• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Objawy, dolegliwości i różne inne niedogodności

Dziewczyny, na pomoc!!!

Mam potężny katar i tak mnie boli gardło i migdałek, że chyba umrę. Zaraziłam się od męża. On wyleczył się aspiryną i innymi konwencjonalnymi środkami. A czym ja mam się leczyć??? Znacie jakieś sposoby?

Ja też zdycham, leczę się syropem z malin i czosnkiem:( kupiłam chomeopatyczny Drossetux, mam nadzieję, że nie zaszkodzi i tabletki do ssania homeovox. W poprzedniej ciąży piłam Stodal, ale mi nie pomagał. Jest typowy syrop na gardło dla ciężarnych i karmiących Prenatal, u mnie w aptece nie było:( ale można zamówić też np. z doz.pl
U mnie 3 dzień męczarni, głos powoli odzyskuję, ale nos zatkany, usta spieczone i głowa jeszcze daje popalić, przynajmniej płuc już nie rozrywa przy kaszlaniu.
Zdrowia!! I Tobie i sobie:)
 
reklama
a ja po prostu poszlabym do lekarza. w poprzedniej ciazy zaledwie w piatym tygodniu zle sie czulam. niby mialam tylko katar ale ze strachu o dzieciatko poszlam do lekarki. okazalo sie, ze mam zapalenie zatok i niezbedny jest antybiotyk. dostalam duomox. bardzo ostroznie podchodze do wszystkich lekarstw, zwlaszcza do antybiotykow wiec nie chcialam go zazywac ale lekarka powiedziala wprost- jak go nie wezme wyrzadze sobie i malenstwu wieksza krzywde bo za trzy dni bedzie potrzebny o wiele mocniejszy lek. no i wszystko dobrze sie skonczylo :)
 
(nie edytuję poprzedniego posta, bo mam nowe informacje ;))

Dzisiaj na wizycie u ginekologa dowiedziałam się, że mam się leczyć właściwie prawie tym samym, czym przed ciążą - mam kupić rutinoscorbin, witaminę C i wapno. Zaraz pędzę do apteki i... zdrowie, wracaj!
Zatem dziewczynki, nie jest tak źle z tymi zakazami brania czegokolwiek.
 
lolisza spróbuj pieczonych jabłek z cynamonem mniam. ja mam straszna ochotę ale boję się bo u mnie to prędzej w drugą stronę. w pierwszej ciąży miałam straszne biegunki.
 
lolisza kilka dni temu też mnie "dopadło". Wstrzymaj się z tymi czopkami i spróbuj coś naturalnie pobudzić do roboty ;-) Mnie osobiście pomogło : na śniadanko w pracy płatki owsiane NesVita z owocami i mlekiem ( mega dużo błonnika), później w ciągu dnia jem 5-10 dag suszonych śliwek i moreli ( na zmianę). Jak narazie super działa i codziennie mogę odwiedzić Los Muszlos ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry