hej hej :-)
dziękujemy za życzenia i również życzymy najlepszego wszystkim solenizantom :-)
polusia, jak u lekarza??
nesiaa, jak mała??
u nas noc masakryczna. Ol poszła spać o 20, a o 23 wstala z rykiem i tak trzeba było bujac na rączkach do prawie 2ej... co odkładaliśmy, to znowu ryk

myslałam, że rano dłużej pośpi, jasne, jaka głupia jestem. wstała godzinę wcześniej niż zawsze. gdzie tu sens??
agulka, rozumiem doskonale, my przez rok gdzies mieszkaliśmy na kupie, co prawda ze znajomymi, ale jednak. na początku wszystko wspólne, składaliśmy się razem na jedzenie i środki czystości, no ale to nie zdaje egzaminu w ogóle. co i rusz ktoś mi wyżerał ulubiony jogurt, albo robił pranie codziennie (proszek, płyn wszystkich, ale jedna osoba przesadzała uzywając tego tonami) i weź tu się nie wkurz. zrobiliśmy podział majątku

i od razu było lepiej :-) wiedziałam, że po powrocie z pracy będe się mogła napić MOJEJ ulubionej herbaty i że ona w ogóle będzie w szafce i nikt mi nie zużyje szamponu
