reklama

Nasze sprawy...

reklama
anisiaj wiadomo po kim zdolny po mamusi :) :-p po aniaber

aniaber idzie na spacerek bo mózg mi paruje w domu, musze isc sie przewietrzyc :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Bobo moja Julita zasypia na noc w łóżeczku tj koło 21 po około 3 g budzi sie na jedzenie i zaczynamy od wtedy maraton spania u mamy na brzuchu:dry:i pieronica mała jak ja nakarmie :dry:to za cholere nie da sie odłożyć do łóżeczka ani nawet obok mnie na łóżku lezała nie bedzie musze ja polozyc na moim brzuchu ona sobie troszke pokica popodnosi sie i w końcu jak zasnie to ja odkladam ale przy kolejnym karmieniu mamy to samo i tak do rana,dlatego wstawanie mam ciezkie i chodze nie wyspana:confused2: Anisiaj zniesli niestety zakaz jedzenia miesa to i tesciowych sie nie pozbedziemy:eek:moja to jest hardcore jeszcze jej mezczyzna wraca z niemiec nsa swieta to bedzie ogladał nasza mała i siostry bo ich nie widział porównywał...ale bedziemy tam tylko godzinke bo wigilie w domu mamy u nas jeszcze z moimi rodzicami i tesciem:-)
 
Bobo, o czym ty mówisz? o spaniu w noc?:) U nas na początku było cięzko, co 1,5godziny pobudka, dopiero później się unormowało. Ale za to teraz przesypiamy całą noc:-)
Anisiaj super przysłowie:)
 
Bobo my sie dzisiaj wyspalysmy:-) poszlysmy spac o 22 bez placzu, pobudki pieciominutowe na karmienie o 4 i 7 i dalej spanko do 9 bo tatus nas obudzil.

anisiaj tez popieram:tak: nie wyobrazam sobie dzielic sie z nia oplatkiem i obsciskiwac :no:
 
wiolka moja po kapieli flache dostanie i spi ale zanim usnie to wojuje hehe. po ok 3h znow syrena ze glodna i flacha i znow wojuje az zasnie. wczoraj po kapieli poszla spac wstala ok 22 zjadala powojowala i poszla spac wstala ok 1 wojowala zjadla i spala do 5 pozniej znow flacha i spanko do 8. najgorzej to wstawanie w nocy bo jeszcze nie jestesmy przyzywyczajeni i jak zombi lazimy hehe:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry