reklama

Naklejki rodzinne na samochod

Z męskiego punktu widzenia. Chciałem auto "oznaczyć", ale.. Naklejka, szkoda lakieru, pewnie będą problemy przy sprzedaży "kiedyśtam", myślałem, myślałem - i stanęło na plakietce na przyssawki na tylnej szybie. Trzyma się świetnie, od kilku lat ani razu nie odpadła, a zawsze można bezproblemowo zdjąć. Polecam takie rozwiązanie zastanawiającym się "jak to zrobić" ;)
 
reklama
W sumie faktycznie takie przyssawki na szybę będą najlepszym rozwiązaniem,często widzi się je na bocznych szybach,na tylnej oczywiście nie z racji tego,że ograniczałyby widoczność kierowcy. Pomysł tak czy inaczej jest sensowny.
 
Zgadza się,poza tym kompletnie nie przeszkadzają kierowcy a jeśli innym tak,to już ich problem,najważniejsze że dziecko jest zadowolone:) Poza tym takie przyssawki też dosyć skutecznie chronią przed słońcem.
 
Zresztą takie naklejki przy przyssawki można w każdej chwili zmyć. Ja używam quick detailer i innych produktów do czyszczenia samochodu z K2, które są dostępne na praktycznie każdej stacji i w supermarkecie. Jak zacznie nam to w jakikolwiek sposób przeszkadzać to można ściągnąć, wyczyścić to miejsce i gotowe.
 
Przyssawki można zmyć,natomiast gorzej jeżeli chodzi o naklejki po których zostają wyraźne ślady na szybie cz lakierze,wiec polecam przyssawki na wewnętrzne szyby,powiedzmy takie z bajkowymi motywami dla dzieci:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry