reklama

Październikowe Mamy 2010

ROXI a wiesz, że ja jajek nie lublu? kiedyś mogłam je na potęgę jeść ale odkąd jedno z nich po ugotowaniu na twardo i rozbiciu cos w stylu "zarodka" miało to podziękowałam ;-) za to właśnie bułkę ze srem żółtym zjadłam. Nie ma to jak urozmaicony nadłospis :rofl2: burzy musze wielkie no, no, no zrobić. Bo do maqca nie dotrzec to wstyd dosłownie. Czekam na nią z utęsknieniem, gdyż nawet na balkonie przez dłużej niż 10min. nie dałam rady wytrzymać właśnie :eek: jak chcesz to zapasy w lodówce mogę Wam o ciasta uzupełnić. U nas dwa torty stoją i pewnie się zepsują zanim ktokolwiek je ruszyc zdoła, bo ja jakos ochoty nie mam a D. na diecie :-)
IKA może jedź nad jeziorko, tak jak ROXI napisała, chociaż nogi sobie pomoczyć? a @ współczuję. Ja od porodu bez@ jestem i aż się bać zaczynam co to będzie jak w końcu i mnie nawiedzić raczy.
 
reklama
witam porannie, poszlam spac po 23h jakos. usnelam jak kamien. o 0.26h mloda sie drze!!!! maz wstal:)) piiiiic sie dzieciowi chcialo. nastepna pobudka o 7h. wstalam poszlam poszlam robic butle. butla zrobiona, wchodze do pokoju Leane spi !!!! noz kurna!!!!!!!! a alarm wszczela jakby wiadro miala zjesc!!! poszlam do pokoju. 20 minut pozniej ryk!! wstalam tym razem od razu poszlam po nia przebralam dalam butle to zjadla AZ 60! taaaaaa... ale polozylam spowrotem do wyrka i dospala do 9.20:) teraz skonczyla butle i sie bawi smieje sie na caly glos:))) lobuzica jedna mnie rozwalila bo chwile temu zdejmwoalam pranie z suszarki obrotowej i mi sie suszarka na srodku rozwala i prety mi spadly razem z reszta prania a mloda w taki smiech jakby mowila " dobrze ci matka!!!:)" zaczelam sie z niej smiac bo rechotala jak wariat:)))
dzisiaj do pracy na 17 i do 20h wiec krociutko:))

MAKUC gratki dla Alutka:)))))))))))))))))))

HAPPY, KANIA, ROXI i inne ktore mnie wspieracie dzieki za wsparcie:)))))) dobrze ze was mam:)))))
HAPPY z tym chodzeniem i raczkowaniem sie nie przejmuje tylko pokrecic mnie chce ze duza czesc dzieciaczkow bb juz tak zasuwa a moja na razie woli sie rozwijac inaczej:))) w basenie moja tez na kolankach sobie kleknela a tak w ogole to chyba plywaczki jej kupie te naramienniki bo mam wrazenie ze jak na glebokiej wodzie jest w duzym basenie to ze jak puszcze to poplynie jak motorowka:))) moze moje dziecko szyciej nauczy sie plywac niz chodzic???:))))

zaraz sie posikam!!! wlasnie obgryza slimakowi rogi i naciska przycisk z muzyczka ktora jest wybitnie wnerwiajaca i sie bawi na calego....no a tatus se spi.... zaraz ja wpuszcze z tym slimakiem do sypialni:)))))))))))))))))))))))))))
 
makuc, no to faktycznie nie fajne miałaś to jajko z niespodzianką :baffled: a wiesz że ja też tak mam że jak się do czegoś zniechęce albo przejem to potem koniec :no: Ale za to wspólne śniadanko mamy pod względem kanapki ze syrem :tak: zresztą u mnie to podstawa śniadania, codziennie :-D
za tort to podziękuje bo nie przepadam, ale może jakiś pucharek lodowy gdzieś się u was zawieruszył specjalnie dla mnie :sorry:
co do @ to ja już dwie miałam od skończenia karmienia i w sumie nie było najgorzej, ale człowiek przyzywczaja się do tego luksusu bez ;-)

dziulka, jestem za tym żeby Leane do sypialni wpuścić :rofl2:


Moja marudka się obudziła i chyba coś w pieluszce siedzi bo czuje aż w drugim pokoju :eek:
 
ROXI u mnie syr i bułka to podstawa sniadaniowa od niepamiętnych czasów:))) także wiesz ;-) a lody zostaly tyż. I owszem. Więc jak masz ochote to zapraszam. smietankowe z bakaliami plus czekoladowe, bita śmietana i sos czekoladowy do tego być mogą? nooo ew. moge jeszcze jakies winogrono czy cuś dorzucic do zestawu :laugh2: ooo i ALICJĘ też zapraszam, bo z niej to potwór lodowy ostatnimi czasy :happy::rofl2:
DZIULKA dawaj Młodą do tatusia. Niech i jemu trochę ślimak nad uchem pogra :-p

Młoda prawie śpi a ja nie wiem co ze sobą zrobić. Za dużo zajęć źle ale za mało też niedobrze. mi to chyba nigdy nie dogodzi pod tym względem.
 
Maqc,jajko -niespodzianka...błeeee:szok::eek:-ja akurat lubię najbardziej jajka gotowane,ale jakby mi sie taki "bonus" trafił,to nie wiem,czy do końca życia wzięłabym jajko do ręki w ogóle...:P.
Dziulka,no,ja tez się niecierpliwiłam,a nie martwiłam i zastanawiałam,o co kaman;).A z tym pływaniem w basenie super pomysł,tylko słyszałam gdzieś,że takie "pływaczki" czy "motylki" wcale dziecku nie ułatwiają nauki pływania,a wręcz ją utrudniają.Chyba lepsze byłoby takie kółko dla niemowląt,jak kiedyś LOLISZKA pokazała.A nawet zwykłe kółko,bo pływaczki ograniczaja ruchy rączek.
 
hejka
u nas noc dzisiaj trwała do 7.30,czyli jestem wyspana (ale nie ukrywam że w tej kwestii trudno mi dogodzić i mogłabym se pospać jeszcze zdecydowanie dłużej:tak:).Dzisiejszy dzień zapowiada się u mnie leniwie,gdyż nic nie chce mi się robić...temperatura na dworze wysoka i co jak co ale ja się podłączam pod te mamusie które wolą upał niż zimnice...bo co jak co ale wolę tą duchotę niż zbliżającą się wielkimi krokami ponurą późną jesień z mega pluchami+później srogą,zimną i ciemną zimę (brrrr na samą myśl mam ciarki na ciele że już niedługo wróci do nas znienawidzona przeze mnie aura:wściekła/y:)więc Natolinko my siostry na bank bo też mam alergie na to co nas już niedługo czeka:crazy::crazy:
Makucku kochana dla Ciebie gratki suwaczkowe a dla Alicji wszystkiego co najlepsze,najpiękniejsze i najwyjątkowiejsze w dniu jej święta:-):-)
Kania udanego shoppingowania...jak tylko wrócisz to pochwal się co zakupiłaś swojemu lubemu:-)
Roxi nie zazdraszczam nocy pt."szkoda gadać" (jak to fajnie ujęłaś),a dzisiaj trzymam kciuki by lekarz na którego trafi Patryk nie okazał się konowałem (czy jak to się tam piszę) i żeby okazało się że jest całkiem zdrowiutki:-)
Sarisko cóż to za doły...pieniądze są a później ich ni ma i trzeba się przyzwyczaić że w naszej kochanej Polsce trudno jest mieć choć trochę więcej kasy niż od pierwszego do pierwszego (i to na najpotrzebniejsze wydatki)a o "przyjemnościach" takich jak urządzanie mieszkania (tak jak by się chciało) o samochodzie (takim jakby się chciało jeździć)o wczasach (w pięknych zakątkach świata)można se tylko pomarzyć:szok:Głowa do góry...mamy kochane dzieciaczki, fajnych (czasami) chłopów,jesteśmy zdrowe (no może że ma się gigant kaca,to wtedy zdrowie trochę szwankuje)i ogólnie bez kasy można cieszyć się tym co się ma (bo wiem że to egoistyczne ale gdy dopadają mnie kryzysy materialnopodobne to pocieszam się tym że wiele ludzi ma gorzej;-))

cd.nastąpi jak se zrobię kaffkę:-p
 
HAPPY ja przez ten suprise jajek w postaci gotowanej/ jajecznicy etc. już od ponad roku nie jadłam ;-)
RYSIA mądrze kobieto piszesz odnośnie dołków finansowych. Tez momentami staram się to sobie jakoś wytłumaczyć ale sa takie chwile, że załamuje ręce i stwierdzam, że żeby miec to co by się chciało trzeba chyba za granicę wyjechać. Pamiętam jak kiedyś na 2tyg. do pracy w niemczech pojechalam [jako opiekunka do 2. dzieci] i.....wracając do PL przywiozłam ze soba więcej pieniędzy niż bym w tym samym czasie u nas przez 2 mies. zarobiła.Ot szara polska rzeczywistość :eek:

wógle to gdzie DORISEK? :-(
 
Ostatnia edycja:
Witam się w ten upalny dzionek :-)


Makucku milion buziaków dla Twojej Alisi z okazji suwaczkowego swięta!!!!!




Rysiaczku wracając do mojego srodowego- wieczornego humorku to ja nie przez chłopa się pobeczałam. Tak mi jakos smutno bylo ,ze mamci już tyle lat nie mam. Mam wrażenie ,ze im starsza jestem tymardziej mi jej brakuje i jakos tak mi było buuu. A co do spotkanka , to smutnam ,ze Cię zabraknie.... oczywiście cobyśmy nie piły wypijemy za Twoje zdrówko i za zdany egzamin !!!


