reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

witam się z rana :) Frankowi dziś przeszło wszystko więc obstaje przy teorii że moja szwagierka struła go danonkiem a właściwie podrobką Z Lidla :( a nie kazałam jej dawać :( ale dziś jest ok wysypka zeszła ale coś na zęby znowu idzie :( miałam iść na szczepienie ale odczekam tydzień. co do tych puzzli co ma Marciaa to moja szwagierka powiedziała że są rakotwórcze :( i nie kupiłam a też chciałam. Nic biorę się za porządki. Miłego dnia.
 
reklama
Hello!!
U nas noc koszmarna, ja już nie daję rady. Oczywiście problem z odbijaniem... Nie spaliśmy od 2 do 5:30 bo Olkowi nie mogło się odbić. Tzn. odbiło mu się przynajmniej 3 razy ale to było za mało. A żeby było śmieszniej to jadł o 1, po czym mu się ładnie odbiło i o 2 go obudziły te cholerne beki. On w nocy odlatywał, taki był zmęczony, ale nie mógł usnąć bo mu się zamało odbiło. To jest jakaś masakra, ja już nie wiem co mam robić. Cały boży dzień on się napina bo nie może mu się odbić, tzn. wkońcu mu się odbija, ale zawsze o te pare razy za mało. To już się przerodziło w koszmar. Ciągle jest nie wyspany. Jeszcze niedawno przynajmniej w nocy tego problemu nie było, teraz jest też i w nocy od kilku tygodni. Ja tylko płaczę po kątach z tej bezsilności. Na necie w zasadzie żadnych porad zbytnio nie ma. Wszystkie techniki odbijania już przerabiamy i nic. Nosić go to też już mordęga, waży przecież ponad 9kg.
Nie wiem gdzie mogę szukać pomocy:((((((( Czy to się wkońcu kiedyś skończy:(( Jestem coraz bardziej załamana, całe dnie i noce kręcą się wokól jeko odbijania. Nie mam humoru, chce mi się ciągle płakać. teraz olek marudzi bo chce mu się spać a nie może przez te je...ne beki!!!! Co to jest???!!!!!
 
Hej a u nas dzisiaj polrocznica! JAs konczy 6 miesiecy!!!

Polka a co nie jest rakotworcze?? mOj facet z bioli z liceum gadal ,ze gdybysmy sie chcieli otaczac tym co nie rakotworcze to musielibysmy sie w puszczy w jakies noze zaszyć,a i pewnie tam cos by sie takiego znalazlo.POza tym jak to takiemu malemu dziecku danonka?Ja bym zabila taka szwagierke!

Mirosia no moim zdaniem to odbijanie nie jest normalne.Moja mam tez tak ciagle bekala i bekala i okazalo sie ,ze to wrzody.Nie chce straszyc czy cos ale ja bym sie do gastrologa zapisala.

U nas pogoda do bani.Poza tym odliczam godziny bo moi rodzice w koncu jutro wracaja z wczasów!nie bede tak sama siedziec ,jak R w pracy.


A od poniedzialku studia wrr
 
Ostatnia edycja:
rakotworcze?
niby czemu?
Ja bym tak nie wierzyla we szystko co mowia ludzie :) Nie mozna sie dać zwariować.

dokładnie! ja tez w to nie wierze, poza tym gdyby tak bylo to nie bylyby juz sprzedawane
mirosia nie wiem co Ci poradzić, ale chyba tylko pediatra może tu jakoś pomóc. A dużo leży na brzuszku? No i moze butelkę trzeba zmienic albo smoczek raczej, byc moze jakims sposobem za duzo powietrza lyka. Nie wiem co wiecej, tylko to mi przyszlo do glowy
 
Hello,
ja nie słyszałam żeby były rakotwórcze? a włąśnie muszę drugie zamówić;)
mirosia-no faktycznie to jakiś koszmar, kurcze nie wiem jak Ci pomóc, a co mówi lekarz?a może w trakcie jedzenia, przerywać i żeby mu się odbiło, co?
mazia-sto lat dla półroczniaka:)
 
mazia całuski dla Jasia:-)
polka tak jak dziewczyny piszą, ja bym aż tak się nie przejmowała tymi puzzlami, już by były wycofane gdyby faktycznie szkodziły, a i ten danonek......
mirosia mój też ciągle beka, ale w niczym mu to nie przeszkadza tj ani w spaniu ani w zabawie, jesteś pewna, że to go właśnie męczy? a jeśli tak to faktycznie najlepiej udaj się do pediatry
 
My karmimy się piersią, więc to nie smoczek;) Spędza bardzo dużo czasu na brzuszku, nawet na brzuszku śpi. Wiem, że to beki mu dokuczają, bo słyszę, jak mu bańka powietrza podchodzi do gardła i nagle staje i za chiny nie może jej odbić. On łyka powietrzepodczas jedzenia, jest strasznie łapczywy, odbijamy sie też w trakcie karmienia, ale co z tego jak mu zawsze gdzieś to powietrze i tak zalega. Zresztą on potrafi połknąć powietrze jak połyka ślinę, albi 2 krople witaminy D :confused:
Poza tym jemu się pięknie zawsze odbije, a i tak mu zalega jakieś powietrze. On jakby nie umiał tego odbić.
Jeszcze jak był mały całkiem to mówiłam o tym pediatrze, no to w zasadzie nic nie poradziła, tylko nosić do odbicia, czy tam kłaść na brzuch itp..
Jak jeszcze niedawno był problem z ulewaniem i właściwie skończył ulewać jakiś miesiąc temu, tak zaczął się na maxa problem z odbijaniem:(((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry