M
myszowata
Gość
Witajcie:-)U nas nocka taka sobie, o 4.30 Franek się obudził, zaczął gadać, śmiać się, chciał się bawić, zasnął na nowo po 30min, a o 6.45 znów zwarty i gotowy. To też wstałam z bólem głowy i pierwsze co zrobiłam to udałam się w stronę apteczki. Teraz jest już duuużo lepiej. Na śniadanko zjadłam solidną porcję sałatki jarzynowej a Franuś michę kaszki bananowej. Do picia ją lubi ale w wersji z łyżeczką było ciężko, miał odruch wymiotny. Nie wiem zupełnie czemu ale woli kaszki hippa niż nestle
A mi się kawa rozpuszczlna skończyła i muszę sie sypanej napić, a średnio mi podchodzi, a wiadomo kawa to podstawa
pozdrwiam Was cieplutko i miłego dnia życzę:-)
a i byłabym zapomniała....niestety pogoda nadal tragiczna
A mi się kawa rozpuszczlna skończyła i muszę sie sypanej napić, a średnio mi podchodzi, a wiadomo kawa to podstawa
pozdrwiam Was cieplutko i miłego dnia życzę:-)
a i byłabym zapomniała....niestety pogoda nadal tragiczna

Ostatnio edytowane przez moderatora:

Zimno! Z rana byłam na badaniu krwi i więcej z domu dziś nie wychodzę 

