Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
kurczaki nawet takie tluste ze jak zawsze lubilam kurczaka obsmazyc na zloto i skorke zjadac to tutejesza kura sie nie nadaje-trzeba skore zdjac
ogorki takie jak w pl na ogrodku mialam -tu nie ma tylko te duze takie
wrrrr jak chce np schabowe to chudego tez ze swieca szukal-czasem tylko ladne mozna wybrac u rzeznika ale straaaaasznie drogo i przez to rzadko tam bywam a czesciej w tesco
:-(

ehhh i jak widac co kraj to obyczaj -u nas mowia ze sokow sie nie podaje wcale a jesli juz to 1 do 10 z wodadziewczyny ja myslę że nie ma się co za bardzo ekscytować różnicami w podawaniu innych niz mleczko pokarmów bo wiele pokoleń przerabiało rózne sposoby i jakoś żyjemy i zdrowi w większości jesteśmy
wg mojego lekarza porządek jest taki
4ty miesiąc (czyli teraz ale czekamy jeszcze aż pozdrowiejemy i wtedy zaczne) wprowadzamy soki owocowe jednoskładnikowe- jezeli sa gęste to rozcieńczyć, w ilości od 5 do 30 ml stopniowo powoli zwiększając ilość żeby przyzwyczaic żołądek i przygotować...
5ty miesiąc zupki warzywne
6ty miesiąc - zupki warzywne z mięskiem
potem dopiero deserki
i jak dla mnie to jest logiczne-ma uzupełniać to czego maluch nie dostaje w mleku a nie tylko nabijać kalorie- kalorie faktycznie się przydadzą ale dla tych maluchów co słabo przybierają - mojemu na pewno długo nie będą jeszcze potrzebne kleiki i kaszki no bo po co-skoro waga dobija do 8 kg a je wcale nie częściej niż co 3h...no może jak będę wracać do pracy a nadal będzie problem z 2 karmieniami w nocy to spróbujemy z kaszką wieczorem, ale to będzie za ok 4 miesiące jak młody będzie miał prawie 8
no i ja będę kupować słoiczki żeby sie nie zastanawiać ile chemii czy czegoś innego jest w każdym składniku którego zamierzam użyć...
i tak chyba kazdy zna swojego maluszka zeby moc powiedziec co mu bardziej odpowiada i na co jest gotowy.i fakt ktos(lekarz,pielegniarka itp) kto widzi maluszka przez 10-15 min nie jest w stanie powiedziec co dla niego bedzie najlepsze jesli chodzi o karmienie.mamusia wie lepiej wiec kazda i tak zrobi jak uwaza choc porady sie przydaja
:-)ehhh i jak widac co kraj to obyczaj -u nas mowia ze sokow sie nie podaje wcale a jesli juz to 1 do 10 z wodai tak chyba kazdy zna swojego maluszka zeby moc powiedziec co mu bardziej odpowiada i na co jest gotowy.i fakt ktos(lekarz,pielegniarka itp) kto widzi maluszka przez 10-15 min nie jest w stanie powiedziec co dla niego bedzie najlepsze jesli chodzi o karmienie.mamusia wie lepiej wiec kazda i tak zrobi jak uwaza choc porady sie przydaja
:-)
Azorek z sokami uslyszalam to samo co Ty...a nawet sugeruja, ze sama woda bedzie lepsza od jakichkolwiek sokow...
Dorwalam juz jakis czas temu ksiazke ,,Pierwszy rok zycia dziecka,, , z tego co wiem jest tlumaczenie na polski...jest to dla mnie swojakiego rodzaju biblia, bo jako jedna z niewielu ksiazek an temat rozwoju dziecka jest napisana bardzo jasno i konkretnie.
Nie bede cytowac co zawiera rozdzial na temat wprowadzania karmienia ale przytocze kilka waznych wedle mnie istotnych informacji:
1) Jesli chodzi o czas wprowadzania innego jedzenia niz mleko to proponowany jest okres po 4 miesiacu dlatego iz wtedy SOK TRAWIENNY posiada wszelkie elementy potrzebne do prawidlowego trawienia. Wprowadzenie jedzenia wczesniej niz zalecane objawia sie :
- zaparcia lub rozwolnienia
- lzawienie oczu
- bol brzucha(dziecko prezy sie)
- objawy alergiczne...jest ich wiele( zarowno problemy z oddychaniem!!!)
oraz wiele innych...
2) Zaleca sie wprowadzanie jako pierwszych kleiku ryzowego , pozniej warzyw a na koncu owocow. Owoce na koncu ze wzgledu na to iz sa slodkie i dziecko nie bedzie chcialo jesc innych potraw.
We wprowadzaniu nowych pokarmow nie chodzi o dokarmianie ale o wprowadzenie zdrowego nawyku zywieniowego.
Pewnie , ze nie ma reguly. Zreszta marchew zawiera naturalny cukier w sobie:-)Ja zaczełam od soków i tartego jabłak a i tak marchew lubi najbardziej,Nie ma reguły.;-)
) i fakt, ze moglabym zrobic mu krzywde tym, ze za wczesniej dam mu inny pokarm niz mleko przeraza mnie. Bo niby najlepiej wie matka czy dziecko jest gotowe(argument wielu mam) ...ale niby skad mam wiedziec, ze zoladek jest juz gotowy...