reklama

Październikowe Mamy 2010

no wlasnie..... NANCY wlasnei widze ze twoja kluseczka ma taki sam zestaw zebow na wyposazeniu:)))))))))))))))) Leane tez u gory ma 4 na dole ma 2:) chyba ze o czyms nowym nie wiem:)
 
reklama
Widzę ze już wszytskie starozaury i młodozaury już śpią?? Kochane dzięki w sumie nic się nie dzieje. Głównie to samo kasa ........ oj i takie pierdołki w sumie nic ważnego. Cieszę się, że poszłam do tego sklepu i zobaczyłam ten plakat to i jakoś przestałam o tym myśleć no i Zuzek jest taki fajny, że kiedy nie śpi nie myślę o tym wszystkim ;-)
Alicja,Miła i komu to jeszcze ząbki wyszły?? oj nie zapoamiętałam bo już późno..... a że sama dziś jestem, bo M. dziś w mieście maqucka zawitał i dopiero jutro wróci.
Dziuluś a Ty już małą z kieliszka pić uczysz oj Ty jedna hehe, ale w sumie niech się uczy a co. I fajnie, ze niania git
 
Bry porannie, na chwilunie bo mam wiercipiętkę u nogi :-)

Renataborysek spóźnione ale szczere suwaczkowe gratki dla Ciebie i Boryska.
Makuc, Dagisu gratujacje suwaczkowe dla Was i Waszych Słoneczek :-)
Dziulka chciałam Ci powiedzieć, że nie jedna z Nas tak się czuje w takich sytuacjach, nie wyrzucaj sobie że to z Twojej winy dziecko płacze kiedy tak nie jest. Wczoraj musiało być coś w powietrzu albo nasze dzieciaczki się zmówiły. Jesteś dobrą mamą, i robisz wszystko żeby tak było więc głowa do góry - po prostu obie miałyście ciężki dzień:-) Super, że mąż Cię tak wspiera, że Niania się Wam nadała a przede wszystkim Leane :-)
Mamaagusi tymi ząbkami się tak nie martw, wyjdą w swoim czasie :-) Mnie podmienił ktoś dziecko ale w drugą stronę, nie wiem gdzie co i jak ale nigdzie się nie mogę ruszyć bo jest mega płacz, nie wiem o co chodzi...ale ręce mi opadają
Sarisa, Rysia mam nadzieję że u Was dziś lepiej i dobry nastrój wrócił :-)
Elwirka wow 4 rano, współczuję tak wczesnej pobudki, powodzenia w PUP.
Makuc, Roxannka, Ida jak Wasze nocki ???

Nocka można powiedzieć super, jedna pobudka na smoka i to mąż wstawał bo jego dyżurek ;-)
Dziś ponad 33 stopnie w cieniu, umrzeć będzie można, a ja mam ambitny plan wybrać się do miasta kupić mężowi prezent urodzinowy, chciałam iść na basen ale nie ma z kim a same raczej się nie wybierzemy.
 