Roxi normalnie aż zapytam co Ty brałas ,ze takiego powera do sprzatania dostałas wczoraj? A co do humorka to nie ma co się smutać. Lajf is brutal i inne nie będzie. Rozumiem Cię jednak , bo tez mam takie dołki czasem. Także pozostaje mi tylko mocno choc wirtualnie Cie utulać. I żeby Ptys się nie rozchorował.


Makuc no i zdazyłas do tego dentysty? Wlasnie czytam ,ze tak . Ehhh Ty to lubisz chyba ból ,ze tak bez znieczulenia. Aparatka! A co totolotka , to jak bylam w czerwcu na slubie to para młoda też sobie zażyczyła zamiast kwiatów (bo zaraz po slubie wracali do Portugali i kwiatów wziąć nie mogli) własnie kupony lotka , ale chyba tez nic nie wygrali. I ja też się wpraszam na lodzika :-D – ojjj to byłoby zbawienne dziś.


Sarisa jak tam dziś humorek?


Happy ale Ci córcia pomaga w porządkach ;-)


kroma trzymam kciuki ,zeby kredyt dali szybciutko i zeby fundamenty stały jeszcze przed zimą.


Dobranocka u mnie ten sam problem . Piore i piorę , ciesze się ,ze wszystko super szybko schnie .... ale do prasowania to się w ten upał wcale nie garnę ;-) No i leży sterta


emiliab no a sobie nic nie kupilas? Ejjjj


Elwirka , mila, Alicja, kania gratuluję kolejnych nowych zdobyczy ząbkowych Oliwci , Patryczkowi ,Isi i drugiej Oliwci.
Co to za dzień ,ze dzieciaczkom zęby rosną jak grzyby po deszczu. Az muszę dziś sprawdzić u Doriana czy przypadkiem i u niego cos nie wyrosło ;-)


ika super,ze wsio ok u lekarza. A @ współczuję :-(


Dziulka super z tą nianią, a Leane jest niezła z tym kieliszkiem. Szybko zaczyna ;-)


mamaagusi super, ze Agusia się naprawiła.


Kania ale ci fajnie , ze taką udana (przespaną) nockę mialas. No a ta duchota to u mnie podobna. Az się myslec nie da . Leję się ze mnie , a klimy w pracy brak :-( Co wymyslilas na prezent , bo mnie to czeka za tydzien i zupełnie nie mam pomysla.


happy mialam taką sama nockę i tez zastanawiam się co bylo przyczyną :-(


natolin mnie tez przytłaczają myśli o jesieni i zimie :-(. Wolę już taki upał.




A cou mnie? Chłop mi się naprawił . Chyba naprawdę miał @.. W kazdym razie wczoraj przyszedł i zaczął mnie przepraszac i tulic .... gubię się w tych jego nastrojach , ale ciesze się ,ze znów jest ok.
Nocka potworna – mały praktycznie nie spał,bo jeczał całą noc . Czyli ja tez miałam pospane. W dodatku dzisobudził się z gorąca główką i zmierzylam mu temp. Stan podgorączkowy , więc podałam panadol. Innych objawów brak. Może zęby? (no bo taka noc z niewiadomego powodu).
Wczoraj zaliczylismy pierwszy raz fryzjera tzn. Dorian. Bałam się ,ze nie usiedzi , będzie plakal albo w najlepszym razie marudził , a ten super grzeczny, spokojny , zaciekawiony , co mu to pani fryzjerka robi :-).Potem jeszcze potańczył stojąc przy stoliku (jak płaciłam) , więc klienci i sama fryzjerka usmialy się z niego nieźle. Wieczorkiem postanowiliśmy z Mikołajem zrobić babeczki (pierwszy raz cos takiego robiłam) i nie uwierzycie , ale wyszły! :-D Troche polewa się rozpłynęła , bo Miki nie mógł się doczekac dekorowania ich takim specjalnym lukrowym pisakiem, więc były jeszcze lekko ciepłe. Najważniejsze ,ze smaczne.


No to chyba tyle.
 
ooo jest i DORIS. a ja tu juz list gończy za Tobą moja droga wysylać chciałam :laugh2: tak więc:
a) cieszy mnie fakt, iż J. @ minęła i w końcu chłopina do normalności wrocił.
b) współczuje nocki. ja bym na zęby ew. 3dniówke stawiała.... hm. oby to jednak to pierwsze było. a może temperatury na dworze tak sie Dodowi we znaki dają?
c) pochwalisz się nowym fryzem Drianka?
d) super, że udało się Wam z Mikim pierwszy raz babeczki zrobić:))))) mniaaam.

:wściekła/y: własnie mi babsztyl roznoszący ulotki dziecko obudził :no::wściekła/y: tak długo dzwoniła domofonem [kto wymyślił domofony, których się odłączyć nie da????????], że jak w końcu odebrałam to dostała opierdziel z informacja, że ja jej otwierac nie mam zamiaru. brrrrrrr. teraz młoda już nie uśnie a ja marude przez pół dnia w domu mieć bede.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry