reklama

Październikowe Mamy 2010

DZIULKA :* każda z nas ma czasami dni kiedy do własnego dziecka cierpliwości brak a ono jak na złośc jęczy i jęczy. cóż wszystko trzeba przetrwać, chociaż doskonale wiem jak jest w takich momentach trudno. Najważniejsze, że masz wsparcie w mężu. Widzę, że on zazwyczaj Cię "do pionu" postawić potrafi :tak: także tulam. A odnośnie niani to super, że super. Leanie będzie wspaniała opiekę podczas Waszej nieobecności miała.
 
Ostatnia edycja:
reklama
MAKUC Lenae sie dogaduje z niania bardzo dobrze i obie sie lubia i mam spokojna glowe bo ta niania ma charakter mojej mamy -zyciowa baba z jajami energiczna an ie jakis anemik. dlatego mloda ja polubila od razu:)
 
I to najwazniejsze. Kurcze tyle przebojów z nym poszukiwaniem niani mieliście i w koncu na tą jedną-jedyną trafiłaś, która i Leanie od razu do gustu przypadła. super!
 
DZIULKA, nie martw sie, ja tez czasem wybucham, jestem nerwusem i mam mega zal do siebie, iz czasem cierpliwosci do dziecka mi brak. Jak widac nie tylko ja mialam dzis dolek, cos chyba musialo byc w "powietrzu", nie wyspalam sie, caly dzien jakis zmarnotrawiony, wszystko mi z rak lecialo i nie moglam sie do niczego zabrac, a Mala jak na zlosc marudna, placzliwa, nie wiem czy to zab, parnota, zmiany cisnienia. Dwoilam sie i troilam, by ja uspokoic i nic, absolutnie nic nie skutkowalo, nawet drzemac nie chciala. Dobrze, ze ten dzien sie skonczyl. Uff. Przy okazji gratuluje niani ;) Ciezko znalezc dobra i godna zaufania opiekunke.
 
Dziulka oby jutrzejszy dzień by lepszy od dzisiejszego...a co do cierpliwości do dzieci to ja też czasami czuje się beznadziejną matką (chyba się zgrałyśmy bo ja dzisiaj też miałam swój osobisty kryzys)i mam ochotę wtedy wyjść,zamknąć za sobą drzwi i nie wrócić,ale po burzy zawsze wschodzi słońce i tego się trzymam:-)super że niania to równa babka...oby wspólpraca zawsze wam sie pozytywnie układała:-)

edit:teraz jak patrzę jak mój skarb słodko sobie śpi to wszystkie moje złości,frustracje odpłynęły w siną dal...no kocham go nad życie poprostu:-)

teraz to już naprawdę zmykam i jeszcze raz mówię Wam wszystkim DOBRANOC:happy::happy::happy:
 
ja kocham mloda miloscia szalencza i bezgraniczna ale dizsiaj wlasnei i maz i ja zesmy wylazili ze skory zeby bylo cacy zabawialismy i w ogole i nic nie dzialalo...zauwazlam ze mloda moja odwala szopki takie jak jej sie okragly miesiac zbliza a wlasnie sie zbliza. moze jak stuknie 11 mcy juz niedlugo to jej przejdzie....
 
Elwirka, Mila, Alicja gratulacje ząbkowe a u nas nadal brak ząbków:-( a co jak jej nie wyjdą?
wszystkie zdołowane dziś mamusie :*:*:*:*:*:*:*:*:* oby jutro było lepiej
dzisiaj nie mam sił normalnie. Moich groźb się wystraszył ten co mi wczoraj dziecko podmienil i oddał Agę... a skoro moje dziecko wróciło to znów się za nią nabiegałam jak nie wiem co. no cóż wolę już chyba wybitnie aktywną moją Agusię niż podmienionego płaczącego i wiszącego na rękach dzidziusia. moja siostra była u nas dość długo i dziewczynki coraz większy kontakt łapią. dzisiaj się nawet za rączki trzymały:-) a teraz pewnie zaraz pójdę spać więc dobranoc wszystkim
 
mamaagusi, jak ja bylam u swojego pediatry to powiedzial mi, ze czasem pierwszy zabek moze sie pojawic nawet w okolicy pierwszych urodzin i jest to normalne. Pamietaj, ze kazde dziecko jest inne, ma swoje tempo rozwoju. A to co jest w ksiazkach to glownie srednia, ze wiekszosci dzieci np pierwsze zeby pojawiaja sie ok 6 miesiaca zycia. Tak samo jak czytala, iz pierwsze zeby to dolne siekacze, a Malwinka jako pierwsze dostala dwie gorne dwojki:-)

Ja tez Malwinke ubostwiam i kocham, ale nasze dzieciatka to tez ludzie, maja prawo miec zly dzien.
 
najgorzej dobija mnie bezradnosc jak nie moge nic zrobic zeby bylo ok i cobym nei zrobila to jest na laaaaaaaaa, i do tego nawet nasz "as" w rekawie typu nasz kot na nia nie dzialal..... dzisiaj to doslownie przegiecie paly bylo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry