Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
w naszą rocznice cobym sama nie świętowała
i bardzo chętnie poznam obie Wasze latorośle tak więc koniecznie nie zostawiaj młodego na dole bo Ci go jeszcze tynkiem robotnicy zachlapią ;-)fochIda jeżeli pogoda byłaby ładna,to może się nad jeziorko wybierzemy. Dam znać of kors. Tylko9znjąc troszkę ciebie
)nie wiem,czy nie przeczytasz mojego sms-ka,jak już będziemy wracać z jeziora;-)
. Super zakup bodziaków!
cass głodnemu wiadomo co na myśli;-)?

daj znać prędzej to podam ci numer małża albo domowy - wtredy zawsze sie dodryndasz1)hehe, no niezły ten sklep, chyba częściej tam będę zagladaćIda zaszalałaś na zakupach, rzeczywiście tanie te bodziaki :-) a jak dziś nocka?
A u mnie powodów do narzekań na razie brak, bo na co mam narzekać na pogodę która nie jest zależna ode mnie, na pobudki i marudzenie, na które nie mam patentu, na męża kiedy się stara, na koleżanki które czasem się odezwą, na pracę hmmmm tu jest wiele powodów do narzekań ale nie będę dnia od tego zaczynać.
a nocka, hmmm, dyżur tatusia był, więc już wszystko jasne, nie? jakbym nie wstała na siusiu i nie skrzypła podłogą to pewnie spałaby bez tej JEDNEJ PRZERWY O 4:30 po której spała do 8:00!!!!!!!!!
misiu, to nie okazja, ten facet po prostu ma tam takie cenyiduś fajnie że natrafiłaś na taką okazję z tymi ubrankami dla Michalinki

1) ło matko i babciukania miłej pracy, oby czas szybko zleciał. No a co do nocnika to my jeszcze nie próbujemy, zaczniemy jak mały będzie miał na pewno ponad roczek. Ostatnio jak byliśmy u mojej babci a prababci Łukasza to dostało nam się za to że jeszcze na nocnik nie sadzamy, bo według babci już za późno.. Oh jak dobrze że nie mam z nią kontaktu na co
dzień bo chyba oszalałabym od tych "cennych rad".
Łukasz właśnie usnął a ja jem pistacje:-).
jak za późno?
a ty to dopiero masz w dziąsło!!!!!!!!! ja specjalnienie napastauję bo se myślę niech odpoczywa i się relaksi a ta po cichaczu nas tu szpieguje i słówka nie beknie!!!!!!!małpiszonekA ja w tym Władku nie byłam, bo pogoda dupna, jestem cały czas, tylko tak siedzę cicho, czytam was, a sama jakoś zabiegana, ale wieczorami po 21 postaram się być, ja jakieś ciężkie przemyślenia życiowe mam może dlatego, że ćwierćwiecze się zbliża i tak myślę o swoim życiu... do tego przeziębienie mnie łapie, bo siedziałam na murku pupskiem a zimno było, nery przewiało i ja chora teraz będę chyba.
kocham was mocno i mam nadzieję, że zmobilizuje się do pisania/

meldu, melduRoxi, Ida meldować się ;-)

moja totalnie bezsmoczkowa córa też nieraz dawała czadu który "dałoby sie smoczkiem uciszyć" i wszyscy mi współczuli ze nie bierze smoka - ale ja przeżyłam jakos, mniej wygodnie no i psycha trochę sie zwichrowała, ale przynajmniej nie muszę teraz kombinowaćAlicja ja tego starszego syna oduczylam smoka jak mial 1,5 roku. poprostu pewnego dnia jak zostawilam go z dziadkiem bo sama wtedy jezdzilam na studia zapomnialam zostawic smoczek. Kuba wtedy tak dziadka przecwiczyl ze stwierdzilam ze skoro i tak caly dzien byl juz bez to tak zostaje. jeden wieczor byl straszny placz ale pozniej juz bylo ok i nie tesknil. co do pampersow jak skonczyl 2 lata w lecie ubieralam mu majtki i pilnowalam jak sie posikal to nic sie nie stalo bo bylo cieplo i sie nie przeziebil i pomalu odzwyczailam. jak bedzie teraz nie wiem. Karol bardzo lubi smoka czesto chodzi z nim nawet w dzien ale chyba mu juz choc to ogranicze choc patrzac na to jaki jest maruda i zlosnik i to ze czesto sie drze smok to poprostu dla mnie wygoda i zdrowie psychiczne![]()

;-)
super, extra, cool. Skończe posta i pobiegnę na zamknięty to i owo sobie pooglądać
poza tym kreacja [i Ty w niej of kors] to balsam dla moich oczu. Prezentowalaś się na prawdę yhmmmyyhmmm 
padłam i nie wstanę. tragedia.
szkoda tylko, że w teorii to wszystko tak łatwo się pisze a praktyka swoją drogą i niestety w takich kryzysowych momentach cośtam zgrzytać zaczyna 
jejku moja roznosi energia: (...) porbuje wejsc do pudełka po butach bo a noz wielec sie zmisci.





i mimo moich tłumaczeń, że teraz to i to powinno być, że tego czy tamtego robić nie powinien D. dalej swoje "wie" i tym samym po jego urlopie i mnie będzie okres resocjalizacji Aliczka czekał
a wcale mi się to nie widzi....
]
co do spotkania to już wszystko ugadane...widzimy sięz Sariską jutro o 11 i uwaga uwaga będzie jeszcze Czarodziejka więc grono nam się troszeczkę powiększyło...już nie mogę się doczekać aż poznam w końcu "babeczki" z bb na żywo i ich wspaniałe dzieciaczki
ale co jak co ja żem straszny dzikus więc mimo wielkiej radości mam także stracha by przypadkiem nie zapomnieć języka polskiego
no a Tobie Roxannko spóźnione życzenia rocznicowe...a "stosunkowo" udana noc mam nadzieje że była a jak nie to życzę Wam tego tejże nocy:-)
)może zostaw Oli chociaż na kilka godzin z mężem a sama chociazby na samotny spacer się wybierz? albo do kina? spotkaj się ze znajomymi? zrób cos co Cie relaxuje nawet jeżeli miało by to 2godzinne siedzenie w wannie i słuchanie ulubionej muzyki być. Bo inaczej się wykończysz psychicznie kobieto! doczytalam, że i KANIA podobnie Ci radzi. Jak się dzisiaj miewasz? humor nieco lepszy?normalnie z dnia na dzen chyba dopada mnie dol moje zycie zrobilo sie nudne,wdala sie jakas monotonia codziennie to samo juz mam dosc przez to zrobilam sie nerwowa.macie jqkies rady co ztym zrobic

raz jest, raz jej nie ma i ni chu, chu nie moge dojść od czego to. Byłam pewna, ze pomidory. Odstawiłam. Były dwa dni spokoju i tada plamka jest... To stwierdziłam, że jajka. Też odstawiłam. Zniknęło i za jakiś czas znowu się to chulerstwo pojawiło
glupieję już. Tym bardziej, że Alicja wtedy jak córka farankensztajna wygląda 


tylko ten wieczorny ból glowy moglby sobie odpuścić [o @ już nawet nie wspomną] 


a) ciesze się, że humor dobryu nas nocki są ostatnio przespane więc nie mam za bardzo na co narzekać;-)z chłopem też mi się układa (co rzadko się zdarza)więc to kolejny powód do nie narzekania;-)a poza tym powoli powraca lato więc to kolejny powód do nie narzekania a powiedziałabym nawet że do zadowoleniano i co najważniejsze może uda nam się poznać w realu w środę:-)fajnie by było
![]()
mam nadzieję, że spotkanie wypali i że będziecie się dobrze bawić
fajnie, że Zuzek dowoda dostnie swego ale przykre, że tak maruda w ciągu dalszym. Zęby? skok? może za dużo wrażeń? wrócicie do Krk i wszystko wróci do normy. Zobaczysz.
jak sytuacja? bo jak nie to my się na łodwiedziny u rodziny K. szykowac będziemy. Nawet D. już nocleg załatwil. Musimy dać tylko znac co i jak 
tym bardziej mnie to jego "znalezienie lokum w wawie" raduje, że to mieskzanie jego dobrego kolegi, więc ja się spokojnie lajtowac będę mogła a i on nie będzie sam "gnil" tylko zaleglości koleżeńskie nadrobi.

widzę, że wczorajszy dzień do tych lepszych nie należal u Was :-( historia z polizei i ta calą sprawą tragiczna... dodatkowo jeszcze ten popsuty sprzęcior i rura
współczuje.