reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
a ja o wojewódzkim zapomniałam:((( nagrał ktoś???;)))
rozmowę przeżyłam i standardowo mam niedosyt!!! nie tak łatwo mnie pokonać Dziulasie:D:D:D
zaczęłam nadrabiać dzisiaj rano ale potem wybyłam na resztę dnia do teściów, Ala moze wklepie smsa ode mnie;)
jutro postaram sie jeszcze trochu was poczytać a ze maż na nockę idzie to moze i na bieżąco odpiszę;))
buziale!!!!!!!!!!!!!!!
 
JEZDEM I JA :cool2: lekcje miałam, stąd ta moja cudowna wieczorna nieobecność :happy2::nerd: ledwo na oczy idzę ale rytuał pt "BB na dobry sen' być musi. a co ;-)
[edit]
jednak się poddaję... nie jestem w stanie ani jednego posta ze zrozumieniem przeczytać. kończę sibatę i idę lulupa.
Widzę,że nie ja jedna nie dotrwałam...

HAPPYBETTI z przeziębieniem to Ty się lepiej ze mną nie solidaryzuj ;-)
Natuś,niestety,to nie jest "akt woli"...:sorry2:Dopadło mnie chulerstwo i męczy...:no::baffled:

Sarisa,no...plasiam za brak gratulejszynów zębolkowych dla Zuziaczka- zwalam to na kiepskie samopoczucie i zamulenie przez to...:sorry2::zawstydzona/y:
dawidowe,a to niespodziankę Ci Laurita zrobiła:-):tak:- fajnie,że tak "bezobjawowo" u niej to przeszło.Gratulejszyny:-)
Rysia,@ współczuwam...no,może nie jej samej,tylko tego bólu.dobrze,że masz taki fajny "lek" na to;-):tak:
Mała Mi- to tobie tez polecam zbadac sobie poziom TSH,jak masz takie kłopoty z nieregularną @.To niekoniecznie musi byc to,ale u mnie tak było...jak zaniedbałam i przestałam sie leczyc na jakiś czas,to nawet do 60 dni potrafiło@ nie być...A teraz jak w zegarku:tak:.Pisałam o tym na zamkniętym dokładniej.
mamaagusi- a jak u ciebie z samopoczuciem?Lepiej troszkę?:***
Ida,ojjj,ostatnio w przeciąg się bawisz...
Pamiętam,że coś jeszcze do Frogg miałam napisac...tylko co????:sorry2::zawstydzona/y::nerd:

Dzis ósemeczkę na suwaczku ma
Arturek
Sugar,wszystkiego naj dla Was:-)
No,dużo na głównym do nadrobienia nie miałam....

Dzis idziemy z Amelką do doktorka- niech ją wreszcie zważą,bo juz dawno nie byłam.Miałam dylemat,bo z tym moim przeziębieniem...ale wymysliłam sobie,że pójde na ostatnią chwilę,żeby tam nie siedziec w poczekalni.Badania są od 8.00 do 10.00,to pójde tak ,żeby byc kilka minut po 10,wtedy juz nie powinno byc dużo dzieci.Bo to,że teoretycznie do 10 to jedno,a to,że nasz doktor zawsze ma obsuwkę,to drugie:-).Ale nikt nie ma pretensji,on po prostu jest dokładny i stąd te opóźnienia.A umówiłam sie z dziewczyną,z którą zawsze się spotykałyśmy na szczepieniach ,no i czasem na mieście przelotnie też się widujemy.Bardzo miła ,zawsze sobie fajnie o naszych dzieciaczkach pogadamy:).
 
Bry Kochane, nockę mam za sobą nieprzespaną, Oliwia budziła się co 20 minut.... rany śpię żywcem. Panienka teraz odsypia a mamusia musi pracować !!! Wczoraj popołudniu spacerek z córcią i mężem :-) uwielbiam te chwile kiedy jesteśmy we Trójkę.

Sugar gratulacje suwaczkowe dla Ciebie i Arturka z okazji 8-meczki !!!
Happy, Natolin zdrówka Wam życzę i mam nadzieję, że szybko przegonicie te bakterie?
Happy trzymam kciuki za wizytę :-)
Doris jak u Ciebie nastrój? mam nadzieję że dobry, miłego dnia w pracy !!!
Rysia mnie na @ tylko ibuprom pomaga dwa z rana i mam spokój na cały dzień.
Elwirka25 co u Ciebie? jak wizyta w szpitalu?
Makuc nocka przespana? odpoczęłaś po pracy?
Roxannka woda już jest? współczuję wczorajszego jej braku wiem jakie to uciążliwe.
Dziulka to super, że usg wyszło super a fajki to połam i do kosza...
Silve69 współczuję @ i miłej dalszej nauki, trzymam kciuki za egzamin.
Dawidowe zatem gratuluję zębola u córci.
Sarisa Zuzi też gratuluję ząbka :-)
Frogg doskonalne rozumiem z tymi wakacjami i pracą, Filipek jak ma zaprogramowane wstawanie o tak wczesnych porach to może mu tak zostać, u Nas tak jest czasami idzie spać później niż zwykle to i tak się budzi o stałej porze 5-6 rano pobudka więc do pracy dziecko mnie budzi :-)
CzarodziejkaM teraz musi być już tylko lepiej, odnośnie fajek to też kiedyś koiły moje skołatane nerwy i coraz częściej o nich myślę, nawet od koleżanki w dniu moich ur wzięłam tzw. "macha" co mnie później skończyło, alkohol i fajka = mega ból głowy z rana. Na następny dzień miałam jedną fajkę i co z nią zrobiłam? połamałam i spuściłam w kibelku. Ciekawa jestem na jak długo starczy mi tej silnej woli :-)
Ewelina gratuluję ząbka u Patrycji.
rysia85 ja też nalezę do tych co paliły, a nie palą :-D ale ostatnimi czasy tak mnie korci, żeby zapalić :tak: podejrzewam, że gdybym poszła na jakąś imprezkę to pewnie bym się skusiła! :wściekła/y: Tylko przerażają mnie koszty tego sportu :szok:
Mnie też Paolcia !!!
Ida po Twoim poście pozostał niedosyt !!!
Ala remonty idą pełną parą?
Mamaagusi dołek przeszedł?
 
Ostatnia edycja:
Hej! Wreszcie mam połączenie ze światem ;-)
Dziękuję bardzo Makucinkowi która niczym światłowód łączyła mnie z Wami :-p ogólnie "wyprawa" udana wczoraj tak sie namachałam wałkiem że teraz ręce mi odpadają. Ale tak to jest jak sie baba uprze że sufity pomaluje :baffled: mieszkanie powoli zaczyna wyglądać odpowiednio ;-) mamy cichą nadzieje że do końca tego tygodnia skończymy. Do IE jednak nie lecimy. Po pierwsze chcemy jak najszybciej zakończyć ten remont, a jakbyśmy polecieli to mamy tydzień w plecy. Po drugie co chwila zdzwonią do M. różni pracodawcy więc kto wie, może trafi sie nam coś fajnego? bardzo na to licze, bo u mnie posucha więc na 99% siedze z młodą w domu (nie zamierzam narzekać ;-) ) ale wiadomo - jakoś musi nas małż utrzymać.


Oczywiście teściowa jak zwykle musiała swoje 3 grosze dorzucić. ja nie wiem jak można być tak zapatrzoną w siebie osobą :confused: :szok: na ścianie kuchni i pokoiku małej przy oknie jest grzyb z którego usilnie chcemy zwalczyć. Jak na razie skuli wszystko wypsikali jakąś chemią, pokryli farbą na tego typu sprawy i powinno być dobrze. Oczywiście nie ukrywamy że sie tym martwimy bo to w końcu ma być pokoik Izuni. Teściowa oczywiście z tekstem żebyśmy sobie odpuścili bo ona też ma grzyba na ścianie i jakoś żyje więc nie rozumie o co całe zamieszanie. :no: Więc M. grzecznie odp że my zrobimy co tylko sie da żeby go usunąć bo gdyby chodziło o nas to trudno, ale przecież chodzi o zdrowie małej. No i od razu kurewna z tekstem "no jasne bo moje zdrowie to sie nie liczy. Ja też chce remont. Słyszysz X (do teścia) chce zrobic sobie sypialnie, wyprostować sciane nad kominiem i sufity obniżyć. I to teraz bo tez chce mieszkać jak ludzie! wszyscy mają mieć piękne mieszkania tylko nie ja!" :szok: na to teść grzecznie: nie ma sie co spieszyć. najpierw niech dzieci skończą swój to później jak chcesz mozemy i my coś zrobić" a kurewna że teraz i już bo ona "w jaskini żyć nie będzie" (smoczyca :-D ) teść: "to ciekawe kto Ci teraz ten remont zrobi, ja wyjeżdżam w trase, chłopaki zajęci" a ona " A co M. nie może? Dom rodzinny powinien być na pierwszym miejscu, przecież tam w mieszkaniu ona (ja) może robić a on u nas!" :wściekła/y: cudowna kobieta, prawda :crazy: ? małż grzecznie i kulturalnie rzekł: "chyba Cie mamo porąbało, jak myślisz że teraz rzuce wszystko bo Tobie sie coś w głowie uroiło" Dalej już nie pisze bo oczywiście poszła ostra kłótnia :no: oczywiście teściowa była pod wpływem i to pewnie z tego sie wzięło. Jeju jak pomysle że mam mieszkać z nią w jednym mieście..:no:


dziś z rana odczytałam wieczornego smsa od Idusi (wczoraj padłam jak kawka przed dziesiątą) , więc podejrzewam że sobie wakacje od BB zrobiła:


"melduje że iż cały dzień u teściów przeżyłam. nic nie załatwiłam czyt. sklepy, bo inka spała jak łaskawie przestało padać. Żeby na spacer iść dopiero o 18. Nieobecność tłumacze trylogią Nory Roberts i ociepleniem stosunków z mężem. Wasze zdrówko dziś dębowym pije. Buziaki!"


idę podnadrabiać..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam,

SUGAR - WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSIEJSZE DLA ARTURKA Z OKAZJI ÓSEMECZKOWEJ ROCZNICY!!!!


Qrna, no nie popiszę sobie, bo Juśka własnie zjada jedzenie dla kota wrrr... Jak ona tam dopęzła???
Idę ją "ratować" choć nie wygląda na niezadowoloną. Wręcz przeciwnie...
A owsianki nie chciała! Ech.

Mój M. dziękuje za zyczenia zdrowia - powiedział, że podziałały, bo poszedł do pracy już prawie zdrowy, bez gorączki dzisiaj! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry