcze nie zbyt odpowiednie jedzonko dla naszych maluchów.. moja tez sie juz zakrztusila biszkoptami.. a od chrupek byla poklejona nie tylko buzia ale oczy nos rece i wszystko do okola wiec tez sobie odpuscilam narazie..
 
Mój młody chrupki wciąga. Wysmarowany potem jest, ale trudno, przeżyję ;) Poza tym je banany, ale nie trzyma sobie sam tylko ja mu podaję i pilnuję żeby nie odgryzł za dużego kawałka. Poza tym jak jem moje ulubione ciasteczka Lu Go, to muszę się z nim podzielić, ale pozwalam mu odgryzać naprawdę maciupenkie kawałeczki.
 
zyje ;) dzieki dziwczynki za zyczonka ;)
dobrze ze malo naprodukowane to jutro nadrobie wszystko ;) bo zaraz spadam spac. Jutro odjezdzaja ostatni goscie ;)
Ogólnie nie bylo zle ale moje dziecko wynudzilo sie w koscile za wszystkie czasy, dwa razy wychodzilismy do zachrysti .Wszyscy w kolo mowili ze jeszcze tak ruchliwego dziecka nie widzieli, nawet ksiadz otwieral oczy ze zdumienia ;) na ołtarzu a drugi w zachrysti którego dobrze znamy rownież zdziwiony ;) Malemu nogi chodizly cała msze jakby jechal na rowerze do tego mnie walil po buzi ;) i wogole zabawial sie sam na sto roznych niewskazanych sposobów ;) ,raz tylko sie rozplakal bo juz miał dosyc , ale szybko mu przeszlo . Ogólnie łatwo nie było ale grunt że juz po ;) No a mały to chyba naprawde jakis nadpobudliwy ... korde tylko po kim - ojciec oaza spokoju , matka tez bardzo rozbrykana nie jest ;)))
Fotograf rózwniez miał mały problem bo temu głowa krecila sie we wszystkie strony i mial gdzies pozowanie, do tego znudzenie i nie chcial sie usmiechac .
Do tego cos mi dziwnie skrzeczy- jakby chrypa - no i chyba plesniawki mamy. Jutro na szczepienie mialam isc i chyba wyladujemy ale po leki a nie szczepionke . Oby to nic groznego no i zebby smyka nie bolało ;( bo mi sie serce kraje jak widze ze cierpi ;(((
 
Hej Kochane ;)
Co u nas to wiecie... :(((

Niestety nie nadrobie glownego i innych...

Wszystkim chorowitkom zycze duuuzo zdrowka!

My na szczescie bez katarku. A Al odciaganie frida wrecz uwielbia :-D Jak tylko widzi "sprzet" to sie cieszy, a jak kiedys mu pokazalam i cos innego zaczelam robic, to byla awantura! Dziwne to moje dziecie :-D No, ale polubil to chyba dlatego, ze katar go meczyl przez 1,5 miesiaca kiedys...

U nas nocki super, kladzie sie przed 20, wstaje okolo 8 rano. Czesto budzi sie kolo 6, ale pogada 10min., widzi, ze ja kimam, to zamyka oko i spi dalej. Co jak co, ale na to narzekac nie moge :-) Pare tygodni temu budzil sie czesciej, ale odkad zmienilismy smoka (wypada mu sam po 15min.) to spi spokojniej.
W dzien obowiazkowo 3 drzemki. Rano okolo 2h, kolo poludnia 30min. - 1h i pod wieczor z 30min.
Z jedzeniem troche gorzej, wczesniej jadl 210ml, teraz polowe z tego :-(

Ogolnie moj Dzieciak przynosi mi tyle satysfakcji, ze trudno to opisac slowami :-) I tylez samo stresow (z tym jego zdrowkiem).
Juz nie moge sie doczekac drugiego!!!
Ostanio cos za mna zaczelo chodzic, zeby postarac sie o jeszcze jednego chlopczyka, a trzecie dziewczynke :happy2: Zobaczymy!
 
Tabasia też bym chciała chyba właśnie tak tzn dwóch chłopaczków a potem dziewczyna, zresztą mam jakieś takie przeczucie, że jak będzie drugie dzieciątko to własnie chłopiec:-)
 
Witam!

U nas weekend minął spokojnie i rodzinnie. Ze mną już coraz lepiej, choć nie wiem czy jutro nie umówię się do lekarza żeby mnie osłuchał bo jednak kaszel powoduje ból w klatce piersiowej. Z każdym kolejnym tygodniem mojego dziecka odkrywam coraz większe uroki macierzyństwa, także doskonale Cię Tabasia rozumiem z tym dostarczaniem satysfakcji. Moje dziecko wydaje mi się już takie kumate że rozumiemy się na każdym kroku, wystarczy że stęknie w charakterystyczny sposób a ja już wiem o co chodzi. Jest taki pogodny i kochany. A i zaczęliśmy pełzać, narazie po panelach bo lepszy poślizg:-D. Wygląda jak taka mała foczka.
Ząbków narazie nie widać. A co do biszkoptów to oczywiście mamy petitki te okrągłe a z lubisiami to się zapędziłam ( za dużo reklam i źle napisałam;-)). Też daje tylko na chwilkę do ciumkania a jak już robi się zbyt miękki to zabieram. Teraz hitem są jogurciki Nestle i Bobovita. Bardzo smakowała dynia z żółtkiem. Dobrze dość o jedzeniu bo mi się oberwie że nie ten wątek.

Blu Zdrówka dla Karolka

marela Super że chrzciny się udały. Możesz już odetchnąć że masz już to za sobą.:tak:

heheh i ja się dołączam do chęci posiadania tak w odstępie 3 lat dwóch chłopczyków a tak po 6 latach dziewczynki, no ale zobaczymy co życie przyniesie.:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam wieczorową porą,
jestem totalnie padnięta, oczy mi się same zamykają, a niby nic nie robiłam takiego ;-) strasznie dużo napisałyście od piątku ;-) więc nadrobię może jutro już.

idę jeszcze pozmywac i lulu ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry