• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

nasze brzuszki

reklama
ja sie zastanawiam nad tym pasem osinka
mi zostal taki flaczek buuuuuuuuuuuuuuuuuu
tesknie czaem za brzuszkiem
a jak ubralam swoj ulubiony zielony sweterek,ktory nosilam w ciazy i jakos tak sie dziwnie poczulam ze nic nie odstaje(no oprocz tego flaka) i sie poplakalam-dziwne uczucie mnie ogarnelo ::)
 
oj sylwia, ciekawe po jakim czasie te nasze flaczki sie wchłoną i czy wchłona się całkowicie
zastanawiam się nad jakimś kremem ujędrniającym, chyba będę mogła uzywać? ciekawe....
mi jeszcze Sylwia zostanie pamiątka w formie drobnych na szczęście rozstępów na podbrzuszu >:(
 
czasem dopada mnie depresja czy jak to zwa "baby blues" siedze i rycze bez powodu a przeciez tak kocham swojego synka
czuje sie brzydka.....................
i jeszcze musze umowic sie do fryzjera.............
jak wyjde z malym na spacer to poczuje sie na pewno lepiej bo tak tylko 4 sciany
ale juz czuje sie lepiej bo moge usiasc ;D
 
sylwia532 pisze:
czasem dopada mnie depresja czy jak to zwa "baby blues" siedze i rycze bez powodu a przeciez tak kocham swojego synka
czuje sie brzydka.....................
i jeszcze musze umowic sie do fryzjera.............
jak wyjde z malym na spacer to poczuje sie na pewno lepiej bo tak tylko 4 sciany
ale juz czuje sie lepiej bo moge usiasc ;D

Sylwia- to hormony szaleją. U mnie dokładnie to samo.
Byle co powoduje, że mam ochote ryczeć. Ale już mi powoli przechodzi.
Myślę, że jak wyjdziemy na spacer (ja planuję jutro-oby nie padało), to trochę odetchniemy.
 
reklama
Sylwia - będzie dobrze!!! Spróbuj wyjść choć na 10 min jak mały śpi - mnie Piotrek wyganiał i słusznie bo lepiej się czułam. A teraz zwykle płaczę jak już jestem bardzo zmęczona lub mam problem z piersiami...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry