reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

dziś dzień chłopaka więc J świętuje ze swoimi miłościami _ swoje urodziny tez wolal z nimi spedzic...ja własnie z pracy wróciłam i siedze sama z Mikim... no i takiego mam wqrwa na J że zjadam właśnie drugą bułkę.:dry:

właśnie tak myślę

dziewczynki podrzućcie propozycję: potrzebuję kupić mojemu szwagrowi i jego narzeczonej prezent z okazji zaręczyn. nie mam pomysłu co to może być.
moze jakis porcelanowy zestaw...np...filizanek???
 
reklama
Witajcie
Piszę teraz bo u mnie siedzą kibice siatkówki, więc mam spokój hehe. Dziekuję Wam za rady co do kataru Lilki. Ja to wiążę z nadchodzącymi zebami, bo po prostu żadne krople nie pomagają, a katar leci ciurkiem. Robię małej inhalacje z soli- mam taka solanke z Rabki oraz sól Iwonicką- i moczę pieluchy w tych roztworach, a potem okładam łózeczko i kaloryfer. Dodatkowo mała natarta jest Pulmex baby. Ale cały czas przez sen pokasłuje więc jutro pewnie pójdziemy do kontroli. Dzisiaj to ja tak kaszel męczył, że zwróciła całe mleko które wcześniej zjadła.
Monia gratulacje z okazji ząbka u Pawełka.
Polusia napisz co i jak u tej Ani od Pudełka, no i jak z wygraną.
Ciekawa jestem co u Fiołkowej zdaje się, że miala mieć egzamin na prawo jazdy pod koniec września?
Jutro mam badania lekarskie, bo w poniedziałek do pracy buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:(
Lilka zostanie z moim M, bo żłobek będzie jak mała wyzdrowieje.
Zmykam.
Pa!
 
monia gratulacje :-)

polusia, a to jakies oficjalne zaręczny?? nam nikt żadnych prezentów nie dawał... a mieszkają juz razem?
ja bym dała jakiegos ekstrawanciego bonzaja- niech podlewaja i pielęgnuja jak własna miłość ;-)

mcgosia, ja nawet nie wiedziałam, że dzis takie święto ;-) upiekłam bułke drożdżową, to jakby sobie przypomniał, hehe ;-)

Ol nie dość, że katar ma, to jeszcze chyba górne zęby idą, bo ślina jej leci do pasa. jeden policzek czerwony. marudna jak 120. no ale zasnęła, mam nadzieję, że pobudka bedzie tylko jedna :-)
 
szczerze to nie slyszalam zeby na zaręczyny dostawac jakies prezenty

a ja musze jutro moje siuski do badania zawiezc, bo 6 pazdziernika (tj w przyszlą srode) mam badania okresowe do pracy, ale zapomnialam ze wtedy okres bede miec no i zawioze jutro, a w reszcie badan to juz raczej @ nie przeszkadza :)

ale dzisiaj mialam przygody, zlapalam gume, jak dojechalam do pracy no to tak kolo w polowie nie mialo powietrza no i M mowi ze powinno wytrzymac i po pracy mialam z bratem jechac na stacje zeby mi dopompowal, no ale po pracy wychodze a tam calkiem flak :( na szczescie w tym podworku co parkuje jest stacja kontroli pojazdow wiec poszlam zapytac czy mają czym napompowac kolo, na szczescie mieli :) koles dopompowal nic za to nie chcial no ale potem szybciutko do jakiegos zakladu zeby mi zalatali te oponke bo jak koles pompowal to widzialam ze wbila sie jakas sruba czy wkret, w kazdym razie dosc spore to bylo, udalo mi sie nawet znalezc mechanika, no ale potem prawie godzine w korkach sie nastalam

a jutro jedziemy do mojej szefowej na ciacho, mamy wyjsc wczesniej z pracy ok 14, normalnie do 15.30 pracujemy, a do niej jest ok 45 km, z jazdą przez miasto to kolo godziny dojazd trzeba liczyc w jedna strone, na szczescie niania zgodzila zostac sie do 19, ale mam nadzieje ze wczesniej uda mi sie wrocic

nie mam dzisiaj weny do nauki, dobrze ze w pracy poki co w miare spokojnie to tam sie moge troche pouczyc :)
 
ja nadal karmie piersia - z miesiac temu zaczelam podawac jakies nowisci ale moj nie chce jesc nic innego , 3 lyzeczki zupki, 2 - deserku , kaszki wogole -wiec prawie dalej tylko piers. Utarte jablko jeszcze nieraz wszama ale to od swieta ;) . Mi sie wydaje ze jesli dziecko nie placze to spokojnie karm piersia - a mozesz za jakis czas wprowadzac - ale ja osobiscie bym jeszcze poczekała na Twoim miejscu. Jesli dziecko ładnie przybiera , nie placze , nie jest marudne - to wg mnie nie ma sensu - jeszcze ma czas. Zreszta zazwyczaj kazda wprowadza kiedy uwaza za sluszne - jedno dziecko bedzie tolerowala jedzonko jak skonczy 4 miesiace a inne np. po skonczonych 6 . Niby polecaja ze przy piersi -to dopieor po skonczonych 6 miesiacach ;)

Maly padal a ja znim - weszlam aby na chiwle i zmykam spac . Wymeczyl mnie jak nic ;) ale usypiamy na raczkach , z niewielkim marudzeniem przy kolysankach spiewanych przez mame;) - cos mi sie wydaje ze moje dziecko zasypia dla swietego spokoju- bo mojego glosu to do wycia psów nawet nie mozna porównac ;) Tylko z ta roznica ze przy cycu to zasypial co ok 2-3 h a teraz to juz na skraju wyczerpania ok 4 h a nawet i po 5 h.
 
reklama
witam sie dziewczyny
pdczytuje was codziennie, ale jestem w trakcie remontu pokoju dzieciakow, i wszystko mam porozwalane i czasu na pisanie brak, ale od wtorku obiecuje poprawe.

mcgosia wspolczuje bardzo, a moze terapia malzenska? moze osoba trzecia mu troche przmowi do rozumu?

nikita ja tak samo jak mirosia tylko cyc do szostego miesiaca i dziecie zdrowe jak ryba, do tej pory tylko slodki ziemiak, marchewka i kleik ryzowy wprowadzilismy.

Ide sie dalej remontowac. Milych snow mamusie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry