• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze malusie problemy z Maluszkami

reklama
Wrześniowy katar minął i obyło się bez lekarza. Niestety Madzia znów chora- coś w szkole podłapała i niestety dziś miałam wizytę u lekarza bo oboje zagorączkowali. Oba moje chorowitki na antybiotykach ale wcale po nich nie widać że chorzy bo rozrabiają jeszcze więcej niż normalnie:-DA Mati na dodatek ząbkuje o czym nie miałam pojęcia bo nie było objawów typu marudzenie a to 4 wyszły:szok:
 
I my życzymy zdrówka wszystkim dzieciaczkom i cioteczkom! Mnie okropnie boli gardło i tylko pozostaje mi mieć nadzieję, że nie zarażę Marcinka żadnym cholerstwem....
 
U nas zwykle jak choruję ja czy mąż to na dzieci nie przechodzi bo tak mówią ze na domowe zarazki i choróbska dzieci się uodparniają a najgorzej jest jak są w większych skupiskach typu przedszkole czy szkoła:tak:Asiu zdróweczka dla Ciebie i oby Ci szybko minęło i nie przeszło na innych domowników:tak:
 
A ja mam dołka bo Kuba złapał mononukleozę. Nie wiem co jest ale na 100% jestem pewna że ma jakiś magnes na wszystkie wirusy jakie lataja w okolicy :sick: Mam tylko nadzieję że chociaż ptasia grypa go ominie tfu tfu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry