reklama

Na początek....

Temat na forum 'Zwierzenia' rozpoczęty przez jus20sto, 18 Grudzień 2005.

  1. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    O proszę albo jestm taka ślepa albo dopiero teraz mamy nowy poddział....
    I to o jakiej tematyce :p
    To która chętna do zwierzeń...dużo to nas dzisiaj nie jest ale moze któraś z was jakis pomysł podsunie... ;)
     
  2. minozka

    minozka Fanka BB :)

    a ja tez dopiero zauważyłam ::) chyba nówka, nieśmigana...
     
  3. reklama
  4. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    ten dział powinien być dostępny tylko dla zarejestrowanych użytkowników ;) żeby nikt z zewnątrz nie mógł go zobaczyć ;)
     
  5. axxa

    axxa Fanka BB :)

    na 100% nowy... wczoraj wieczorem jeszcze go nie było...:)
     
  6. marul

    marul Gość

    i to mają być zwierzenia??
     
  7. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    to może marul Ty zacznij ;D 8)
     
  8. marul

    marul Gość

    ale kurczę nie wiem co?
    może jakieś pomocnicze pytania??
     
  9. karolinna

    karolinna grudzień 05,wrzesień 08

    to może napisz o tej węgierce przez duże W,z wątku "gra w skojarzenia" ;) ;) ;)
     
  10. reklama
  11. Mamuska

    Mamuska mama Maciaska i Meduzki!

    Z chęcią i ja się dowiem o jaką Węgierkę chodzi...!!! ;) :)
     
  12. marul

    marul Gość

    No dobrze! Żebyście tylko potem nie załowały!

    Rzecz dzieje się oczywiście na Wegrzech. To było latem. W sierpniu. Drugiej połowie sierpnia. Pod sam jego koniec. Wtedy organizowane było jakieś święto wina. I na tym święcie pojawiła się właśnie Węgierka. Ale o tym zaraz.

    Święto wina dla Polaka rzecz wspaniała. Tanio, dużo i różnorodnie. Ze znajomymi korzystaliśmy z tych możliwości. Zrobiliśmy degustację poziomą, pionową i skośną. Wino mocno szumiało już w głowie. Kupiliśmy więc sobie po butelczynie Tokaja Aszu 5 putonye, aby spożyć go gdzieś na łące. Odchodząc od stoiska, zobaczyłem własnie ją... Szła wolnym krokiem w moją stronę. Leciutki wiatr rozwiewał jej ciemne włosy lekko opadające na ramiona. Miała na sobie tylko bluzeczkę, która delikatnie opinała jej kształtne jak jabłuszka piersi i odsłaniała nieco brzucha, a do tego spódniczkę, dla uszycia której nie było potrzeba dużo materiału.
    Podeszła do mnie i powiedziała


    Co powiedziała Węgierka? Jak zareagował Marul i co dalej z tego spotkania wynikło, będziecie mogli o tym preczytać kiedy indziej.
     

Poleć forum