martag
Mama lipcowa'06 mama Mikolajka
Ja moge tylko narzekac, ze duzo pracuje, ale tak jak mowilam jak pracuje mniej to i kaski mniej. Wiec cos kosztem czegos. No ale jak jest w domu to zajmuje sie Mikim. Ale i tak jest ciezko, bo wolna ma tylko niedziele. A w tygodniu to roznie wraca. Wczoraj byl o 20.30:-(
Iwa ja tez bym sie wkurzyla, ale znowu z drugiej strony, chociaz masaz bedziesz miala darmowy;-)
Iwa ja tez bym sie wkurzyla, ale znowu z drugiej strony, chociaz masaz bedziesz miala darmowy;-)
Bo przecież będą tam chyba zajęcia praktyczne. A tak w ogóle to też mi Darek w domu pomaga. Zrobił np. ostatnio pranie ( sztruksy razem z ręcznikami i bielizną), zadeklarował kilka dni temu, że będzie wstawał w nocy do małego. Tylko że tę nockę odsypiał do 13, a później dochodził do siebie pijąc kawę litrami i łapąc drzemki po południu.I oczywiście nic nie mógł zrobić, bo był padnięty. Jak ja bym miała tak nocki odsypiać, to dziecko byłoby osikane, zasmarkane i pewnie by się nami opieka zainteresowała. Ale jak już wształ, to powiedziałam mu: "teraz zrób zakupy, ugotuj obiad, posprzątaj, zrób pranie, poprasuj i idź z dzieckiem na spacer". To dopiero zrozumiał, że moje obowiązki po prostu jego przerastają.:-)
;-) :-)