Lorien
Potrójna Mama :-)
Nie nie uderzyłam, tylko w odruchu bezwarunkowym, ratując się przed upadkiem zrobiłam gwałtowny ruch ciałem chyba w kierunku pionowym. Tak jak człowiek, który prostuje się, aby się nie przewrócić. jak myślisz? Nic nie będzie? Od dziś będę chodzić jak ślimak,żeby tylko fasolka była cała i zdrowa. minęło już 4 godziny i odpukać nic niepokojącego nie zauważyłam...