Ja, AsiuO, też z południa i bez gór nie umiem żyć! Tylko że Zakopane odstrasza mnie tłumem ludzi. Ale Beskidy jak najbardziej... Zanim zrobiłam sie wielką kulą, byłam w górach bardzo często, a przed ciążą praktycznie co weekend.
A teraz dla odmiany na majowe 5 dni wybieram się w Sudety - wprawdzie trochę dalej, ale za to bardziej dziko i mniejszy tłum.
A gdzie dokładnie Ty sie wybierasz? Zamierzasz chodzić coś po górach, czy tylko rekreacyjnie dolinki?