Cześć laski!
Mało pisze bo nadal brzuń dokucza ale słowo harcerza, że czytam regularnie i zaległości nie mam

Jadę na nospie, rano jak wstaje jest ok, koło południa zaczyna sie cudowanie macicy. Także poleguję z nadzieją że cała robota zrobi sie sama....
Jesli chodzi o inne osoby, może z racji mojego wieku, gdy np jechałam autobusem stare mochery patrzą na mnie jak na wyrzutka społeczeństwa. Jakieś komentarze między sobą, szeptanie, nieprzychylne spojrzenia. Myślałam, że mi sie wydaje, ale nawet jak byłam z przyjaciółką to i ona to zauwazyła. Jak to powiedziała "Patrzą, jakbyś sobie dzieciaka z pierwszym lepszym na imprezie zrobiła." A że ja z natury nie lubie dogadywać się z obcymi to ona przeważnie grzecznie pyta ciekawkie Panie "czy pierwszy raz widzą kobietę w ciąży". Na nic zdaje sie machanie obrączką przed oczyma:-) Chyba już taka mentalność....
Mariolcia całym serduszkiem jestem z Tobą.... Ogromna strata gdy ktoś kochany odchodzi niespodziewanie :-( Trzymaj się Słonko!