Dzień dobry:)
Cos mi sie dzieje z Amelką- strasznie się budziła w nocy,jakby jej ząbki dokuczały...nie wiem,czy to nadal ta na wpół wykluta druga górna jedynka,czy coś nowego się dzieje...:(((Dałam wieczorem Ibum dla dzieci,ale chyba albo na krótko starczył,albo...nie wiem co...:((((.
Przy okazji gratuluj kolejnych ząbków Dzieciaczkom.U nas jakos nieśpiesznie to idzie.Jak zatrzymała się na tych 3 i pół,tak zostało.Nie,żebym się tym jakoś przejmowała,tylko gorąco mi się robi na myśl,ile jeszcze męczarni przed nami...:no::eek:.
Co do fotki,którą wczoraj wrzuciłam,to to było akurat,jak miałysmy sie wybierac na spacerek,więc przypuszczam,że moja strojnisia wywaliła zawartość szafki z wyrzutem patrząc na mnie- "Ja nie mam co na siebie włożyć";-)- heh,prawdziwa kobieta,nie?;-):-D.A swoją droga,nie mam już sił do ciągłego układania jej ubranek...a robię to,bo nie chcę,by były wygniecione...Nie mam ich gdzie przełożyć,bo musiałabym w to miejsce dać coś innego i byłoby to samo...:baffled:Chyba muszę jakieś zabezpieczenie na drzwiczki zrobić,bo mam dość...
Sariska,Rysia,Roxi,Elwirka,Kroma ,Dziulka i inne zdołowane...:***- dziś będzie lepiej,nie?Musi...
Rysia,ten cytat o przyjaźni,który wstawiłaś,dał mi trochę do myslenia:tak::-)...i juz więcej nic nie powiem,bo bym się znów rozpisała na dwie strony:-D.Co jak co,ale gaduła to ja jestem:zawstydzona/y:;-).
Dziulce gratuluję znalezienia fajnej niani:)- wreszcie trafiłaś na tę jedyną,opłacało sie poczekać:).A kaprysy Leane...cóż...każdemu dziecku zdarza się dzień,że wszystko jest "be" i nie możemy tego brać do siebie.Może była zwyczajnie rozdrażniona upałem i wtedy nic nie pomaga...możesz stawać na głowie,wyciągać "asy atutowe" ,a jej i tak nie będzie pasiło:baffled:- trzeba to brac ze spokojem,powiedzieć wtedy sobie "cóż,moje dziecko ma widocznie taki dzień",nie przejmować się tym aż tak.Jak sprawdziłaś i wiesz,że nic jej nie dolega,jest najedzona,napojona,zabawiona,a i tak marudzi,to co więcej możesz zrobić?Pewnie,że każda z nas chciałaby mieć zawsze uśmiechnięte i radosne dziecko,ale wiadomo,że tak dobrze to nie ma i nieraz musimy się zmagać z małymi marudkami.Chyba w Twoim charakterze nie leży po prostu siedzenie bezczynnie i przeczekiwanie,chciałbyś zawsze rozwiązać problem,ale...po prostu nieraz się nie da i mozesz na głowie stawać i wymyślac cuda -wianki,a i tak będzie źle.A to tylko dodaje Ci wtedy frustracji,jak tak próbujesz wszystkiego i nic,zero efektów...Może jak kiedyś sytuacja się powtórzy,to zwyczajnie wyślij Tatusia z małą marudką na spacer,nieraz to robi ten trik i dziecko się uspokaja.
A co do raczkowania,to odpiszę Ci przy okazji tu,choć pisałas na "Rozwój...".Skoro lekarz twierdzi,że wszystko ok,to cóż...znów pozostaje Ci cierpliwe czekanie...sama pamiętam,jak "wszystkie" dzieci tu już raczkowały,a moja Amelka jakieś dziwaczne wygibasy odstawiała ,wyglądało to ,jakby chciała stawac na głowie czy coś;-)i też już myślałam,że nie będzie:-D:tak:.Aż pewnego dnia skumała,o co chodzi z tym raczkowaniem.Pewnie i Leane niedługo odkryje ten inny sposób przemieszczania się:tak::-).Może jest coś,co w tej chwili bardziej ją fascynuje i zajmuje,niż potrzeba przemieszczania się,zwłaszcza,że tak dobrze sobie radzi pełzając- może aż za dobrze i dlatego nie ma potrzeby zmiany na inny sposób?A tak teraz sobie przypomniałam,że właściwie to u nas woda zrobiła "trick".Nauczyła się raczkować w...jeziorze:-D:tak:- tak jej się spodobało pluskanie łapkami w pozycji na czworaka,że przy okazji odkryła,że stawiając jedną przed drugą,idzie się do przodu.A wcześniej jakos jej to do głowy nie przyszło:-D:-p.
A swoją droga,to jak piszesz,co Leane potrafi już robic z zabawkami,to tylko pozazdrościć;-):tak:-Amelka na razie tylko rozwalać umie to,co ja jej zbuduję:-D- klocki i "foremki" służą do walenia jednym o drugie,wyciągania- jedym słowem- Człowiek Demolka:-D.Do Boba Budowniczego jeszcze jej daleko:-D.
No,to prawie cały post poranny do Dziulki był:-D:-D:-D- tak wyszło;-).
A gratki suwaczkowe dziś dla
Aliczki Makuckowej:-):-):-):tak:Wszystkiego najnajnaj dla Was z okazji pięknej dziesiąteczki:-):-):-):tak::***
Moja Amelka tradycyjnie dosypia po butli o 6.00.Wypadałoby cos zrobic w tym czasie...na przykład skorzystać z chwili spokoju i umyc głowę czy coś...no,zobaczymy,czy mi się uda,zanim wstanie:)
Miłego dzionka wszystkim :***.Oby dziś dzieci były spokojne i radosne,mężowie odgadujący Wasze życzenia,pogoda słoneczna ale nie za upalna i w ogóle,żebyście poczuły,że dziś świat uśmiecha się do Was ,a życie jest,mimo wszystko,piękne:tak:-czego Wam i sobie na dziś życzę;-):tak::-D:happy:.

Doczytałam:
Kania,to udanych zakupów- a masz juz coś upatrzonego,czy będziesz dopiero szukac?A na basen może z Mamą?
 
Ostatnia edycja:
witam Was dziewczynki :-)
u mnie dzisiaj dwie pobudki na smoka i dzień niestety zaczął się już po 6...
spać mi się chce.

HAPPYBETTI mogłabyś się rozpisać na 2 strony o przyjaźni :-) ja bym z chęcią poczytała

MAKUC gratki :-*
 
Ostatnia edycja:
Happy na umycie włosów jeszcze przyjdzie czas, jak dla mnie o przyjaźni i nie tylko możesz pisać stooo stron, bo za każdym razem czytam z zapartym tchem Twe posty:-) Moja rzadko po butli rannej zaśnie :-( Z mamą raczej nie pójdę bo ostatnio kiesko się czuje, jak to Ona mówi, stany przedzawałowe ma:-(dlatego też urlop sobie wzięłam bo ten upał też jej daje w kość... a co do prezentu to upatrzony nie mam ale wiem co chcę kupić ;-)
Natolin widzę że nocki coraz to lepsiejsze :-) u mnie dzień zaczął się 5.39 :-) zdrzemnij się jak Piotruś uda się na pierwszą drzemkę.

Wiercipiętka narobiłaaaa więc pędzę przebrać pieluchę ( a 5 minut temu zmieniałam) najlepiej się w świeżą robi kupkę.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry