reklama

Na imię mi BUNTOWNIK

reklama
Lorien ja tez to mam, jak mieszkalismy w Cardiff na lato to w domu pelno bylo pajakow z ogrodu i jak wieczorem jakis szedl po podlodze to uz nie zeszlam z lozka, musiaam czekac az Wojtek wroci i go znajdzie:szok::eek:
 
:-D:-D:-D:-Dubawilyscie mnie, chyba tez mam arachnofobie:eek:i jeszcze cmofobie:szok::-Dz czego ma ubaw moj maz:wściekła/y:jak mozna sie bac takich malych stworkow:-Da dzis moj maz ekstermitowal czy unicestwial gniazdo szerszeni...strzelal do nich z wiatrowki:-D:szok:,zalewal woda..nie wiem co jeszcze a na koniec przyniosl nam pokazac larwy z gniazda....cos takiego jak w gniezdzie pszczol...ale tylko raz rzucilam okiem.....szok taki National Geographic na zywo:-D:-D;-)cud,ze wyszedl z tego caly:-D;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry