witam
Kania- chyba wszystkie takie Olki są za młodu, bo z tego co pamiętam to w klasie cicho siedziały, chyba, że nadchodzi nowe pokolenie dzieci. kiedy twój M ma urodziny, bo mój też ma zaraz 6go i w sumie to nie wiem co mu kupić, jestem w kropce.
dziulka- ja już się przyzwyczaiłam do płaczy, psików i takich tam, Arek jeszcze mnie rozczula jak płacze, ale wiem kiedy wymusza, jak chce się bawić i ja mu każę spać, albo on ciągle chce chodzić za ręce a ja nie chcę go brać, wtedy pozostawiam go niech popłacze, z wyjątkiem kiedy Olka go tłucze, chyba, że udaje, bo też tak robi, że Olka podchodzi i nic jeszcze nie zrobiła a on w ryk. Ale jak płacze
ze zmęczenia, albo coś mu dolega to zawsze go tulę i staram się pomagać, czasem nic nie pomaga więc cierpliwie czekam, chociaż we mnie kipi, dobrze, że mam Olę, to zawsze staram się z nią wtedy bawić i jakoś go zainteresować, z dziećmi tak już jest, zaraz urosną i będą inne rzeczy wyrabiać, przestaną płakać a zaczną się nie słuchać, ja czasem wolę jak poryczą niż jak mi Olka ucieka po chacie i się nie słucha a ja się nagadam jak do ściany.
Happy- współczuję nocki, moje też się budzi, ale na szczęście zaraz usypia, bardziej się wierci. Nie wiem czy mu coś rośnie, ale nic na to nie wskazuję. Jeśli Amelce rosną ząbki i tak to przeżywa to współczucia wam obu. Ja nie wiem co to ząbkowanie, bo moja Ola w ogóle nie płakała i do tej pory nie wiem kiedy u niej coś rośnie.
Natolin- kiedy my sobie pośpimy, my też o 6tej, a dwie pobudki to chyba nie jest tak źle, mój miał 3 i tak uważam że to sukces
alicja- w sumie to ja tęskniłam z a taką pogodą, bo po takiej mroźnej zimie to się chciało upałów, ale jak się siedzi w mieście to nie do śmiechu jest, ja chcę nad morze, nad wodę.
a mój już się wkurzył bo nie chcę go wziąć na kolana i on chce stukać na klawiaturze.