wpadalm na chwile a wieczorkiem was nadrobic zamierzam, teraz tylko zdam relacje ..
no wiec godzinke temu odjachali teściowie i chrzestna z męzem - niby goscie ale zajeli sie soba , nic nie robilam prawie bo maly nie pozwolił , a do tego i dla innych przygotowali. Pierwszy raz nie odczuwam duzego zmeczenia po takiej imprezie
no i zgorszych nowinek- to Alanek nie dosc ze ma plesniawki to jeszcze gardełko przekrwione, wlasnie wrocilismy od lekarza, dostal leki a w czwartek do kontroli.
Mielismy sie szczepic , ale po tych lekach dopiero za 2 tyg najwczesniej . Tak mi sie wlasnie wczoraj zdawalo ze ma inny glosik ale sadzilam ze to od plesniawek .
Mam nadziej ze wszystko u Was ok, no i Ciekawa jestem co u Bartusia - ale moze do wieczora wytrzymam, teraz musze troche mieszknko ogarnac i przygotawac wałowke chrzesntemu i po poludniu zawiesc bo jak odchodzil ja karmilam i nie zdazylam.
Alanek dostal - kase w wiekszosc + 2 ksiazeczki pamiatki. A mama bizuterie od M i teściów
edit --- O wlasnie przeczytalam ostatni post od polusi - ... ciesze sie za Bartus juz bedzie w domku
no i wielkie dzieki za kciuki i zyczonka
