reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Witajcie kochane
Dzisiaj u mnie dzień debiutów- ja po raz pierwszy w pracy, a mój M z małą. Więc tak w pracy mnie nie oszczędzano;) i lekko skołowana jestem, a Lilka z moim M bawiła się w najlepsze w domu. Jak mnie zobaczyła to było lekkie zdziwienie, a jak dorwała cyca to od razu zasnęła. Teraz mamy ciężki tydzień, bo dopóki lila nie wydobrzeje to ze żłobka nici i tak po prostu wymieniamy się.
Czekaja mnie teraz ciężkie choć miłe miesiące, bo znalazł sie napalony klient na nasze mieszkanie, więc wyprowadzamy sie do wynajętego u koleżanki i ruszamy z domkiem. Do końca listopada jeszcze u siebie. Także będzie gorąco.
No nic kochane idę ogarniać mieszkanko, bo zaraz dziadek przywiezie mi Polcie z przedszkola, a w domu jak po przejściu tornada czyt. tatuś nic nie mógł zrobić przy opiece nad dzidziusiem;)
Zajrzę wieczorkiem.
Wszystkim Franciszkom DUUUUUUUUUUŻO Buziaków!
Blu ja też Polce wyjadam mamby jak mam kryzys:)
 
reklama
A my już po spacerku, słonko śliczne, niebo błękitne, ale wieje jak diabli, masakra, myśłałam, że mi głowę urwie. Dobrze, że założyłam Franusiowi pod szyję chustkę bo chyba by go nieźle owiało. Franio pokochał swojego szczeniaczka-uczniaczka. Właśnie go dusi:tak:A w ogóle to ostatnio moje dziecię piszczy często jak hamujący samochód i strasznie się przy tym napina i robi czerwony....nie wiem skąd to...:confused:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry