reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Witam Was po dłuższej przerwie.

Urodzinki super sie udały,Bartus miał drzemkej na imprezie.Zdjecia wstawie pózniej,była muzyka i nawet Bartus tanczył.Wczoraj był rehabilitant i synek ładnie cwiczył,a dzisiaj bylismy u kardiologa.Jest ok lekarze mówili ze ładnie synus rosnie,zastawki sie domykaja,mamy za dwa miesiące wstawic sie na oddział na dwa dni,chcą małemu porobic badania,mogło byc lepiej z saturacją,parametry Bartka raz są wysokie raz niskie,mam nadzieje ze to sie unormuje za jakis czas.

Spóznione buziaki dla miesięczniaków:)
 
reklama
madzia ale fajnie że z małym wsio ok :)

monia ja daję młodej gary i gotuje ze mną, akurat tutaj nie mogę narzekać( ja mam salon i kuchnie otwartą na niego więc widzi mnie a ja ją). jak ma zły dzień to robię jak śpi
 
polusia, skoro pies ucieka, to faktycznie musi dziś być milutka ;-)

mysza, u nas druga 4ka wyłazi już 3 tygodnie i mnie tez szlag trafia, bo widzę, że siedzi tuż tuż i doopa. a ta moja marchewka jeśc nie chce przez to :-( no i gryzie wszystko, wczoraj mnie dziabnęła prawie do krwi i teraz mam siniaka, jak ofiara przemocy domowej :zawstydzona/y:

monia, u nas tak samo! robie cokolwiek, albo jak spi, albo wsadzam ja do krzesełka i gotujemy razem. ale i tak nic wymyślego nie mogę, żeby za długo przy garach nie stać. dziś kurczak z warzywkami i kuskusem, szybko się zrobi.

madzia, świetnie, że imprezka udana i że Bartuś ok! :-)
 
Witam się!
Wróciłyśmy niedawno od mojej mamci. Byłam na ciuszkach:) Dziś po 1 zł. Znalazłam coś dla siebie, coś dla mamy, i coś dla Oli. A i u fryzjera też byłam, troszkę skróciłam:) Wstąpiłam też do meblowego w sprawie tego kompletu wypoczynkowego i mam porobić zdjęcia, wysłać im i znaleźć jakąś piep... książeczkę gwarancyjną, której pewnie już nie posiadam. Zobaczymy co z tego będzie.
Madzia super, że impreza się udała i że Bartuś wraca do formy!!
 
Witajcie!

mysz biedaczek Twoj....mam nadzieje ktos Cie poslucha i wyjdzie ten zebuch! U nas tez juz z 3tygodnie wychodza te czworki, juz prawie sa, ale to prawie robi roznice...

ionka moj Mlody tez mnie tak przygryza, i do tego w szyje, chodze w chustce lub szaliku, jak bym malinki ukrywala...hehehehe

madzia super, ze z Bartusiem lepiej i impreza sie udala! I bardzo dziekujemy za sliczna kartke, Redus usmiechal sie od ucha do ucha jak ja zobaczyl!!!

My dzisiaj w rozjazdach, na zakupach znaczy sie...Chcialam wstapic do sklepu z rzeczami na imprezy (na roczek dla Redanka), ale okazalo sie, ze zamkneli go juz kilka miesiecy temu...ech, taka ja rozeznana jestem...I jeszcze pozarlam sie z M o polityke...tak to jest mieszkac z kims kto ma zupelnie odmienna orientacje polityczna....
Lece obejrzec fotki Marcii...
 
Hej podwieczorkowo:)nie odzywałam sie bo robiłam porzadki w ciuchach synka i T.Zeszło pół dnia.Jeszcze moje zostało przejrzeć.
U nas też dziąsła popuchnięte i nie widac żeby wyłaziły.
Madzia super wiadomości przyniosłaś:)tez sie cieszę:)
Monika ja gotuję z małą ale Milcia nie wiesza mi sie do nóg.Ona siedzi na podłodze z miską i łyżeczkami i jest spokój .Albo szykuję jak śpi.
Nesiaa szukaj ,może masz gdzieś ta książeczkę cudem:)
Też powinnam podciąć włosy...
 
Tak, kiedyś też dawałam garnki, łyżki, miski. Pomagało, ale dzisiaj to jakaś masakra, uwiesi się na nodze i wyje dopóki go nie wezmę. Miałam gotować zupę i nici.
 
witajcie

nie mam siły was nadrobić, mnie wczoraj dopadło jakieś zatrucie albo grypa żołądkowa, choć bardziej obstawiam zatrucie
wczoraj zjadłam obiad w takim bufecie w tej spółce gdzie teraz jestem, no i jadłam nogę z kurczaka i trzy rożne surówki 2 kapuściane i buraczki, no i tak od razu to nic mi nie było, ale wczoraj tak kolo 20 tak mi sie zrobilo nie dobrze no wszystko zwrocilam, potem zrobilam sobie cieplej wody i taka sama reakcja byla, rano zjadlam pol suchej bulki no i czulam sie ok, potem kolo poludnia juz mi bylo normalnie, wiec o 13 poszlismy na obiad zjadlam gulasz z kaszsa gryczana i buraczki, ale nawet polowy tej porcji nie udalo mi sie wcisnac, no i w pół godz po obiedzie to samo co wczoraj, dobrze ze profilaktycznie spakowalam do torebki szczoteczke i paste do zebow, zakupilam sobie sucharki i dopoki mi nie przejdzie to bede na tych sucharkach, przed chwila zjadlam 2 mam nadzieje ze nie bedzie reakcji, strasznie slaba przez to jestem, chyba sie wykąpie i pojde spac
 
reklama
witajcie
nesia - szukaj ;)
madzia - super ze sie udało ;)
katrinka- zdrowka .

moje dziecko mialo dzis bunt jedzeniowy.
M z nim byl od 9 do 16 i przez ten czas zjadl tylko kromke chalki i dwie łyżki fasolki po bretońsku- oczywiscie bez grochu. Nic nie chcial jesc, nawet ode mnie - dopiero jak wrocilam dopadl sie do cycka. Tesciowa jakos w niego wmuszla a M darowal mu;), najbardziej obawiam sie czwartku bo ja wroce po 18 - od rana .M pierwszy raz zostaje na tak dlugo z małym sam. A co jak tacierzynski to niech sie opiekuje;))

A mnie czeka jeszcze dzis rosołek dla malego bo jutro nie bede miala kiedy , a szczerze powiedziawszy ledwo zyje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry