reklama

Październik 2011

Dzieńdoooberek no u mnie tez problemy z kibelkiem ja jem otręby ;p i po usg tak męczyłam pana od usg żeby poznac płeć ok. 40 min. trwało usg hehe ;] na początku powiedział ,że cięzko zobaczyć bo taką ma pozycje .. ale po długim czasie stwierdził ,że wygląda mu to na chłopca ale na 100% to nigdy nie wiadomo .. więc wyjdzie w praniu.. ale ja tez mam taką czutke ,że to chłopiec będzie a dzis na 14 wizyta u super :eek: pani ginekolog
 
reklama
w sumie to wiem na 60 % hehe ale też mi się wydaje ,ze to chlopczyk bedzie :PP ale niespodzianka przy narodzinach moze byc ;] więc w sumie to nie wiem ojj będzie co będzie aby zdrowe!:-)
 
Powiedziała, że nie chcę iść bo Panie po zabawię karzą jej sprzątać :-p

Leniuch mały :-D
*

no to niezle :))

Hello

ja już prawie w 37 tyg....i oczywiście jak mnie namagnezowali w szpitalu to wszystko się "wyłączyło" :sorry::sorry:...

no ale może mały rozumie powagę sytuacji i czeka na tatusia :-D:-D- tatuś wraca za 12 dni...dziecko nie chce się urodzić bezimienne hihihihih a my stwierdziliśmy że " w realu" imię wybierzemy :-)














i bardzo dobrze macie w szpitalu :tak::tak::tak: kuźwa u nas to "wolna amerykanka" łazi tysiące ludzi ...dzieciaki biegają i nikt nie zwróci uwagi :wściekła/y:...jak ostanio leżałam to widziałam jak do jednej laski i dzidziola władowało się na raz 18 osób!!!!:wściekła/y:








i

maly wie co robi , czeka na tatusia :)
kurcze 18 osob ?? nie no ludzie sa beznadziejni i jednak nie mysla za bardzo :/ porazka

Dzieńdoooberek no u mnie tez problemy z kibelkiem ja jem otręby ;p i po usg tak męczyłam pana od usg żeby poznac płeć ok. 40 min. trwało usg hehe ;] na początku powiedział ,że cięzko zobaczyć bo taką ma pozycje .. ale po długim czasie stwierdził ,że wygląda mu to na chłopca ale na 100% to nigdy nie wiadomo .. więc wyjdzie w praniu.. ale ja tez mam taką czutke ,że to chłopiec będzie a dzis na 14 wizyta u super :eek: pani ginekolog

pewnie synek bedzie :)
 
Z własna mama lepiej bo nawet jak zdarzy nam się spięcie to jakoś szybko i łatwo wraca się do normalnych relacji i nie dusi w sobie urazu.

Mama mi się do niczego nie wtąci,
po urodzeniu Milenki przyjeżdżała dziennie praktycznie,
myła mi choćby gary, kazała leżeć, nie wstawać- miałam zawroty głowy i anemie
sprzątała albo z obiadem przyjechała ...
M dużo pracował w tym czasie i musiałam sama sobie radzić ...
Siostra przyjeżdzała i nad ranem brała ją do siebie żebym trochę odespała ...
teraz siorka ma maturę w tym roku, mama pracuje,
M nie może wziąść opieki na mnie bo straci wiele w pracy
i też będę praktycznie sama ale o wiele bardziej
wolałabym być sama u siebie niż sama z dodatkowym garbem :baffled:

Herbata piękny kiciuś :tak:

Łoj ja tak samo nie wyobrazam sobie mieszkania z tesciowa;/ Bez obrazy ale ma juz swoje lata i chyba lepiej sie z babcia bym dogadała swoja:P Za to z moja mama i owszem moglabym mieszkac bo jestesmy jak dwie przyjaciolki :-)

ja z mamą tak samo a i moja teściowa ma swoje lata bo aż 70 więc to całkiem inne podejście do życia ...

o widzę temat teściowych :/ oj ja też z moją nie wytrzymałam dłużej niż 2 miesiące, bo tyle u niej mieszkaliśmy po ślubie, bo remonciliśmy sobie gniazdko :/ na odległość jest spoko, ale co za dużo to nie zdrowo, nawet z moją mamą :tak:

My właśnie zasmakowaliśmy już życia na swoim
i dlatego teraz pewnie jest tak źle ...
Przed ślubem remontowaliśmy już swoje gniazdko
co prawda wynajmowane ale mogliśmy je wykupić i to jeszcze od znajomego ...
po śmierci teścia, brat Rafała-mojego męża
tak wchodził na ambicję Rafałowi że chyba matki w takiej chwili samej nie zostawi,
że se sama nie da rady ani opłacić swojego i w ogóle ...
że Rafał chciał się wyprowadzić do matki, ja nie chciałam ale on nie słuchał ...
miała się nie wtrącać, być z boku byle tylko będziemy u niej
ja się zarzekałam że jak będzie mi źle to odejdę i kilka razy już
zabrałam graty i się wyniosłam do mojej mamy, raz nawet M poszedł ze mną
i wtedy zrozumiał kto jest dla niego naprawdę ważny, już miał szukać mieszkania
ale znowu ucichło i zaprzestał ...
ja sobie sama nie poradzę z 2 dzieci sama a on twierdzi że nawet razem
byśmy nie podołali się utrzymać itd
A ja wiem że dalibyśmy radę bo najważniejsze że we dwoje, nie ważne czy biednie czy bogato,
ważne że razem ...
strasznie mi smutno że muszę się tu męczyć i bić o męża
i bardzo tęsknię za naszym starym ciasnym kącikiem

Domel też aż się pali do przedszkola :-D:-D...wręcz był rozczarowany ze sobotę i niedzielę nie był w przedszkolu ....byleby jak najdłuzej bez infekcji

no ja jestem bardzo zaskoczona ale szczęśliwa
bo Milena jak narazie też chętnie chodzi, nawet zapomina się pożegnać :sorry:
a jak chcę jej pomóc w szatni to mówi: "mama, no idź"
za chwile mi powie pewnie mama nie rób siary :-p

No masakra... Wlasnie staram sie czasem czopkami ratowac, ale zaraz lece do kibelka i sru po czopku... Siemie lniane i otreby - jak to cholerstwo sie tu moze nazywac? Ale za to jest miod i cytryny :-) Dzis kupie kilo cytryn i bede szykowala napoj bogow :-D Mam nadzieje ze pomoze :tak: Dziekowac :tak:

zdaje się że ja taki specyfik z miodu robiłam dla Mileny jak miała problemy
chyba trzeba było przygotować pół szkl wody z łyżką miodu wieczorem
a z rana dolać wody do szklanki i wypić na czczo, pomagało


Witam !!!

Dziś M ma wolne, teściówka go już chciała ciągać po działkach i do roboty
bo jest qurwa chora jak siedzi w domu i nic nie robi
ale ja powiedziałam że jest mi dziś w domu potrzebny i ma jeden dzień wolnego
i chcę aby go spędził ze mną choćby nawet nic nie robił ...
pojechał jedynie zawieść teściową na cmentarz bo sam chciał też już zajrzeć do taty

planuję na dziś poprasować wreszcie tą kupę ubranek
ale co z tego wyjdzie :sorry:
kopnijcie mnie w dupsko porządnie, może się ruszę :laugh2:
 
No niestety pod koniec ciąży to norma :dry:

Proponuję dużo płynów, błonnik do zrzygania, suszone śliwki a jak już nie dajesz rady to czopek glicerynowy :tak:

Istnieje na to kilka sprawdzonych sposobów. niżej przedstawimy najczęściej stosowane i najbardziej skuteczne z nich.

Aby kobieta będąca w ciąży mogła skutecznie pozbyć się zaparć lub też nie dopuścić w ogóle do ich powstawania, powinna zjadać duże ilości surówek. Ponadto warto by włączyła ona do swojej diety otręby. Może też wykonać dla siebie bardzo prostą potrawę z dodatkiem otrębów. W tym celu powinna ona zalać 4 łyżki otrębów pszennych kefirem, jogurtem lub mlekiem. Przygotowaną miksturę należy odstawić na jakiś czas. Należy ją jeść na czczo lub też przed snem.
Innym równie skutecznym sposobem radzenia sobie z zaparciami w ciąży jest regularne picie specjalnie przygotowanego dla siebie dzień wcześniej napoju. Jego skład to szklanka zimnej wody, z dodatkiem soku z cytryny oraz z miodem. Napój należy przygotować jednego dnia a wypić następnego dnia najlepiej na czczo.
Kolejny także wypróbowany sposób na pozbycie się tej przykrej dolegliwości, jaką są zaparcia w ciąży to wypicie każdego ranka szklanki soku z suszonych śliwek. Można też zjeść przed snem kilka (5-6) suszonych śliwek lub kilka fig.
Pomocnym w likwidacji zaprać w czasie ciąży, może być picie specjalnie przygotowanego siemienia lnianego. ½ łyżeczki siemienia lnianego należy zalać szklanką wody i odstawić na 2 godziny. Napój będzie najbardziej skuteczny, kiedy spożyjemy go przed snem lub też rano na czczo.
Aby zaparcia w ciąży nie były udziałem przyszłej mamy, powinna ona wypijać średnio 6 szklanek wszelkiego rodzaju napojów. Dzięki temu skutecznie rozluźni stolec, zwiększy jego masę oraz sprawi, że będzie jej dużo łatwiej się wypróżniać.
Bardzo pomocnym przy pozbywaniu się zaparć w czasie ciąży lub też przy próbach całkowitego ich wyeliminowaniu mogą okazać się także bardzo lekkie ćwiczenia fizyczne. Poza tym można je złagodzić i wyeliminować nie unikając w czasie ciąży ruchu. Z tego też powodu bardzo często zaleca się też kobietom w ciąży, niezbyt długie, ale w miarę regularne spacery.
Jak więc widać, zaparcia w ciąży są dość powszechnym problemem wielu kobiet, ale istnieją też pewne określone sposoby na to, by przyszłe mamy pozbyły się tej przykrej dolegliwości i chociażby w najmniejszym stopniu ją wyeliminowały ze swojego życia. Tylko wtedy przyszła mama może być naprawdę zadowoloną i szczęśliwą przez cały okres trwania ciąży.
trele morele :-p, mi żaden z tych sposobów nie pomógł, a nawet piję więcej niż 6 szklanek napojów, bo ze 2 litry to ja samej wody niegazowanej dziennie wypijam, na mnie to nawet nie działa zjedzenie jabłka i popijanie go wodą, czego teoretycznie nie powinno się robić

Ivi wg mnie porozmawiaj o tym z ginem, może faktycznie jak już nie śmigasz dłużej niż 2-3 dni to pozwoli ci zastosować czopki glicerynowe, bo wysiłek raczej przy tym nie wskazany. Ja czasem piję dużo maślanek i niekiedy daje efekt, ale bez polotu rzecz jasna. Czasem jak dzieć usiądzie na jelita i je pogniecie to żaden sposób nie da efektu
 
trele morele :-p, mi żaden z tych sposobów nie pomógł, a nawet piję więcej niż 6 szklanek napojów, bo ze 2 litry to ja samej wody niegazowanej dziennie wypijam, na mnie to nawet nie działa zjedzenie jabłka i popijanie go wodą, czego teoretycznie nie powinno się robić

Ivi wg mnie porozmawiaj o tym z ginem, może faktycznie jak już nie śmigasz dłużej niż 2-3 dni to pozwoli ci zastosować czopki glicerynowe, bo wysiłek raczej przy tym nie wskazany. Ja czasem piję dużo maślanek i niekiedy daje efekt, ale bez polotu rzecz jasna. Czasem jak dzieć usiądzie na jelita i je pogniecie to żaden sposób nie da efektu

Wiecie co, ja normalnie chodzę do kibelka raz w tyg, czasem 2 razy
i też nie działają żadne sposoby, nawet mieszanki,
na początku ciąży miałam straszne zaparcia i musiałam z czopkiem
załatwiać potrzeby a teraz jak mam problem to jem sporo owoców
bo zauważyłam że pomagają, mówię o winogronach i śliwkach
u mnie działa jak narazie
a pamiętam że po porodzie musiałam też z czopkami bo też miałam problem
 
Hej Dziewczynki,

Ja oczywiście zamiast się wziąć za jakieś prasowanie to na necie i bb siędzę...
Mąż odsypia włąśnie nockę i jeszcze chwilę pewnie mu zejdzie wiec z gotowaniem obiadu jeszcze mogę poczekać :)

cytryna śliczny kociak, w ogóle uwielbiam kotki ;)

Co do mieszkania z teściami to u nas jest tak, że mieszkamy z moimi rodzicami. My na górze oni na dole. Kazdy ma swoją kuchnię, swoją łazienkę także nikt sobie w drogę nie wchodzi. Z resztą ja z moją mamą zawsze się dogadam, a nawet jak są zgrzyty to mówimy sobie o co chodzi i jest ok. Mamy podobny styl zycia i przez to łatwiej się dogadać.
Bo z teściową to byłaby masakra. Ona jest starsza od mojej mamy i ma inne priorytety. U niej to nie ma mozliwości pięć minut siąść sobie na tyłku tylko cały czas trzeba coś robić. A jak ostatnio zadzwoniła do nas o 9:30 i D. powiedział, że je śniadanie to dostał zjebkę jak można tak późno wstawać i dopiero o tej porze jeść. No kurcze g*wno jej do tego o której wstajemy. Ona myśli, że jak się wstanie później niż o siódmej i się nie weźmie od razu za robotę jakąś to katastrofa będzie.
A najgorsze jest to, że może kiedyś będziemy musieli z nią zamieszkac, bo będzie podobna sytuacja jak u monysi. Bo córeczka która z nią mieszka kupiła teraz działkę i chce się budować, więc kiedyś w domu zostanie tylko tesciowa więc jak ona go utrzyma itd i pewnie będzie chciała żebyśmy tam przyszli, remontowac go i dbać i kurna z nią się użerać...

Ale teraz to nawet nie chcę o tym myśleć


Ostatnio sobie uświadamiam jak niewiele czasu już zostalo...
Wczoraj zaczęłam 35 tydzień więc w sumie to jeszcze chwilę, ale nigdy nie wiadomo kiedy tak na prawdę będzie JUŻ
Dziś mi zaczęła siara się sączyć i okropnie mnie od tego swędzą i bolą sutki. Nie wiem co będzie jak jeszcze mały potworek się do nich przyssie ;)

Ciumki dla Was kobietki na ten słoneczny dzień. Chyba zaraz pójdę jeszcze wit.D sobie zafundować póki pogoda dopisuje ;)
 
No masakra... Wlasnie staram sie czasem czopkami ratowac, ale zaraz lece do kibelka i sru po czopku... Siemie lniane i otreby - jak to cholerstwo sie tu moze nazywac? Ale za to jest miod i cytryny :-) Dzis kupie kilo cytryn i bede szykowala napoj bogow :-D Mam nadzieje ze pomoze :tak: Dziekowac :tak:

Też miałam zaparcia nawet nie wiedziałam że taka masakra może z tym być,
radzę dużo owoców zwłaszcza jabłek wcinać mi pomogło, woda z cytrynką tez o tym słyszałam wiem że napewno to bardzo zdrowo na czczo pić.
 
reklama
na zaparcia jabłka! mi pomagają.. ja zazwyczaj odwiedzam kibelek codziennie ale też od jakiegoś czasu sie pogorszyło.. no i dużo kefirów i kwaśnych przetworów mlecznych.. chociaż ja znam najlepszy sprawdzony sposób... WYPUŚCIĆ SSACZKA Z SIEBIE! :-D

co do prasowania to mam tak samo, non stop bieżące a tu jeszcze pościele dida do prasowania.. dobrze że chociaż ubrnanka poprasowane uff ;-)

u was też taki skwarek na dworze?
dzień dobry tak w ogóle ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry