Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Ja dostała ataku histerii, lekarz podjął decyzję o natychmiastowej cesarce i tak o 14.25 na świat przyszła nasza córeczka NINKA
:-)Jak tylko ją zobaczyłam ucałowałam i usłyszałam płacz małej i komentarz pielęgniarki- 10 punktów - ulżyło mi. iw momencie zapomniałam o całym bólu. Przypomniałam sobie o nim doiero na dugi dzień rano;-)Ale dla tej kruszynki - warto było tyle wycierpieć
i mama taka dzielna.

ja tak przez 18 godzin mojego porodu miałam, wszystkie wkoło rodziły a u mnie tak się wlekło ale po pierwszym spojrzeniu na swoje maleństwo o wszystkim sie zapomina 
) Koło 14ej odwiedził mnie mąż ale za chwile zgarneli mnie na ktg wiec sie pożagnalismy. Koło 15ej odpieli i wysłali na badanie. Lakarz stwierdził ze nie ma co mnie meczyc dalej i wypuścił wody. Przez godzine jeszcze lezałam na tym trakcie porodowym (obok rodzących za ściana) i skurcze były ale juz nie miałam mozliwości liczenia. Przed 16ta dostałam swój telefon, zawezwałam meza
) podłączyła kroplówke. Po 16ej jak mez wkroczyl na trakt polozna podkrecila kroplowke-pojawili sie skurcze parte (o masakra) i zaczeła sie jazda. Mąż stał bacznie z boku lozka i pchal mnie, dawał polecenia (powtarzal za polozna:-)) miedzy parciami przytulał sie do mojej twarzy calowal i szeptal:-)mile slowka


, w koncu w ciazy zaparcia to nic nowego....Potem był drugi skurcz....potem trzeci juz bolesniejszy w krzyzu.... i olśnienie: ale głupol ze mnie 
Ja na to, że wcale nie jestem tego taka pewna ;-)
)....odstępy skracaja sie do 5 min, ja juz nie daję rady mowic podczas skurczu bo tak boli.....Więc decyzja - ubieramy sie i jedziemy do szpitala.....Zaczął mi odchodzić krwisty czop śluzowy, zaczęło mnie przeczyszczać i mdlić
...więc mowie M zeby wział jakis woreczek bo moze byc w drodze nieciekawie....Z jedzenia czegokolwiek juz zrezygnowałam.
....rzygnełam sobie na golf i najbardziej na spodnie - akurat w kroku, wyglądałam chyba jakby mi wody odeszły
- po prostu super.
Ale zaraz sie okazało ze na skurczu sa 4, a główka tak nisko ze miesci sie tylko koncowka palca podczas badania
(przynajmniej cos takiego mowila polozna).....Zaczelo sie podpisywanie papierkow, mierzenie, przebieranie itd, poprosilam o lewatywe profilaktycznie ;-)No i wyjazd na sale porodowa.....gdzie praktycznie przykuto mnie do łózka
Ze wzgledu na wszystkie moje problemy w ciazy trzeba było intensywnie kontrolowac - tak wiec ktg, co chwila mierzenie ciśnienia.....beznadzieja jednym słowem.
przy kazdym skurczu jakby mi kości rozrywało.....

Mowie ze nie wiem, bo skad mam wiedziec....Skurcze coraz czestsze....i tak strasznie boli.....strach przed ewentualnymi skutkami rozejscia zwyciezyl i M zasugerowal cc, wspolnie podjelismy decyzje ze lepiej nie rodzic naturalnie.
Badanie - rozwarcie na 7...skurcze co jakies 2 min.....I tutaj musialam sie rozstac z M :-
Pielegnarka - przekochana kobieta, dzielnie mnie wycierała, ratowała włosy przed zapaskudzeniem ;-), co chwila przecierała usta, zwilzala woda itd
, nie mogli zatamowac krwawienia.......Ale w koncu poszyli, połatali.....I koniec :-(O 12 przewieziono mnie na oddział.....
mimo poczatkowych protestow poloznej o 17 wstałam, wziełam prysznic i podreptałam na normalna sale.....Niedlugo potem M mogl przywiezc na troche Filipka, a ja mogłam sprobowac go nakarmic.
, dobrze ze już zapomniałam
i że mam małego szkraba 
bo ja musze troche pomyśleć nad kolejnym bobasem 
Hihihdobrze,że tak szybko poszło Ci z bólami i rodzeniem, nie tak jak mi 3 dni![]()
TAJCHI - ja sie juz przy pierwszym bardzo nameczylam.....wiec mam nadzieje limit dlugich porodow sie wyczerpal ;-) Czego i Tobie zycze