reklama

Nasze sprawy...

reklama
Pojawiam się ponownie.

Dziewczynki współczuję wam kochane, tych cennych waszych minut straconych z teściową.Brrr ,dobrze że ja nie muszę u teściowej się pojawiać,jestem wręcz szczęśliwa.Zresztą zołza od zawsze olewała mojego m,a potem i mnie i nasze dzieci.

A właśnie parę dni temu dzwoniła teściowa moja do m i mówiła,że ma jakieś spodenki dla naszych chłopaków.M jej powiedział żeby nam przywiozła i przy okazji odwiedziła wnuki,hehe to stwierdziła,że nie ma czasu no i do teraz się nie pojawiła.
 
Bobo ja sie odzwyczailam troche ale co zrobić z maluchami tak jest ja szybko do małej wstaje bo nie chce zeby płakała zeby A sie do pracy wyspał i Nastka do przedszkola jeśli mogą spać to niech sie chociaż wysypiają:-) U nas Julita ma pobudki w ciągu dnia i domaga sie uwagi trzeba do niej mówić uwielbia w salonie wpatrywać sie w obrazy A sie śmieje że artystką będzie:-D Anisiaj u mnie też sie mięsa nie je bo tradycj to tradycja a teściowe dlatego nas wkurzaą bo zanim nas poznają są już do nas wrogo nastawione przychodzi taka wredna pinda i zabiera jej syna więc trzeba zrobić wszystko zeby jej życie obrzydzić i tak sie zaczyna:-D Anaber ładnie chociaz sie do twojego nicka już przyzwyczaiłam taki inny i nie oklepany;-):-)
 
reklama
Ja znów się wcinam
Anaber ja mam takie:
IMG_7396 (640x427).jpgsznurek 1,5mm
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry