Ale masz superowy brzusio,
Calo!!! Normalnie baba w ciązy pełną gębą, czy raczej pełnym brzuchem
A ja się dzisiaj śmiałam, że już ze mną koniec, już brzucha nie ukryję: Rano nie udało mi się odpalić samochodu, więc zadzwoniłam pod taksówkę. Czekałam ubrana po zęby: miałam na sobie podkoszulek, sweter z golfem, szal i gruby, wełniany płaszcz do ziemi. Taksówkarz podjechał, ale stanął parę kroków ode mnie, więc podeszłam do niego, a on do mnie - "Po co pani chodzi, podjechałbym do Pani. Jest tak ślisko, jeszcze się pani wywróci, a w pani stanie to by było nie dobrze" W MOIM STANIE - poczułam się jak nieuleczalnie chora

Mówię mu, że jestem w ciąży, a nie inwalidką i zaczęłam się śmiać

Zapytałam, czy to już tak strasznie widać, nawet przez płaszcz, a on się zmieszał i powiedział, żę on to tam widział


No, Koleżanki, wkraczamy chyba w kolejny etap, co?
