• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odżywianie naszych dzieci

Majandra tak wg mnie rosołek jest ok i rozczaruje Cię nie jest tłusty bo nie gotuje takiego. A tak poza tym to ja sama jadłam rosołek i jakoś żyje więc zbridni nie popełniam.
 
reklama
Ja mysle, ze podanie dziecku kawalek kaszanki nic by nie zrobilo. Tak zeby sprobowac tzn posmakowac...pewnie, a czemu nie! Sorry, ale kaszanki sie nie je codziennie tylko pewnie raz na ruski rok, wiec ja bym dala..
 
No więc ja dam małemu jutro tą kaszankę, na ciepło zagrzaną w wodzie. Ja ją lubię, więc i maluchy też będę uczyła jeśc. MAja także luibi czasami. Jak to któraś powiedziała, raz na ruski rok nie zaszkodzi.
A rosół jest tłusty, chyba że Kasiu gotujesz bez mięsa, albo na samej piersi.
 
Teściowa gotuje rosołek na wołowinie, a ja na kurczaczku :-) i nie jest tłusty :no: przynajmniej mnie sie tak wydaje. A przyprawy owszem dodaje.

Jak już pisałam każdy robi tak jak mu pasuje :dry:
 
Maciuś wczoraj po raz pierszy dostał truskawki pod postacią herbatki, a dziś pod postacią kaszki. Alergii chyba na nie nie ma.:-) Na świeże truskawki poczekamy do lata.
piotrus juz od szostego miesiaca je truskawkowe deserki z hippa. kaszke oczywiscie tez :tak:
Ja bym nie dała. A dalabyś salceson?
a ja kaszanke bym dala. wiadomo, ze nie caly talerz ale bym dala. skoro jest na pewno swojska... to ta sama dyskusja co z moimi pomaranczami :tak: a salceson... nie lubie i pewnie dlatego bym nie dala ;-)

Majandra tak wg mnie rosołek jest ok i rozczaruje Cię nie jest tłusty bo nie gotuje takiego. A tak poza tym to ja sama jadłam rosołek i jakoś żyje więc zbridni nie popełniam.
no ja jadam i rosolek i kaszanke i zyje... dlatego bym dala. a swoja droga narobilyscie mi smaka! :wściekła/y:
 
izabela znowu głodna, zapraszam na kaszaneczkę. A salcesonu też już nie lubię. Kiedyś jadłam , ale znalazłam pewnego razu ZĄB świniaka. Sory, że obrzydzam
 
Dziewczyny ja do kaszanki nic nie mam, ale odżuca mnie ponieważ kiedyś widziałam jak to robią i sama myśl, ze tam jest krew BLEEE :baffled: mój mąż zajada się kaszanką usmażoną z cebulką na patelce zapach mmmmm znakomity, ale staje mi w gardle jak ość ryby.
 
reklama
Kasiu gdybym ja za każdym razem myslała jak i z czego robia różne jedzonko to bym chyba nic nie jadła. Ale Cię rozumię tak samo jest u nas z salcesonem - bleeee
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry