reklama

Październik 2011

A ja proponuję owoce typu śliwki albo brzoskwinie :rofl2:
Now lasnie brzoskwini to ja tu mam w brod i jem codziennie, ostatnio jablka tez wpierdzielam, a czopek zanim dobrze wlezie to juz mi wylazi i du.a :-( Pocieszylyscie mnie ze to normalne, bede kombinowac z napojem cytrynowym no i walczyc czopkami, tylko ze to az tylek od tego paskudztwa boli :zawstydzona/y:
 
reklama
O jejciu Mariolcia, strasznie mi przykro z powodu babci! Kurcze mam nadzieje ze brat sie z tego jakos otrzasnie, bo to na pewno wielki szok dla jakby nie bylo jeszcze dzieciaka...

A tak w ogoe to dziendobry wszystkim!

Milka, moja ostatnio wymyslila, ze nie chce isc do przedszkola, bo tam za duzo dzieci!:szok: kombinuja te dzieciaki jak fix... A sprzatac, po zabawie to tez zaraza zazwyczaj nie ma sily;-)
 
Cześć laski!
Mało pisze bo nadal brzuń dokucza ale słowo harcerza, że czytam regularnie i zaległości nie mam :)
Jadę na nospie, rano jak wstaje jest ok, koło południa zaczyna sie cudowanie macicy. Także poleguję z nadzieją że cała robota zrobi sie sama....
Jesli chodzi o inne osoby, może z racji mojego wieku, gdy np jechałam autobusem stare mochery patrzą na mnie jak na wyrzutka społeczeństwa. Jakieś komentarze między sobą, szeptanie, nieprzychylne spojrzenia. Myślałam, że mi sie wydaje, ale nawet jak byłam z przyjaciółką to i ona to zauwazyła. Jak to powiedziała "Patrzą, jakbyś sobie dzieciaka z pierwszym lepszym na imprezie zrobiła." A że ja z natury nie lubie dogadywać się z obcymi to ona przeważnie grzecznie pyta ciekawkie Panie "czy pierwszy raz widzą kobietę w ciąży". Na nic zdaje sie machanie obrączką przed oczyma:-) Chyba już taka mentalność....

Mariolcia całym serduszkiem jestem z Tobą.... Ogromna strata gdy ktoś kochany odchodzi niespodziewanie :-( Trzymaj się Słonko!
 
Dziękuję wam .
z bratem rozmawiałam i powiedziałam mu że był dzielny i pomógł na tyle ile mógł, i że babcia na pewno teraz czuwa nad nim, i nad nami.
mąż od jutra będzie miał urlop 2 tygodniowy... więc często tam u mamy będziemy, coś nagotować, kupić, posprzątać na pewno teraz im bardzo pomoże, bo mama musiała do pracy wrócić..
a dziadek w ogóle się nie trzyma... zalał np. przed chwilą herbaty a za chwilę pyta się mamy dlaczego herbat do obiadu nie zrobiła...
tak mi jest go żal... żyli razem 44 lata... jeszcze nie dawno mówiliśmy że za rok 45 rocznicę by mieli.

dziękuję wam za słowa wsparcia.
 
Now lasnie brzoskwini to ja tu mam w brod i jem codziennie, ostatnio jablka tez wpierdzielam, a czopek zanim dobrze wlezie to juz mi wylazi i du.a :-( Pocieszylyscie mnie ze to normalne, bede kombinowac z napojem cytrynowym no i walczyc czopkami, tylko ze to az tylek od tego paskudztwa boli :zawstydzona/y:
możesz spróbować olej rycynowy, ponoć przed porodem warto go pić bo przeczyszcza a potem lewatywy nie trzeba robić. wystarczy 2 łyżki raz w tygodniu
 
Mariolciaa kondolencje

Własnie wrocilam od gin. i dowiedzialam sie ze mam podwyzszone leukocyty i zebym zglosila sie do lekarza rodzinnego czy wiecie co to moze oznaczac ...?
a i jeszcze wspomniala ze moge urodzic wczeniej
 
reklama
Dziendobry mamuski :-)
Czy wiecie moze jak sie ma nasza Rabbitka? Cos o niej malo slychac ostatnimi dniami..
A i mam jeszcze jedno pytanko - od jakichs dwoch tygodni mam problem z udaniem sie do kibelka.. :zawstydzona/y: Naprawde spory problem, az mi sie przez kilka dni gromadzi wszystko a potem z ogromnymi bolami budze sie w nocy i wychodzi w postaci plynnej i fuuuu ze tak powiem :zawstydzona/y: i to ile sie przy tym namecze to tylko ja wiem, czasem to az sie boje ze normalnie przez ten wysilek to urodze... Nie wiem o co chodzi, czy wy cos takiego mialyscie? Mam pedzic do doktorka ?Heeelp
lepiej cos z tym zrobic bo moze sie skonczyc hemoroidami, moze sok z kiszonej kapusty pomoze
teraz siorka ma maturę w tym roku, mama pracuje,
M nie może wziąść opieki na mnie bo straci wiele w pracy
i też będę praktycznie sama ale o wiele bardziej
wolałabym być sama u siebie niż sama z dodatkowym garbem :baffled:
oj ja sie wlasnie tego boje, tez bede sama, moze maz dostanie 2-3 tyg wolnego a potem nic
boje sie jak ja z dwojka na zakupy wyjde czy obiad ugotuje, jeszcze rodzimy na zime


Mariolciu wspoczuje ci bardzo, zwlaszcza ze 2 tygodnie temu sama przechodzilam podobna traume
moja babcia tez sie totalnie rozsypala po smierci dziadka, byli ze soba prawie 60 lat, ciagle mowi ze chce odejsc do niego
teraz ciagle ktos z nia jest bo strasznie skacze jej cukier i cisnienie, musi byc pod stala opieka
zycze duzo sily dla ciebie i twojej rodziny
Cześć laski!
Mało pisze bo nadal brzuń dokucza ale słowo harcerza, że czytam regularnie i zaległości nie mam :)
Jadę na nospie, rano jak wstaje jest ok, koło południa zaczyna sie cudowanie macicy. Także poleguję z nadzieją że cała robota zrobi sie sama....
Jesli chodzi o inne osoby, może z racji mojego wieku, gdy np jechałam autobusem stare mochery patrzą na mnie jak na wyrzutka społeczeństwa. Jakieś komentarze między sobą, szeptanie, nieprzychylne spojrzenia. Myślałam, że mi sie wydaje, ale nawet jak byłam z przyjaciółką to i ona to zauwazyła. Jak to powiedziała "Patrzą, jakbyś sobie dzieciaka z pierwszym lepszym na imprezie zrobiła." A że ja z natury nie lubie dogadywać się z obcymi to ona przeważnie grzecznie pyta ciekawkie Panie "czy pierwszy raz widzą kobietę w ciąży". Na nic zdaje sie machanie obrączką przed oczyma:-) Chyba już taka mentalność....

Mariolcia całym serduszkiem jestem z Tobą.... Ogromna strata gdy ktoś kochany odchodzi niespodziewanie :-( Trzymaj się Słonko!
ja jak jestem w PL to mam wrazenie ze w autobusach szepcza jaka glupia jestem ze mam male dziecko i juz w ciazy z drugim:-D
chyba nie wiem co to antykoncepcja
na poczatku tez myslalam ze mi sie przyslyszalo ale potem nabralam pewnosci ze dobrze slysze
jagmar a dla mnie ciąża to nie choroba i świetnie się czuję i czuła bym się niezręcznie, gdyby ktokolwiek ustępował mi miejsca czy kolejki w sklepie :cool:
(
mi tez glupio jak mi ustepuja, albo u ginka polozna chce mi reke podawac zebym po ktg z lozka wstala:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry