reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Witajcie wieczorkiem :)
ale tu cicho. ja dziś cały dzień w biegu: sprzątanie , zakupy ze szwagierką na ten jutszejszy ślub. ale mam już wszystko kupione, jutro tylko fryzjer i kwiaty. mam nadzieję że tylko z Polą sobie sąsiadka da radę, smutno mi że muszę ją zostawić :(
a dziś dowiedziałam się że 20 sierpnia 2011 roku mam wesele w Szwajcarii czyli prezent kupię normalnie na ślub a nie na zaręczyny :) tego wesela to już nie mogę się doczekać:) a moja przyszła szwagierka aż Polskiego zaczęła się uczyć bo ona brazylijka :)
miłego wieczorku :)
 
reklama
Wpadam na chwilkę i witam!

Kulinarnie już wszystko przygotowane. Jutro jeszcze ostatnie porządki. Cieszę się na tą imprezkę bo fajna ekipa będzie i śmiechu na pewno sporo. Mam nadzieję tylko że małego nie będziemy budzić:baffled: Choć już wcześniej zaliczył kilka takich spotkań i spał jak suseł.:tak: Ja mam burzę loków na głowie, podobno wyglądam jak Lucy z Rancza:-D Szwagierka robi studium fryzjerskie i ma praktyki i potrzebuje modeli do nauki, no to poszłam i mam loki, oby utrzymały się do jutra. Właśnie wciągnęłam 4 dorodne, pyszne ogórki kiszone ale myślę że u mnie to zwyczajne zachcianki a nie tak jak u Yry :-)

Co do ubierania na dwór body z długim, bluzka, rajstopki, spodnie, buciki, kurteczka jesienna, czapka. W domu body z długim i półśpiochy lub body z krótkim i lekka bluzeczka z długim, lekkie spodenki.

polusia Udanego weselicha! U nas następne prawie za rok 9.07.2011. Trzeba poczekać. Bardzo się cieszę że mebelki dla Ani wygrane! Myślę że najbardziej się cieszy sama Ania.:tak:
 
polusia udanej zabawy, i jutro zakwasów po tańcach;-)
ajentka to zapewne wyglądasz ślicznie, Lucy to bardzo ładna babeczka:tak:

A tak w ogóle to witam się z Wami w ten sobotni ranek:-)
Jestem średnio wyspana bo jakoś słabo spałam, Franko też się przebudził jakieś 3 razy, do tego w nocy odbyłam mega poszukiwania smoka w okolicach łóżka, znudzona i zrezygnowana, ruszyłam do drugiego pokoju po zapasowy, nie było wyjścia:dry:
A i nie jestem od wczorajszego wieczoru w zbyt fajnym nastroju....przyczyna:ninja2:
Mimo to liczę na miły dzień, czego i Wam życzę:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witajcie!

Tutaj na szczescie jeszcze jest 20 stopni w dzien, wiec nie mam problemow z ubieraniem....Ale pewnie w tej wietrznej Anglii to musze zaopatrzyc Redana w kombinezon zaraz...

polusia to super, ze zostalas zaproszona na to wesele, no i dogadasz sie ze szwagierka w ojczystym jezyku...

ccaroline trzymaj sie kochana, a bierzesz cos przeciwbolowego?A jak z tym konkursem?Na ktorym miejscu jest Natalka?

Nie mam dzisiaj jakos weny, tez humor do bani, niewyspana....ech

Milego weekendu!!
 
Cześć,
ccaroline- kurcze oszczędzaj się kochana, wiem że to tylko tak łatwo się mówi:/
polusia-wytańcz się za wszystkie czasy, udanej zabawy:)
eh nam się nie zapowiada udany weekend bo jesteśmy same, M pracuje całe dwa dni, buuuu:(
my tez bierzemy udział w konkursie bebiko, ale nie będę wstawiać linka, żeby nie robić konkurencji Natalce, kto pierwszy ten lepsze:)
 
Hej:)U nas pobudki dwie były,na mleczko.Milusia mało zjada na raz ,przez tę chorobę nie ma apetytu.Mnie za to głowa trzaska od rana.Mężul w terenie, jego siostra pojechała do szkoły , oboje wróca pod wieczór. Więc my jak zwykle sami.Z dobrych nowin to taże teściowie nie przyjada:):):)Lubię ich ale choróbska w domu , goście mi teraz niepotrzebni. To wielkie państwo , koło nich trzeba latać.Starczy ,ze mam ich córkę co weekend. Przez to moi rodzice nie przyjedżają, nie mają gdzie spać:(
Koniec narzekań.Posciel sie wyprała, lece z nia na balkon.
Polusiu baw sie wspaniale !!!
Ajentka jestes pewna z tymi ogórkami?hehehe :*
 
reklama
ja tez sama w domu ;( M na szkoleniu.Nie lubie tak , nie dosc ze cały tydzien w pracy to jeszcze cale 2 weekendy ;( pod rzad .
Alan dal dzis popalic z rana , marudny jak nie wiem co , az humor mi popsul na maxa ;( nic mi sie nie chce ,najlepiej to przespalabym caly dzien , ale pogodna nawet ok wiec trzeba sie przewietrzyc moze wroci mi samopoczucie. Choc na mysl o karmieniu malego kaszka badz zupka dostaje juz bialej goraczki- dzis probujemy nastepnej kaszki - nie wiem ktora to juz z kolei- kurde w koncu musi ktoras zalapac. MAm dwa tyg na nauczenie go jedzenia z lyzeczki ;(((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry